Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nieco ponad 100 lat temu pomidory wciąż były na polskiej wsi egzotyką. Warzywa te dotarły do Europy wcześniej, ale najpierw traktowano je jak rośliny ozdobne. Później, kiedy już doceniono ich walory smakowe, pomidory trafiały na stoły osób bardziej zamożnych. W Polsce dopiero na początku XX wieku stały się bardziej powszechne i trafiły „pod strzechy”. Dziś trudno to sobie wyobrazić – pomidory są w każdym warzywniaku, a wiele osób posiadających własną działkę lub ogródek co roku przygotowuje rozsady i sadzi własne pomidory.
Przez lata, metodą prób i błędów ogrodnicy-amatorzy uczyli się jak dbać o te rośliny, by w sezonie były mocne, zdrowe i dawały duże plony. Poznajcie ciekawą poradę, która bardzo przysłuży się waszym sadzonkom.
Zobacz także:
Domowy sposób na mocne sadzonki pomidorów. Przyda się, gdy nie masz balkonu
Choć ogródki działkowe zakładano w Polsce dawno, cały czas cieszą się one dużym wzięciem. Zwłaszcza w miastach, gdzie osoby mieszkające w blokach chcą mieć choć kawałek zieleni na własny użytek. Sąsiad, który ma taką działkę zdradził mi sprytny sposób na prowadzenie sadzonek – idealny dla tych z was, którzy nie mają w mieszkaniu balkonu.
Jak wszyscy wiemy, rozsady pomidorów trzeba z czasem hartować i w tym celu wynosimy je na zewnątrz. Jeżeli nie możemy tego zrobić, to trzeba „oszukać” sadzonki, czyli stworzyć im warunki podobne do tych, jakie są na dworze.
fot: STOATPHOTO/AdobeStock
Kiedy hartujemy pomidory, na zewnątrz są one wystawiane na działanie niższej temperatury oraz wiatru. Dzięki temu sadzonki są bardziej odporne oraz mocniejsze. W sytuacji, gdy nie możemy wystawić ich na balkon, możemy stworzyć im sztuczny wiatr. Jak to zrobić?
Wystarczy postawić w pobliżu sadzonek niewielki wentylator i pozwolić mu działać na najniższych obrotach. Co ważne, wentylator powinien powoli się obracać, nie może wiać wprost na sadzonki. Rośliny będą „tańczyć” na wietrze, a to je wzmocni. Łodygi będą grubsze i bardziej sztywne.
Ta prosta zasada też jest bardzo ważna: Zasada 24 godzin to sposób na wiadra pomidorów w sezonie. Zdradził mi to sąsiad z działki
Jak prowadzić sadzonki pomidorów? Pamiętaj o tych prostych trikach
Taki sztuczny wiatr to jedna z kilku domowych metod hartowania sadzonek w sytuacji, gdy nie możemy postawić ich na zewnątrz. Świetnie sprawdza się też pozostawienie ich na noc na parapecie przy lekko rozszczelnionym oknie. Dzięki niższej temperaturze sadzonki nie będą się mocno „wyciągały” do góry i pozostaną bardziej krępe. Po jakimś czasie, gdy pomidory już urosną, można zostawić je na parapecie przy uchylonym oknie w dzień na około godzinę, by stopniowo przyzwyczajać je do chłodnego wiatru i temperatury niższej niż w domu.
Ponieważ w naszych mieszkaniach powietrze jest zbyt suche dla większości roślin, dobrze jest postawić obok pomidorów miskę z wodą lub powiesić wilgotny ręcznik na kaloryferze. Pamiętajmy też o myciu okien! Brzmi banalnie, ale przez brudną szybę do roślin dociera mniej światła słonecznego, które w tym momencie jest im bardzo potrzebne. Jeżeli chodzi o podlewanie, lepiej zrobić to raz, a porządnie. Sadzonki pomidorów podlewane zbyt często mogą zacząć gnić i są narażone na choroby grzybowe roślin.









