Eleganckie buty potrafią całkowicie zmienić nawet najprostszy zestaw do pracy. Problem zaczyna się wtedy, gdy piękny fason dobrze wygląda tylko przez pierwszą godzinę, a później marzymy już wyłącznie o zdjęciu butów. Sama coraz częściej zwracam więc uwagę nie tylko na wygląd obuwia, ale też na wysokość i kształt obcasa oraz materiały wykorzystane w środku. Szczególnie ważne jest to przy parze, w której trzeba spędzić większą część dnia. Na szczęście elegancja wcale nie musi oznaczać wysokiej szpilki.
Czółenka Lasocki znalazłam dla mamy wśród nowości w CCC. Elegancki fason od razu przykuł moją uwagę
Moja mama jest już po sześćdziesiątce i zdecydowanie unika wysokich obcasów. Nie oznacza to jednak, że chce zrezygnować z eleganckich butów, szczególnie tych noszonych do pracy. Zależy jej na wygodzie, ale nadal chce wyglądać kobieco i z klasą. Ostatnio poprosiła mnie więc, żebym rozejrzała się za czółenkami, w których będzie mogła swobodnie spędzić dzień poza domem.
Zobacz także:
Pierwsze kroki skierowałam do CCC i wśród nowości znalazłam czółenka Lasocki. Od razu spodobał mi się ich klasyczny fason. Są eleganckie, ale nie wyglądają przesadnie oficjalnie, dlatego mama może nosić je nie tylko do pracy. Uwagę przyciąga również dekoracyjna kokarda na przodzie, która przełamuje prostą formę i dodaje butom wdzięku.
Duże znaczenie miały dla mnie materiały. Zewnętrzną część wykonano z zamszu oraz naturalnej skóry licowej, a wewnątrz zastosowano naturalną skórę. Skórzana jest również wkładka. Naturalna skóra jest miękka, z czasem dobrze dopasowuje się do stopy i zapewnia jej większy komfort niż sztywne materiały. Mama zdążyła już przetestować buty podczas dnia w pracy i bardzo dobrze oceniła ich wygodę.
Czółenka kosztują 269,99 zł, ale obecnie można skorzystać z dodatkowej promocji. Przy zakupie minimum dwóch dowolnych produktów CCC nalicza w koszyku 20% rabatu. W przypadku tej pary oznacza to cenę około 215,99 zł po spełnieniu warunków promocji.
fot. ccc.eu
Niski obcas delikatnie unosi sylwetkę i daje stopom stabilne podparcie. Spiczasty nosek sprawia, że czółenka wyglądają jeszcze zgrabniej
Mama najbardziej obawiała się obcasa, bo właśnie z wysokich modeli zrezygnowała już jakiś czas temu. Tutaj ma on jednak tylko 4 cm i jest szeroki, w kształcie klocka. Taka konstrukcja zapewnia stopie stabilniejsze podparcie niż cienka szpilka. Jednocześnie kilka centymetrów wysokości wystarcza, żeby delikatnie unieść sylwetkę i optycznie wydłużyć nogi. Mamie takie rozwiązanie bardzo się spodobało, bo może nadal nosić eleganckie buty bez balansowania na wysokim obcasie.
Czółenka mają też zwężany, spiczasty nosek. Dzięki niemu stopa wygląda smuklej, a cały fason nabiera bardziej eleganckiego charakteru. Zamsz połączono przy nosku z gładką skórą, więc nawet przy jednolitym kolorze buty nie wyglądają nudno.
Perełkę na jesień znalazłam też w Reserved. Zobacz: W cenie swetra dorwałam wełniany 2-częściowy komplecik. Ma skandynawski luz i otula ciepełkiem. Będę w nim śmigać do wiosny
Czekoladowy brąz będzie mocnym kolorem tej jesieni. Te czółenka pasują do wielu klasycznych ubrań
Mama wybrała brązową wersję i moim zdaniem był to świetny wybór na jesień. Odcień jest głęboki, czekoladowy, a zamsz dodatkowo podkreśla jego charakter. Brązy już od kilku sezonów mocno trzymają się jesiennej mody i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższych miesiącach miało być inaczej. Są przy tym znacznie łatwiejsze do noszenia, niż mogłoby się wydawać.
Takie czółenka zestawiłabym przede wszystkim z beżem, kremem, karmelem i écru. Będą dobrze wyglądały przy materiałowych spodniach i jasnej koszuli, ale równie łatwo połączyć je z prostą sukienką czy spódnicą midi. Czekoladowy brąz dobrze dogaduje się również z granatem, bordo oraz klasycznym jeansem.
Mama zamierza nosić je głównie do pracy, choć moim zdaniem szkoda byłoby ograniczać je tylko do biurowych zestawów. Z jeansami i marynarką będą wyglądały mniej formalnie, a nadal bardzo schludnie.

Obserwuj nas na Google







