W sezonie ogrodowym co chwilę trafiam na produkty, które robią furorę za granicą, a później pojawiają się też w polskich sklepach. Tym razem moją uwagę przyciągnęły składane krzesła ogrodowe z Lidla, które w niemieckim sklepie internetowym sprzedają się naprawdę świetnie. Gdy zaczęłam porównywać ceny i specyfikację, szybko zrozumiałam, skąd tyle komentarzy o tym, że w Polsce najlepiej polować na nie dopiero podczas promocji.

Lidl znów przyciąga promocjami. Ale regularna cena w Polsce zaskakuje

Szukałam praktycznych krzeseł na balkon i taras, więc zaczęłam przeglądać oferty marketów. W niemieckim Lidlu znalazłam zestaw dwóch składanych foteli LIVARNO Houston za 79,99 euro. Produkt ma bardzo dobre opinie, ocenę 4,8/5 i wygląda dokładnie tak samo jak model dostępny w Polsce. Gdy później weszłam na polską stronę Lidl, zrobiłam małe porównanie i różnica od razu rzuciła mi się w oczy.

Zobacz także:

fot: lidl.de

W Polsce ten sam zestaw startował z ceną regularną 399 zł. Dopiero promocja obniżyła ją do 299 zł i właśnie wtedy produkt zaczął wyglądać atrakcyjniej. Nadal nie jest to jednak mała kwota za dwa składane krzesła ogrodowe, szczególnie jeśli ktoś urządza cały taras albo balkon i potrzebuje większego kompletu. Mam wrażenie, że właśnie dlatego wiele osób czeka na przeceny i wtedy kupuje od razu dwa zestawy.

fot: lidl.pl

Porównałam zdjęcia, parametry i opis produktu — wszystko wskazuje na to, że to dokładnie ten sam model. Ten sam kolor antracytowy, aluminiowa konstrukcja i identyczne wykończenie. Dlatego trudno nie zauważyć, że regularna cena w polskim sklepie wypada po prostu wysoko. Promocja robi tu największą robotę i dopiero wtedy ten bestseller z niemieckiego Lidla zaczyna mieć naprawdę sensowną relację ceny do jakości.

Składane fotele robią robotę. I właśnie dlatego ludzie kupują je do ogrodów i na balkony

Najbardziej spodobało mi się to, że te krzesła są po prostu praktyczne. Nie wyglądają jak ciężkie ogrodowe meble, które zajmują pół balkonu i których nie da się łatwo schować po sezonie. Model LIVARNO Houston można złożyć w kilku ruchach, więc spokojnie zmieści się nawet w niewielkim schowku albo przy ścianie na balkonie.

Producent podaje też, że oparcie można regulować aż w siedmiu pozycjach. To akurat duży plus, bo takie fotele sprawdzają się zarówno przy stole, jak i podczas zwykłego odpoczynku na tarasie. Sama często szukam mebli, które nie są tylko „na chwilę”, ale da się z nich korzystać na co dzień bez ciągłego poprawiania poduszek czy przesuwania ciężkich elementów.

Czytaj także: Niemcy nie jeżdżą bez tego na wakacje. W Aldi jest po 24,99 zł, ale tylko przez 3 dni i koniec

Do tego dochodzi aluminiowa rama odporna na rdzę i materiał odporny na promieniowanie UV. Przy polskiej pogodzie to naprawdę ważne, bo meble ogrodowe często już po jednym sezonie wyglądają średnio. Tutaj całość wydaje się dużo bardziej uniwersalna i bezproblemowa w użytkowaniu. Plus za łatwe czyszczenie — według opisu wystarczy woda i miękka ściereczka.

Niemiecki Lidl ma hit sezonu. W Polsce najlepiej łapać go na promocji

Po przejrzeniu obu ofert mam wrażenie, że to jeden z tych produktów, które naprawdę mogłyby kosztować mniej w regularnej sprzedaży. Szczególnie że Lidl promuje je jako bestseller i produkt premium do ogrodu. Jasne, same krzesła wyglądają nowocześnie i mają dobre parametry, ale różnica między regularną ceną a promocyjną pokazuje, że warto chwilę poczekać przed zakupem.

Gdybym miała kupować je dziś, zdecydowanie wybrałabym moment promocji. Za 299 zł zestaw dwóch składanych foteli prezentuje się już dużo rozsądniej, zwłaszcza jeśli ktoś szuka lekkich i wygodnych mebli na kilka sezonów. Regularne 399 zł wypada już zdecydowanie mniej atrakcyjnie, szczególnie gdy człowiek zaczyna porównywać oferty z niemieckim Lidlem.

Mam też wrażenie, że popularność tych krzeseł bierze się z prostego faktu — to bezpieczny wybór. Neutralny kolor, nowoczesny wygląd i praktyczna konstrukcja pasują praktycznie wszędzie. A jeśli jeszcze uda się dorwać promocję, łatwo zrozumieć, dlaczego ludzie wrzucają do koszyka od razu dwa komplety.