Już trwające i zapowiadane w Polsce roztopy dają impuls do działania w swoim ogrodzie i na podjeździe. Kostka brukowa, po całej zimie, woła o pomstę do nieba. Ważne jest szybkie i stanowcze działanie, a nie zostawianie wszystkiego na ostatnią chwilę. Poznaj mój ulubiony sposób na mech i chwasty, który co roku wykonuję w lutym.
Roztopy w Polsce trwają. Kiedy zacząć dbać o kostkę brukową?
Choć mogłoby się wydawać, że walka z chwastami i mchem to temat na wiosnę, to obecna aura sprzyja wcześniejszemu działaniu. Okres roztopów i połówka lutego to idealny moment, w którym niechciani goście między kostką brukową są najbardziej osłabieni po mroźnych tygodniach.
Zobacz także:
Ich system korzeniowy nie jest jeszcze w pełni rozwinięty i aktywny, co sprawia, że sprawia wrażenie bycia podatnym na działanie kwasów i preparatów chwastobójczych. Jeśli zareagujesz teraz, zanim wegetacja chwastów ruszy na dobre, to usuniesz problem w zarodku. Dzięki temu, nie dasz niechcianym roślinom szansy na odbudowę i większy rozrost w głąb szczelin.
Domowy płyn, który „wyżera“ mech i chwasty
Zamiast sięgać po drogie i silne chemicznie herbicydy, możesz przygotować swój domowy płyn, który jest w pełni do walki z chwastami. Najważniejszy jest tutaj ocet wymieszany z wodą w proporcji 2:1. Ja zawsze używam 4 szklanek octu na 2 szklanki wody. Tak przygotowany roztwór najlepiej przelej do butelki z atomizerem i dokładnie spryskaj wszystkie szczeliny między kostkami na swoim podwórku.
Musisz pamiętać jednak o jednej bardzo ważnej zasadzie. Ocet sam w sobie nie odróżnia twoich ulubionych kwiatów od chwastów, więc aplikuj go punktowo i w bezwietrzne dni. To pomoże uniknąć ci przypadkowego zniszczenia trawnika i roślin ozdobnych na rabatach.
Inne domowe sposoby na pozbycie się chwastów z kostki
Jeśli nie masz pod ręką octu, to nic nie szkodzi. Istnieją inne metody, które równie skutecznie działają na mech i chwasty jak sklepowa chemia. Wszystkie je znajdziesz w swojej kuchni. Ja szczególnie polecam te:
- Zwykła sól. Możesz posypać nią bezpośrednio szczeliny lub zrobić bardzo mocny roztwór solanki. Sól wysusza korzenie. Jednak stosuj ją ostrożnie. Nadmierne zasolenie gleby może na długo zahamować wzrost jakichkolwiek roślin w danym miejscu.
- Wrząca woda. To najprostsza metoda na „sparzenie” niechcianych gości. Polewanie chwastów wrzącą wodą (np. po gotowaniu ziemniaków, o ile nie jest mocno osolona) niszczy roślinę i prowadzi do jej obumarcia.
- Soda oczyszczona. Posyp mech sodą, a zahamuje jego rozwój i zpowoduje brązowienie oraz usychanie. Jest to metoda nieco łagodniejsza dla środowiska niż sól, ale równie skuteczna w walce z zielonym nalotem.









