Kuchnia ma kilka takich miejsc, które wyglądają czysto tylko do chwili, gdy spojrzymy na nie pod odpowiednim kątem. U mnie jednym z nich jest okap. Z przodu przecieram go regularnie, ale wystarczy przesunąć dłonią po górnej części obudowy i od razu wiadomo, gdzie trafiają drobinki tłuszczu unoszące się podczas smażenia.
Problem polega na tym, że ten brud nie jest zwykłym kurzem. W powietrzu nad kuchenką unoszą się mikroskopijne kropelki tłuszczu, które osiadają na okapie i pobliskich szafkach. Kurz bardzo szybko się do nich przykleja. Z czasem powstaje lepka warstwa, której sama woda często nie rusza. Im dłużej jej nie ścieramy, tym mocniej trzyma się powierzchni.
Zobacz także:
Najprostsze rozwiązania czasem okazują się najbardziej skuteczne. W kuchni warto zacząć od tego, co już mamy pod ręką
Ten sposób polubiłam przede wszystkim za prostotę. Nie trzeba przygotowywać płynu ani odmierzać kilku składników. Wystarczy wymieszać sodę oczyszczoną ze skrobią ziemniaczaną mniej więcej w równych proporcjach. Niewielką ilość mieszanki nanoszę na wilgotną ściereczkę i delikatnie przecieram zabrudzone miejsce.
Połączenie tych dwóch proszków dobrze sprawdza się właśnie przy tłustym kurzu. Skrobia pomaga zebrać śliski, lepki film z powierzchni, natomiast soda ułatwia odspojenie zabrudzenia. Najbardziej widać różnicę na tych częściach okapu, których nie przeciera się codziennie, czyli na górze obudowy i po bokach. Taką mieszankę można też wykorzystać na górnych powierzchniach kuchennych szafek, gdzie często odkłada się bardzo podobna warstwa.
Nie wsypuję jednak dużej ilości proszku i nie szoruję na siłę. Lekko wilgotna ściereczka w zupełności wystarczy. Po czyszczeniu warto zebrać resztki mieszanki czystą, wilgotną szmatką, a następnie wytrzeć powierzchnię do sucha.
Przy delikatnych, lakierowanych albo nietypowych powierzchniach zawsze zaczęłabym od niewidocznego fragmentu. Soda jest drobnym proszkiem, dlatego mocne tarcie nie jest dobrym pomysłem. W tym sposobie chodzi bardziej o cierpliwe zebranie tłustej warstwy niż o intensywne szorowanie.
Nie każdy brud trzeba od razu traktować mocną chemią. Dwa inne domowe sposoby też mogą dać sobie z nim radę
fot: SKfoto/AdobeStock
Drugi sposób jest jeszcze prostszy i właściwie nie wymaga żadnych dodatkowych zakupów. Zwykły płyn do mycia naczyń powstał przecież po to, żeby usuwać tłuszcz z talerzy, patelni i garnków. Na obudowie okapu może zadziałać dokładnie na tej samej zasadzie.
Do miseczki z ciepłą wodą dodaję odrobinę płynu, zwilżam miękką ściereczkę i bardzo dobrze ją wyciskam. To ważne, ponieważ okapu nie powinno się mocno moczyć, szczególnie w pobliżu przycisków, przewodów i elementów elektrycznych. Wilgotną szmatkę przykładam do tłustego miejsca na krótką chwilę, a dopiero później przecieram.
Przy świeższym osadzie często już to wystarcza. Gdy tłuszcz zdążył zaschnąć, lepiej powtórzyć czynność kilka razy niż próbować zeskrobywać zabrudzenie ostrą gąbką. Na koniec przecieram obudowę czystą wodą, żeby nie zostały smugi po detergencie, i dokładnie ją osuszam.
Czytaj także: Końcówka mopa zrobiła się szara? Nie kupuję nowej, tylko moczę ją w tej mieszance za grosze
Ten sposób ma jeszcze jedną zaletę. Łatwo kontrolować ilość środka i nie trzeba przygotowywać mocno pachnącej mikstury. Przy regularnym sprzątaniu może wystarczyć do tego, żeby lepka skorupka w ogóle nie zdążyła się utworzyć.
Ocet przydaje się przy kuchennym osadzie i smugach. Nie każda powierzchnia dobrze jednak znosi kwaśne środki
W wielu domach do sprzątania wykorzystuje się również roztwór octu i wody. Może być pomocny przy lekkim tłustym nalocie oraz smugach, szczególnie wtedy, gdy chcemy szybko odświeżyć łatwą do mycia powierzchnię. Ściereczkę zwilżam przygotowanym roztworem, dokładnie ją wyciskam i przecieram zabrudzenie, a później wycieram wszystko do sucha.
Tutaj trzeba jednak zachować więcej ostrożności. Ocet jest kwaśny i nie nadaje się do każdej powierzchni. Nie stosowałabym go w ciemno na kamieniu naturalnym, delikatnych powłokach czy materiałach, których producent nie zaleca czyścić kwaśnymi preparatami. Najbezpieczniej najpierw sprawdzić sposób pielęgnacji konkretnego okapu.
Nie mieszam też octu z przypadkowymi środkami czystości. Domowe sposoby mają sens wtedy, gdy są proste, a nie wtedy, gdy zaczynamy tworzyć w kuchni cały zestaw chemicznych kombinacji.
Najważniejsza jest jednak regularność. Świeży tłusty nalot schodzi dużo łatwiej niż warstwa, która przez kilka tygodni zdążyła połączyć się z kurzem. Sama staram się więc raz na jakiś czas przejechać wilgotną ściereczką także po górze okapu. To minuta pracy, która później potrafi oszczędzić sporo szorowania.

Obserwuj nas na Google







