Jesienne ubrania mają u mnie zdać jeden podstawowy test. Po całym dniu nie mogę marzyć wyłącznie o tym, żeby jak najszybciej je z siebie zdjąć. Tym razem zamiast kolejnych jeansów zaczęłam więc rozglądać się za czymś miękkim, luźnym i wygodnym, ale nadal nadającym się do wyjścia z domu. W Pepco trafiłam na welurowy komplet w jednym z najmodniejszych kolorów tej jesieni. Skończyło się na tym, że do domu wróciłam z dwoma wersjami kolorystycznymi.
Jesienią nie zamierzam gnieździć się cały dzień w niewygodnych jeansach. Szukałam czegoś miękkiego, ale nie chciałam rezygnować z modnego wyglądu
Kiedy robi się chłodniej, automatycznie coraz rzadziej mam ochotę wciskać się w sztywne jeansy. Jesienią spędzam więcej czasu w domu, ale w ciągu dnia wyskakuję też na zakupy, załatwiam sprawy na mieście czy jadę na działkę. Potrzebowałam więc stroju, który będzie wygodny jak domowy dres, a jednocześnie nie będzie wyglądał jak piżama.
Zobacz także:
Właśnie dlatego zaczęłam zaglądać do popularnych sieciówek. Dresy wróciły zresztą do codziennych stylizacji już kilka sezonów temu i dzisiaj spokojnie można połączyć je z trenczem, krótką kurtką, sneakersami czy nawet bardziej elegancką torebką. Najbardziej interesowały mnie komplety w jesiennych kolorach. Zamiast szarości szukałam czekoladowego brązu, bordo albo głębokiej zieleni.
W Pepco moje poszukiwania właściwie się skończyły. Na wieszaku zobaczyłam miękki, welurowy zestaw w ciemnym czekoladowym odcieniu. Kolor od razu mnie przekonał, bo przy twarzy wygląda bardzo korzystnie i pięknie podkreśla mi oczy. Jeszcze bardziej spodobał mi się jednak sam fason.
Welurowy dres z Pepco kosztuje niewiele, a robi gotową jesienną stylizację. Spodnie mają szeroką nogawkę, a bluza rękaw 3/4
Dres z Pepco składa się z dwóch osobno wycenionych elementów. Spodnie kosztują 35 zł, natomiast bluzka 25 zł, więc za cały zestaw wychodzi 60 zł. Jak na komplet, który mogę później dowolnie rozdzielać i łączyć z rzeczami znajdującymi się już w szafie, cena wydała mi się naprawdę przyjemna.
Spodnie najbardziej spodobały mi się ze względu na krój. Mają elastyczną talię i prostą, szeroką nogawkę, więc nie opinają nóg tak jak legginsy czy dopasowane dresy. Materiał miękko się układa, a welurowa powierzchnia sprawia, że nawet prosty fason nabiera jesiennego charakteru. W czekoladowym kolorze efekt jest szczególnie ciekawy, bo brąz dobrze komponuje się z beżem, kremem, czernią czy denimem.
Do kompletu jest bluzka z rękawem 3/4. Nie ma kaptura, zamka ani dużych napisów, dlatego całość jest bardzo prosta. I właśnie to najbardziej mi odpowiada. Górę mogę założyć również do jeansów albo spódnicy, a spodnie zestawić ze zwykłym T-shirtem, swetrem czy białą koszulą. Za 60 zł dostałam więc nie jedną, a kilka możliwości na codzienne stylizacje.
Czekoladowy komplet nie wystarczył, więc wzięłam też czarny. Z rozmiarem radzę jednak uważać. Okazał się większy, niż potrzebowałam
Na jednym zestawie się nie skończyło. Obok czekoladowej wersji wisiał również welurowy dres damski w czerni. Uznałam, że przy tak prostej formie drugi kolor naprawdę się przyda. Czarny jest jeszcze łatwiejszy do zestawiania z kurtkami i butami, a czekoladowy zostawiam na dni, kiedy mam ochotę na typowo jesienną paletę.
To również może cię zainteresować: Poranek ciepły, wieczorem ziąb – i weź się ubierz. W Lidlu znalazłam rozwiązanie za 29,99 zł, modne 50-tki oszaleją
Przy przymierzaniu czekało mnie jednak spore zaskoczenie. Na co dzień noszę XL, dlatego odruchowo właśnie takiego rozmiaru zaczęłabym szukać na wieszaku. Tymczasem w przypadku tego zestawu dobrze leży na mnie M. Warto więc nie kierować się informacjami na metce, lecz wszystko przymierzyć przed zakupem. Oczywiście, jeśli sklep oferuje taką możliwość. Ja miałam w pamięci również to, że w przypadku, gdyby rozmiar był zbyt mały/duży, zawsze mogę zwrócić produkty do Pepco w przeciągu 30 dni.

Obserwuj nas na Google







