Dekoracyjne domki, które można podświetlić, od kilku sezonów nie wychodzą z mody. Kobiety ustawiają je na parapetach, komodach i stołach, bo od razu dodają wnętrzu ciepła i przyjemnej atmosfery. Sama uwielbiam takie dodatki, ale nie zawsze mam ochotę wydawać kilkadziesiąt złotych na jedną ozdobę. Dlatego bardzo się ucieszyłam, gdy odkryłam podobny model w Sinsay. Wygląda efektownie, robi klimat i kosztuje zdecydowanie mniej niż wersja z Homla.

Domek LED z Homla robi wrażenie od pierwszego spojrzenia. Cena jednak potrafi ostudzić entuzjazm

Nie da się ukryć, że ceramiczne dekoracje z Homla mają swój urok. Model Crispo od razu przyciąga wzrok brązową fakturą, delikatnym podświetleniem LED i bardzo przytulnym wyglądem. Tego typu ozdoby świetnie wpisują się w modne wnętrza inspirowane stylem skandynawskim, rustykalnym albo japandi. Producent podkreśla, że domek można ustawić praktycznie wszędzie, na półce, parapecie czy stole. I rzeczywiście, wygląda pięknie nawet wtedy, gdy stoi sam.

Zobacz także:

Dużym plusem jest też ceramiczne wykonanie. Dzięki temu dekoracja wygląda solidniej niż plastikowe odpowiedniki z marketów. Podświetlenie LED daje ciepłe światło, które wieczorem tworzy bardzo przyjemny klimat. 

fot. Homla.com

Problem pojawia się jednak przy cenie. Obecnie za domek trzeba zapłacić 53 zł po promocji. Wcześniej kosztował aż 79 zł. I właśnie wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę warto wydawać tyle pieniędzy na jedną dekorację. Zwłaszcza że podobnych dodatków w sklepach pojawia się teraz mnóstwo.

Sama lubię ładne wnętrza, ale jeszcze bardziej lubię rozsądne zakupy. Dlatego zaczęłam szukać tańszej alternatywy. I wtedy trafiłam do Sinsay.

W Sinsay znalazłam bardzo podobny świecznik. Cena jest dużo niższa i to właśnie przyciąga uwagę

Świecznik w kształcie domków z Sinsay od razu przypomniał mi model z Homla. Ma podobny klimat, minimalistyczny wygląd i również pięknie prezentuje się na półce czy komodzie. Jasny kolor sprawia, że pasuje praktycznie do każdego wnętrza. Można go połączyć zarówno z nowoczesnymi dodatkami, jak i bardziej klasycznymi dekoracjami.

Największą różnicę widać jednak przy cenie. W Sinsay kosztuje 35,99 zł, czyli wyraźnie mniej niż model z Homla. A efekt wizualny nadal robi bardzo dobre wrażenie. Szczególnie gdy wieczorem zapalisz w środku świeczkę albo ustawisz obok lampki LED.

Bardzo spodobało mi się też to, że opinie klientek są naprawdę pozytywne. W komentarzach pojawiają się krótkie, ale konkretne recenzje. Kobiety piszą po prostu, że to „super ozdoba” i „urocze domki”. I szczerze mówiąc, trudno się z tym nie zgodzić. Czasami właśnie takie drobiazgi najmocniej budują klimat mieszkania.

fot. Sinsay.com

Mam też wrażenie, że Sinsay coraz częściej zaskakuje dodatkami do domu. Jeszcze kilka lat temu wiele osób kojarzyło ten sklep głównie z ubraniami. Dziś można tam znaleźć naprawdę modne dekoracje w bardzo rozsądnych cenach. I właśnie dlatego regularnie zaglądam do działu home.

Co ważne, taki świecznik nie wygląda tanio. To jedna z tych rzeczy, które spokojnie mogłyby stać w dużo droższym sklepie wnętrzarskim. A przecież właśnie o to chodzi w sprytnych zakupach. Żeby znaleźć coś efektownego bez przepłacania.

Takie domki tworzą wyjątkowy klimat w mieszkaniu. Wystarczy jeden detal, by wnętrze wyglądało przytulniej

Uwielbiam dodatki, które od razu ocieplają wnętrze. Ceramiczne domki zdecydowanie należą do tej grupy. Nawet gdy w mieszkaniu jest zwyczajnie i minimalistycznie, taka dekoracja sprawia, że robi się bardziej domowo i przytulnie.

Najładniej wyglądają wieczorem. Delikatne światło przebijające przez okienka tworzy bardzo spokojny klimat. To właśnie dlatego wiele osób ustawia takie dekoracje w salonie albo sypialni. Świetnie prezentują się także na świątecznym stole czy zimowym parapecie.

Podoba mi się również to, że można je łatwo łączyć z innymi ozdobami. Wystarczy dodać kilka świec, lampki cotton balls albo mały stroik i od razu całe wnętrze wygląda bardziej stylowo. A przecież nie trzeba wydawać fortuny, żeby osiągnąć taki efekt.

Mam wrażenie, że coraz więcej osób szuka dziś właśnie takich dekoracji. Prostych, ale efektownych. Takich, które nie krzyczą kolorami i nie wyglądają tandetnie. Ceramiczne domki idealnie wpisują się w ten trend.

Sama coraz częściej wybieram tańsze odpowiedniki drogich produktów. I szczerze mówiąc, bardzo często różnica jest widoczna głównie na metce. Jeśli coś wygląda ładnie, jest solidne i pasuje do wnętrza, nie widzę sensu przepłacać tylko za logo sklepu.

Ten model z Sinsay to dla mnie właśnie taki mały zakupowy hit. Wygląda efektownie, tworzy klimat i kosztuje dużo mniej niż podobna dekoracja z Homla. A w czasach, gdy ceny dodatków do domu potrafią naprawdę zaskoczyć, takie okazje cieszą podwójnie.