Moda na PRL nie zwalnia tempa – wręcz przeciwnie, w świecie wnętrzarskim stare meble z lat 60., 70. i 80. to teraz absolutny must have. Krzesła, które jeszcze kilka lat temu lądowały na śmietniku, dziś są poszukiwane przez architektów, projektantów i kolekcjonerów. Oryginalne egzemplarze osiągają zawrotne ceny na aukcjach, a odrestaurowane sztuki błyszczą w stylowych salonach. Jeśli w piwnicy, na strychu czy w domku na działce stoją stare krzesła, warto przyjrzeć im się bliżej – być może kryją się wśród nich prawdziwe skarby.

Kultowe krzesła z PRL-u, które dziś są warte majątek

Na liście najbardziej pożądanych modeli z czasów PRL-u króluje krzesło 200-190, znane również jako Grzybek. To projekt Rajmunda Hałasa z 1963 roku, który zyskał drugie życie w oczach miłośników polskiego designu. Obecnie nie jest produkowane, więc można je zdobyć jedynie jako mebel do renowacji. Ceny? Na popularnych portalach aukcyjnych dochodzą nawet do 900–1200 zł za sztukę, w zależności od stanu i wersji wykończenia.

Zobacz także:

Kolejny klasyk to krzesło patyczak, czyli model o szczebelkowym oparciu, który można spotkać w różnych wariantach – od klasycznych drewnianych po nowoczesne reinterpretacje. Nowe wersje są nadal produkowane przez Fameg, ale to oryginały z PRL-u cieszą się największym zainteresowaniem. Na aukcjach pojedyncze sztuki potrafią kosztować od 200 do 500 zł, a odrestaurowane komplety osiągają ceny rzędu 1500–2000 zł za cztery krzesła.

Wśród bardziej nietypowych projektów wyróżnia się krzesło Skoczek (GFM-57/200-203) zaprojektowane przez Juliusza Kędziorka w 1965 roku. Z oparciem inspirowanym skocznią narciarską i lekką konstrukcją, model ten bywa prawdziwym rarytasem – ceny za sztukę potrafią sięgać 700–1000 zł, szczególnie gdy trafi się wersja zachowana w oryginalnym stanie.

Warto też zwrócić uwagę na krzesło Muszelka (1020B), projekt Wacława Leśniewskiego z charakterystyczną „dziurką” w oparciu. Produkowane przez zaledwie dwa lata, dziś bywa prawdziwym białym krukiem. Jego ceny na aukcjach potrafią przebić 800 zł, a w dobrym stanie – nawet ponad 1000 zł.

Na koniec coś dla fanów minimalistycznych form – metalowe krzesło siatkowe zaprojektowane przez Henryka Sztabę w 1968 roku dla PSS Społem. Obecnie produkcję kontynuuje jego wnuk, Tomasz Sztaba. Oryginały z epoki to cenna zdobycz – ich ceny zaczynają się od 400 zł, ale rzadkie sztuki w dobrym stanie potrafią osiągać nawet 1500 zł.

Gdzie szukać krzeseł z PRL-u i jak je rozpoznać?

Znalezienie perełek z PRL-u nie zawsze wymaga wielkich inwestycji – czasem wystarczy dobrze rozejrzeć się po piwnicy, strychu czy zapomnianym domku letniskowym. Jeśli tam nic nie ma, warto przeszukać portale aukcyjne, grupy tematyczne na Facebooku, a także komisy meblowe i pchle targi. Czasem nawet mocno zniszczone egzemplarze mogą zyskać drugie życie po odnowieniu.

Przy rozpoznawaniu modeli warto zwrócić uwagę na charakterystyczne elementy:

  • Grzybek ma delikatnie zaokrąglone siedzisko i smukłe nogi,
  • Patyczak wyróżnia się pionowymi szczebelkami w oparciu,
  • Skoczek ma dynamiczną linię oparcia,
  • Muszelka posiada otwór w dolnej części oparcia,
  • Krzesło siatkowe – metalowa siatka zamiast klasycznego siedziska.

Czasami trudno ocenić autentyczność na pierwszy rzut oka, dlatego przy cenniejszych egzemplarzach warto porównać zdjęcia z oryginalnych katalogów lub skonsultować się z pasjonatami na forach. Niezależnie od modelu – im bardziej oryginalny stan i rzadszy egzemplarz, tym wyższa cena. I co najważniejsze – moda na PRL nie przemija, więc wartość tych mebli wciąż rośnie.