Latem nie potrzeba wiele, żeby zwykły balkon zamienił się w miejsce, z którego nie chce się wracać do mieszkania. Wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek, ciepłe światło i odrobina naturalnych materiałów. Właśnie dlatego rattanowy lampion solarny z Action od razu przykuł moją uwagę – wygląda jak dekoracja z modnego hotelu, a kosztuje niecałe 40 zł.

Nie planowałam kolejnej dekoracji na balkon. Ten lampion sprawił jednak, że od razu znalazł się w moim koszyku

Do Action weszłam tylko po kilka drobiazgów do domu. Jak zwykle obiecałam sobie, że tym razem nie będę zaglądać na dział z dekoracjami. Wystarczyło jednak jedno spojrzenie na rattanowy lampion solarny, żeby cały plan legł w gruzach. Pleciona konstrukcja, naturalny wygląd i delikatne światło od razu skojarzyły mi się z wakacjami w egzotycznym kurorcie. Najbardziej spodobało mi się to, że lampion nie wygląda jak typowa lampa solarna. Większość modeli dostępnych w sklepach przypomina plastikowe słupki do wbicia w ziemię albo proste kule świecące na biało. Tutaj jest zupełnie inaczej. Pleciony klosz przypominający rattan sprawia, że całość wygląda niezwykle elegancko i pasuje do najmodniejszych aranżacji balkonów oraz tarasów.

Zobacz także:

Od kilku sezonów naturalne materiały królują w trendach wnętrzarskich i ogrodowych. Rattan, wiklina, drewno czy len pojawiają się dosłownie wszędzie – od kawiarni na greckich wyspach po luksusowe hotele na Zanzibarze. Właśnie dlatego ten lampion od razu przywołał u mnie wakacyjne skojarzenia. Nawet kiedy stoi wyłączony, wygląda bardziej jak designerska dekoracja niż zwykłe oświetlenie. Ogromnym plusem jest także jego rozmiar. Średnica 18 centymetrów i wysokość 38 centymetrów sprawiają, że nie ginie wśród roślin czy mebli balkonowych. Wręcz przeciwnie – staje się jednym z głównych elementów całej aranżacji.

fot. mat. własne Story.pl

Wieczorem dzieje się prawdziwa magia. Ciepłe światło tworzy klimat, którego wcześniej bardzo mi brakowało

Największe zaskoczenie przyszło jednak po zachodzie słońca. Lampion przez cały dzień ładuje się energią słoneczną, a gdy zaczyna robić się ciemno, automatycznie się włącza. Nie trzeba pamiętać o żadnych przełącznikach ani podłączać go do prądu. Światło jest ciepłe, delikatne i bardzo nastrojowe. Nie razi w oczy, ale subtelnie rozświetla balkon, tworząc przytulną atmosferę. Dokładnie taki efekt widuję na zdjęciach z wakacyjnych resortów czy restauracji położonych tuż przy plaży. Dzięki plecionej konstrukcji światło delikatnie przenika przez szczeliny, tworząc ciekawe wzory na ścianach i podłodze.

Jeżeli szukasz aranżacyjnych inspiracji, to też może ci się spodobać: Wygląda jak designerski mebel za tysiące. W Jysk wyrwałam to dębowe cacko za bezcen. Do mojej małej kawalerki ideolo

To właśnie wtedy zrozumiałam, że jeden niewielki dodatek potrafi całkowicie odmienić przestrzeń. Zwykły balkon w bloku zaczął przypominać miejsce stworzone do wieczornego odpoczynku z książką, szklanką lemoniady albo spotkań z przyjaciółmi. Producent podaje, że lampion świeci nawet do sześciu godzin po pełnym naładowaniu. W praktyce spokojnie wystarcza to na cały letni wieczór. Dla mnie to ogromna zaleta, bo nie muszę martwić się wymianą baterii ani szukać przedłużaczy czy wolnych gniazdek.

Nie potrzebuje kabla ani kontaktu. Właśnie za tę wygodę polubiłam go najbardziej

Od kiedy korzystam z lampionu, coraz bardziej doceniam rozwiązania solarne. Jeszcze kilka lat temu kojarzyły mi się z mało efektownymi lampkami ogrodowymi. Dziś producenci udowadniają, że mogą być nie tylko praktyczne, ale również naprawdę stylowe. Największą zaletą jest pełna niezależność od instalacji elektrycznej. Lampion można zawiesić praktycznie wszędzie – na balkonie, tarasie, pergoli, gałęzi drzewa czy altanie. Nie trzeba zastanawiać się, gdzie znajduje się najbliższe gniazdko ani jak ukryć plączące się przewody.

To rozwiązanie sprawdza się również podczas letnich przyjęć. Kilka takich lampionów zawieszonych nad stołem albo wśród roślin tworzy niezwykle przyjemną atmosferę. Mam wrażenie, że nawet zwykła kolacja na balkonie wygląda dzięki nim znacznie bardziej wyjątkowo. Podoba mi się także to, że korzystanie z lampionu nic nie kosztuje. Ładuje się wyłącznie energią słoneczną, więc nie zwiększa rachunków za prąd. W czasach, gdy coraz więcej osób zwraca uwagę na oszczędność energii, to dodatkowy argument przemawiający za takim zakupem.

Za niecałe 40 zł trudno o lepszy efekt. Ten lampion z Action zostanie ze mną na wiele sezonów

Lubię dodatki, które wyglądają znacznie drożej, niż kosztują. Rattanowy lampion solarny z Action zdecydowanie należy do tej grupy. Za 39,90 zł otrzymuję dekorację, która nie tylko pięknie wygląda, ale także każdego wieczoru tworzy wyjątkowy klimat bez konieczności podłączania jej do prądu. To jeden z tych zakupów, które naprawdę zmieniają sposób korzystania z balkonu. Zamiast zamykać drzwi zaraz po zachodzie słońca, coraz częściej zostaję tam do późnego wieczora. Delikatne światło sprawia, że przestrzeń staje się bardziej przytulna, a nawet zwykły odpoczynek po pracy nabiera zupełnie innego charakteru.

Jeśli marzy ci się balkon lub ogród inspirowany modnymi, wakacyjnymi aranżacjami, nie trzeba wydawać kilkuset złotych na designerskie oświetlenie. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany lampion, który stworzy atmosferę rodem z egzotycznego kurortu. Dla mnie ten model z Action okazał się jednym z najlepszych zakupów tego lata. Za niewielkie pieniądze zyskałam dekorację, która codziennie przypomina mi o wakacyjnym klimacie i sprawia, że nawet zwykły wieczór na balkonie ma w sobie coś naprawdę wyjątkowego.