Jeśli wychowałeś się w czasach PRL-u, jest spora szansa, że taki serwis do napojów stał kiedyś w kredensie u twoich rodziców albo u babci. Dziś ten sam zestaw, który przez lata był po prostu „ładną porcelitową zastawą”, potrafi kosztować więcej niż najniższa trzynasta emerytura. I wcale nie chodzi o złoto czy kryształy, ale o dobrze zaprojektowaną codzienność sprzed dekad.
Serwis z PRL-u. Warty nawet tyle co „trzynastka”
Serwis do napojów „Maja” to klasyka wzornictwa użytkowego z około 1980 roku. W skład zestawu wchodzi dzbanek oraz sześć kubków o pojemności około 300 ml. Dzbanek ma 21,5 cm wysokości i 14 cm średnicy, kubki mierzą 10 cm wysokości i 8 cm średnicy. Wykonano je z porcelitu i pokryto szkliwem w rzadkim, seledynowo-zielonym odcieniu przypominającym kolor groszku.
Zobacz także:
Dziś taki komplet, jeśli jest zachowany w dobrym stanie i sygnowany „Mirostowice”, osiąga na aukcjach internetowych ceny od około 1200 do nawet 1500 zł. To bardzo blisko kwoty najniższej trzynastej emerytury, która wynosi 1484 zł netto. Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu podobne zestawy można było kupić na pchlim targu za symboliczne kwoty.
Wartość serwisu „Maja” nie bierze się z luksusu, ale z designu i nostalgii. To przedmiot, który był obecny w wielu domach i kojarzy się z codziennymi rytuałami: herbatą podawaną gościom, kompotem latem czy kawą zbożową pita przy kuchennym stole.
Skąd biorą się ceny przedmiotów z PRL-u?
Wysokie ceny przedmiotów z PRL-u to efekt kilku czynników. Po pierwsze, coraz mniejszej dostępności. Wiele rzeczy po prostu się nie zachowało, zostały potłuczone albo wyrzucone w czasach, gdy nie miały żadnej wartości kolekcjonerskiej. Po drugie, ogromne znaczenie ma wzornictwo. Projekty z lat 60., 70. i 80. były tworzone przez profesjonalnych plastyków i projektantów, a ich forma często idealnie wpisuje się we współczesne trendy wnętrzarskie.
Minimalizm, stonowane kolory i funkcjonalność sprawiają, że serwis „Maja” wygląda dziś zaskakująco nowocześnie. Nie bez znaczenia jest też sentyment. Dla wielu osób to powrót do dzieciństwa, rodzinnych spotkań i „prostszego” świata. Kolekcjonerzy są gotowi zapłacić więcej za przedmiot, który ma historię i wywołuje emocje.
Tych przedmiotów z PRL-u też szukają kolekcjonerzy
Serwis „Maja” to tylko jeden z przykładów. Na liście najbardziej poszukiwanych przedmiotów z PRL-u znajdują się również figurki z Ćmielowa, kultowe wazony z lat 70., szkło z Ząbkowic, porcelanowe serwisy kawowe czy meble projektu Chierowskiego.
Jeśli masz w domu stare naczynia, lampy albo bibeloty z czasów PRL-u, warto przyjrzeć im się bliżej. To, co przez lata stało zapomniane na półce, dziś może mieć realną wartość rynkową. A serwis, z którego kiedyś piło się herbatę, może okazać się wart tyle, co współczesna „trzynastka”.









