Wyjazd do uzdrowiska wcale nie musi oznaczać wielogodzinnej podróży i skomplikowanej organizacji. Moja babcia przekonała się o tym, gdy dostała skierowanie na leczenie uzdrowiskowe do Uniejowa. O wyborze tego miejsca zadecydowała przede wszystkim słynna gorąca solanka wydobywana z głębi ziemi, która od lat przyciąga kuracjuszy z całej Polski. Jak sama mówi, zależało jej na miejscu spokojnym, kameralnym i nastawionym na regenerację organizmu. Dużym plusem okazał się także łatwy dojazd. Z Łodzi wsiadła do pociągu, a podróż zajęła około 20 minut. Za bilet zapłaciła około 12 zł, dlatego już sam początek wyjazdu uznała za wyjątkowo komfortowy i niedrogi. Później pozostał jeszcze krótki dojazd do samego uzdrowiska. Dla osoby starszej takie rozwiązanie okazało się znacznie wygodniejsze niż wielogodzinna jazda samochodem czy autobusami. Już po przyjeździe stwierdziła, że rozumie, dlaczego Uniejów cieszy się tak dobrą opinią wśród kuracjuszy.

Solanka z głębi ziemi robi ogromne wrażenie. To właśnie dla niej babcia chciała przyjechać do Uniejowa

Jeszcze przed wyjazdem moja babcia sporo czytała o uzdrowisku w Uniejowie i niemal wszędzie powtarzała się jedna informacja – miejscowa solanka geotermalna wydobywana jest z głębokich pokładów ziemi i wykorzystywana podczas zabiegów oraz kąpieli leczniczych. To właśnie ten argument ostatecznie przekonał ją do wyjazdu. Po pierwszych dniach pobytu mówiła, że ciepła solanka daje wyjątkowo przyjemne uczucie odprężenia. Zabiegi były prowadzone spokojnie i profesjonalnie, a personel cierpliwie tłumaczył, jak wygląda cały proces leczenia. Babcia podkreślała, że najbardziej podobało jej się połączenie terapii z możliwością zwyczajnego odpoczynku.

Zobacz także:

Między zabiegami spacerowała po zadbanym parku, odpoczywała nad Wartą i korzystała z uroków niewielkiego miasta, w którym trudno odczuć wielkomiejski pośpiech. Mówiła, że już po kilku dniach lepiej spała i czuła się wyraźnie bardziej zrelaksowana. Nie traktowała pobytu wyłącznie jako leczenia finansowanego przez NFZ, ale również jako okazję do oderwania się od codziennych obowiązków. Według niej właśnie taka zmiana otoczenia ma ogromny wpływ na samopoczucie. Zwróciła też uwagę na przyjazną atmosferę wśród innych kuracjuszy. Wspólne spacery i rozmowy sprawiły, że szybko poznała kilka osób, z którymi do dziś utrzymuje kontakt. Jak sama żartowała, do domu wróciła nie tylko z lepszym humorem, ale również z nowymi znajomościami.

fot. Adobe Stock | Darek Bednarek

Pobyt na NFZ nie oznacza rezygnacji z komfortu. Babcia była mile zaskoczona całym uzdrowiskiem

Przed wyjazdem miała pewne obawy. Zastanawiała się, czy pobyt finansowany przez NFZ będzie odpowiednio zorganizowany i czy rzeczywiście pozwoli jej odpocząć. Po przyjeździe szybko zmieniła zdanie. Chwaliła zarówno organizację dnia, jak i samą bazę uzdrowiskową. Zabiegi odbywały się zgodnie z harmonogramem, dzięki czemu miała sporo wolnego czasu na zwiedzanie okolicy. Bardzo spodobało jej się centrum Uniejowa z klimatycznymi uliczkami oraz okolice zamku, gdzie chętnie wybierała się na popołudniowe spacery. Kilka razy odwiedziła także teren wokół kompleksu termalnego, który tętni życiem praktycznie przez cały rok.

Szukasz inspiracji podróżniczych? To też może ci się spodobać: Dojedziesz tu tramwajem z centrum Krakowa. Wyjątkowe uzdrowisko ma zabiegi poniżej 40 zł i ofertę na NFZ

Mówiła, że nawet osoby przyjeżdżające wyłącznie na leczenie mogą poczuć atmosferę niewielkiego kurortu. Ważnym atutem okazał się również łatwy dojazd. Babcia do dziś wspomina, że podróż z Łodzi była zaskakująco krótka i nie męczyła tak jak wielogodzinne przejazdy do bardziej oddalonych uzdrowisk. Za bilet kolejowy zapłaciła około 12 zł, więc koszt dotarcia na miejsce nie obciążył domowego budżetu. To szczególnie istotne dla seniorów, którzy często zwracają uwagę nie tylko na komfort podróży, ale również na jej cenę. Według niej właśnie takie szczegóły sprawiają, że cały wyjazd staje się znacznie mniej stresujący.

Uniejów zostawił po sobie bardzo dobre wspomnienia. Babcia już mówi, że chętnie wróci tam ponownie

Po zakończeniu turnusu moja babcia nie miała wątpliwości, że był to jeden z najbardziej udanych wyjazdów uzdrowiskowych, na jakie dotąd pojechała. Doceniła lecznicze właściwości gorącej solanki geotermalnej, spokojną atmosferę oraz możliwość codziennego odpoczynku w otoczeniu zieleni. Równie wysoko oceniła samą organizację pobytu na NFZ i wygodny dojazd z Łodzi. Krótka, około dwudziestominutowa podróż pociągiem oraz niedrogi bilet sprawiły, że już od początku mogła cieszyć się wyjazdem bez zbędnego zmęczenia.

Dziś poleca Uniejów wszystkim znajomym, którzy zastanawiają się nad wyborem uzdrowiska. Jej zdaniem to miejsce, w którym można jednocześnie zadbać o zdrowie, odpocząć od codzienności i przekonać się, jak wiele korzyści przynoszą zabiegi z wykorzystaniem naturalnej solanki wydobywanej z głębi ziemi. Właśnie dlatego mówi, że jeśli tylko nadarzy się kolejna okazja, bez chwili wahania ponownie wybierze Uniejów jako miejsce swojego uzdrowiskowego wypoczynku. Informacje o leczniczych właściwościach solanki i działalności uzdrowiska potwierdza również oficjalna strona Uzdrowiska Uniejów.