Jesienna szafa ma u mnie jedną zasadę. Nowa rzecz musi pasować do tego, co już wisi na wieszakach. Nie chcę kupować butów, a następnie szukać do nich nowych spodni, płaszcza i torebki. Dlatego mokasyny lubię szczególnie. Łączę je z jeansami, prostymi spodniami, spódnicą midi, a nawet sukienką i grubszymi rajstopami. Model Esmara z Lidla od razu zwrócił moją uwagę kolorem. Producent określa go jako burgundowy, mnie kojarzy się z dojrzałą wiśnią. Do wyboru jest również klasyczna czerń. Buty są wsuwane, mają profilowaną podeszwę zewnętrzną TPR i występują w rozmiarach od 36 do 41.
Burgundowe mokasyny z Lidla przypominają mi kolor dojrzałych wiśni. Przy jeansach wyglądają ciekawiej niż kolejna para czarnych butów
Jesienią burgund wraca do mojej szafy regularnie. Ma w sobie coś z brązu, coś z czerwieni, ale nie jest tak mocny jak klasyczna czerwień. Dzięki temu łatwo połączyć go z kolorami, które noszę o tej porze roku najczęściej. Granatowe jeansy, beżowy trencz, szary sweter, czekoladowa marynarka czy czarne spodnie tworzą z nim spójną całość. Nie muszę przy tym dobierać torebki dokładnie w tym samym odcieniu. Wręcz przeciwnie, brązowa albo czarna wygląda przy takich mokasynach bardzo naturalnie.
Zobacz także:
Podoba mi się też kontrast między klasyczną górą buta a czarną podeszwą. Na zdjęciu dobrze widać charakterystyczny pasek na przodzie, który od lat kojarzy się z mokasynami. Niżej zaczyna się jednak znacznie mocniejszy element. Podeszwa jest gruba, ciemna i ma wyraźny bieżnik. Lidl podaje, że zastosowano profilowaną podeszwę zewnętrzną TPR. Właśnie dzięki temu wizualnemu połączeniu buty nie wyglądają jak klasyczne mokasyny wyciągnięte z szafy sprzed kilkunastu lat. Mają bardziej współczesny charakter. Za parę trzeba zapłacić 59,99 zł. Przy zakupie zwracam jednak uwagę nie tylko na kwotę. Sprawdzam przede wszystkim wykonanie, dopasowanie do stopy i to, czy fason rzeczywiście współpracuje z moją garderobą. Buty noszę przecież przez wiele godzin, więc sam atrakcyjny wygląd nie wystarcza.
fot. lidl.pl
Gruba czarna podeszwa zmienia charakter klasycznego fasonu. Te mokasyny nie wyglądają jak eleganckie półbuty sprzed lat
Mokasyny długo kojarzyły mi się z bardzo zachowawczymi stylizacjami. Eleganckie spodnie w kant, koszula, płaszcz i obowiązkowo mała torebka. Ten model pokazuje, że nie trzeba trzymać się takiego schematu. Gruba podeszwa daje mocniejszy efekt, dlatego zakładam je również do szerokich jeansów albo prostych spodni kończących się nad kostką. Do tego miękki sweter i większa torba. Mam gotowy zestaw na zakupy, spotkanie z koleżanką czy zwykłe wyjście do miasta. Buty są wsuwane, więc nie ma tu sznurowadeł ani klamer. Producent podkreśla właśnie wygodne wsuwanie jako jedną z cech produktu. Dla mnie to zaleta w codziennym obuwiu. Jesienią wystarczy już płaszcz, szalik i torebka pełna drobiazgów. Nie potrzebuję jeszcze walki ze skomplikowanym zapięciem przy każdym wyjściu.
Chcesz więcej inspiracji na jesień? To też może ci się spodobać: Dni coraz krótsze, więc kupiłam czekoladowe solary za 26,99 zł w Action. Wykrywają ruch i są wodoodporne, w pakiecie zestaw montażowy
Przed zakupem zwracam jednak uwagę na jedną istotną rzecz. Na stronie Lidla materiał wierzchni, wyściółka, podeszwa wewnętrzna oraz zewnętrzna zostały opisane jako "inny materiał". Nie nazywam więc tych mokasynów skórzanymi. Sam wygląd na zdjęciu nie wystarcza, żeby przypisać im konkretny rodzaj materiału. To szczególnie ważne przy butach, bo część osób świadomie szuka skóry naturalnej, a inne jej unikają.
Mokasyny noszę nie tylko do eleganckich spodni i płaszcza. Z jeansami oraz grubszym swetrem tworzą mój najprostszy zestaw na jesień
Najłatwiejsza stylizacja zaczyna się u mnie od prostych jeansów. Dodaję jasny sweter, burgundowe mokasyny i brązową torebkę. Kolor butów jest wtedy jedynym mocniejszym akcentem. Gdy chcę wyglądać bardziej elegancko, jeansy zamieniam na czarne spodnie z szerszą nogawką, a sweter na koszulę i marynarkę. Te same buty zostają na nogach. Lubię też zestawienie burgundu z beżem. Jasny trencz albo karmelowy płaszcz uspokaja intensywny kolor i sprawia, że całość wygląda bardzo jesiennie. Nie trzeba przy tym szukać wymyślnych dodatków. Czasem właśnie najprostsze ubrania najlepiej pokazują ciekawy fason obuwia.
Lidl oferuje ten model również w czerni, a rozmiarówka obejmuje numery od 36 do 41. Czarna wersja jest bardziej zachowawcza i łatwa do zestawienia praktycznie ze wszystkim. Ja jednak patrzę w stronę burgundu. Po miesiącach noszenia bieli, jasnych beżów i letnich kolorów mam ochotę na coś głębszego. Odcień dojrzałej wiśni robi dokładnie taki efekt, a mocna podeszwa sprawia, że mokasyny nie są przesadnie eleganckie. To właśnie ten kontrast podoba mi się w nich najbardziej.

Obserwuj nas na Google







