Aktualne upały w Polsce naprawdę szokują. Temperatury sięgają rekordowych wysokości, jednak pomimo to w dalszym ciągu musimy w miarę normalnie funkcjonować, choć zapewne większość z nas chciałoby się zamknąć w swoich klimatyzowanych czterech ścianach. Dla wielu kobiet największą zagwozdką może być to, jak ubierać się do pracy, gdy tak naprawdę żar leje się z nieba. Ja mam na to swoje sprawdzone patenty, z których korzystam tak naprawdę każdego lata. Podstawą mojej garderoby są luźne, przewiewne i oddychające ubrania. Ostatnio prawdziwe perełki dorwałam w Lidlu.

Spodnie z Lidla trafiły na promocję. Mają świetny krój i są mega wygodne

Wiele osób zakłada, że im jest cieplej na zewnątrz i im bardziej świeci słońce, tym więcej ciała należy odkryć, aby było nam chłodniej. Jednak jest to największy błąd, jaki popełniamy latem. Gdy słońce mocno praży, warto zakryć ciało, aby nie potęgować uczucia gorąca, ale kluczem jest tutaj dobór odpowiednich ubrań. Warto stawiać na naturalne tkaniny, które pozwalają skórze oddychać.

Zobacz także:

Dlatego od lat w swojej letniej garderobie muszę mieć kilka par długich, luźnych spodni. Ostatnio udało mi się dorwać świetny model na wyprzedaży w Lidlu. Są to spodnie wide leg, charakteryzujące się szerokimi nogawkami na całej ich długości. Dzięki temu nie opinają nóg, zapewniają odpowiedni przewiew powietrza oraz nie krępują ruchów. Co więcej, takie spodnie również znakomicie maskują masywniejsze uda oraz łydki. W odróżnieniu od typowych rurek, nie podkreślają naszych krągłości.

Spodnie z Lidla mają jeszcze jedną bardzo ważną zaletę, a mianowicie gumkę w pasie. Dzięki temu nie uciskają brzucha i idealnie dopasowują się do sylwetki. Można czuć się w nich komfortowo o każdej porze dnia. Model ten ma normalną wysokość stanu, która dobrze zbiera brzuch i tuszuje wystające boczki. Myślę, że takie perełki pasują kobietom w każdym wieku i zdecydowanie stanowią podstawę letniej garderoby.

Te sandały też przypadną ci do gustu. Zobacz: Nie „babcine”, a wygodne. Prawie setka Polek poleca te sandałki z wyprzedaży CCC. Zbawienie dla zmęczonych stóp

Spodnie z Lidla kuszą niską ceną. W składzie mają tylko len i bawełnę

Spodnie z Lidla kuszą do zakupu już swoją regularną ceną, która jest szokująco niska. Teraz w dodatku trafiły na wyprzedaż, więc niemal w sekundę dodałam je do koszyka. Zamiast 49,99 zł zapłaciłam za nie tylko 39,99 zł. Warto zaznaczyć, że nie jest to tani model z poliestru. Spodnie te uszyto z materiału zawierającego 70% bawełny i 30% lnu. Nic dziwnego, że cieszą się tak dużą popularnością. Na stronie sklepu zamieszczono prawie 200 opinii na ich temat.

fot. lidl.pl

Zarówno len, jak i bawełna stanowią najlepszy wybór na lato. Tkaniny te zapewniają odpowiednią cyrkulację powietrza, dzięki czemu skóra może swobodnie oddychać. W ubraniach z nich wykonanych znacznie mniej się pocimy niż w modelach z poliestru. Dodatkowo tkaniny te doskonale odprowadzają wilgoć z ciała, dzięki czemu materiał pozostaje suchy i nie przykleja się do ciała.

Dużą zaletą bawełny jest również jej niesamowita miękkość. Ubrania z niej wykonane są bardzo przyjemne w dotyku i delikatnie opływają sylwetkę. Len może wydawać się nieco bardziej szorstki i nie każdemu przypadnie do gustu, jednak w przypadku spodni z Lidla zastosowano tu bardzo dobre proporcje. 30% lnu mocno wpływa na przewiewność ubrań, a 70% bawełny na ich miękkość.

Beżowe spodnie stały się moimi letnimi ulubieńcami. Pozostałe warianty też kuszą

Spodnie z Lidla dostępne są w trzech wariantach kolorystycznych. Moje serce od razu skradł beżowy model. Odcień ten można określić jako piaskowy i myślę, że idealnie wpisuje się on w letni klimat. Beżowe spodnie stanowią bazę wielu stylizacji. Idealnie będą komponowały się z górą w równie uniwersalnych kolorach, czyli bieli, czerni, szarości i brązu, ale nie tylko. Znakomity duet stworzą także z nieco bardziej zwariowanymi odcieniami, szczególnie pastelami, które co roku wiodą prym latem.

Beżowe spodnie są na tyle klasyczne i ponadczasowe, że śmiało można nosić je do pracy. Ja najczęściej łączę je z karmelowymi klapkami i zwiewną koszulą w różnych kolorach. Zdarza mi się stawiać na podobny piaskowy model lub błękitno-biały w paski. Elegancka koszula nieco przełamuje luźny styl spodni o kroju wide leg, więc taki look to strzał w dziesiątkę do pracy. Jeśli zależy nam na jeszcze większej formalności, klapki można wymienić na mokasyny, jednak polecam wybrać model wykonany ze skóry naturalnej, aby nasze stopy za bardzo się nie pociły.

Pozostałe warianty to klasyczna czerń, która z pewnością przypadnie do gustu większości kobietom oraz bardziej zwariowany model w biało-zielone liście. Muszę przyznać, że mocno zastanawiam się nad zakupem wzorzystego wariantu, ponieważ uważam, że idealnie sprawdzi się on na letnie wyjazdy.