Kiedyś wystarczyło, że umyłam twarz, nałożyłam krem i byłam gotowa do wyjścia. Teraz coraz częściej zauważam, jak wiele zmieniają drobne szczegóły. Odrobina różu na policzkach, zadbane usta czy dobrze ułożone brwi potrafią sprawić, że twarz wygląda na bardziej wypoczętą. Z brwiami mam jednak szczególny problem. Nie chodzi nawet o ich kształt, tylko o kolor. Jasne włoski, zwłaszcza te siwe, potrafią być niemal niewidoczne na skórze. Przez to łuki wydają się rzadsze, niż są w rzeczywistości. Wtedy łatwo przesadzić z kredką, bo człowiek próbuje dorysować coś, czego prawie nie widzi. Właśnie dlatego zainteresowałam się domowymi sposobami na ich delikatne podkreślenie. Jeden z nich wykorzystuje 2 produkty, które praktycznie każdy ma w domu.
Jasne i siwe brwi mogą sprawiać, że twarz wygląda na mniej wyraźną i niewypoczętą. W takim przypadku nie zawsze trzeba jednak sięgać po hennę
Zauważyłam, że z wiekiem zmienia się nie tylko kolor włosów na głowie. Brwi również mogą stopniowo siwieć, stawać się jaśniejsze i mniej wyraziste. Szczególnie dobrze widać to przy naturalnie ciemniejszych włoskach.
Zobacz także:
Kiedy brwi tracą kolor, twarz może wydawać się mniej wyrazista. Nie oznacza to oczywiście, że trzeba je koniecznie przyciemniać. Wiele kobiet bardzo ładnie wygląda z siwymi włosami i jasnymi brwiami. Sama jednak lubię, kiedy łuki są odrobinę bardziej widoczne, bo wtedy nie potrzebuję już mocno podkreślać oczu.
Przez długi czas myślałam, że mam tylko dwa wyjścia. Albo codziennie malować brwi, albo zdecydować się na hennę. Dopiero później zaczęłam przyglądać się innym możliwościom, szczególnie takim, które pozwalają przede wszystkim uporządkować włoski. Jeden z nich wykorzystuje tylko 2 tanie składniki. Jeden z kuchni, drugi z łazienki.
Czarna herbata i wazelina kosmetyczna to prosty domowy sposób na przyciemnienie i ujarzmienie brwi. Efekt henny i laminacji w jednym
Wśród domowych sposobów na podkreślenie brwi szczególnie zainteresowało mnie połączenie czarnej herbaty i wazeliny kosmetycznej. Oba składniki są łatwo dostępne i niedrogie. Czarna herbata zawiera naturalne barwniki, które mogą pozostawiać delikatny osad na różnych powierzchniach. Wazelina natomiast tworzy na włoskach cienką, tłustą warstwę, dzięki czemu wyglądają na gładsze i bardziej błyszczące.
fot. Maren Winter/Adobe Stock
Wystarczy przygotować mocny napar z czarnej herbaty, połączyć go z niewielką ilością wazeliny, a następnie nałożyć szczoteczką na brwi na około 15-20 min. Ja najlepszy efekt widzę, gdy stosuję taki zabieg regularnie, najlepiej 2-3 razy w tygodniu.
Sama koloryzacja brwi nie wystarczy, żeby twarz wyglądała korzystnie. Odpowiednia regulacja potrafi odmłodzić spojrzenie
Oprócz przyciemnienia i odpowiedniego ułożenia brwi pamiętam o jeszcze jednej ważnej rzeczy, czyli ich regularnej regulacji. Zauważyłam, że nawet najładniej podkreślone włoski nie wyglądają tak dobrze, kiedy rosną w różnych kierunkach i zaburzają naturalny kształt łuku. Nie chodzi jednak o to, żeby wyrywać ich jak najwięcej. Wręcz przeciwnie, z wiekiem wolę zachować nieco pełniejsze brwi, ponieważ zbyt cienkie mogą nadawać twarzy surowego wyglądu. Osobiście sięgam po pęsetę tylko wtedy, gdy widzę pojedyncze włoski wyraźnie wychodzące poza linię brwi. Dzięki temu łuki wyglądają schludnie, ale nadal naturalnie.
Przed regulacją zawsze dokładnie wyczesuję brwi szczoteczką. Dzięki temu widzę, które włoski rzeczywiście odstają od naturalnej linii, a które tylko układają się w niewłaściwym kierunku. To ważne, ponieważ łatwo pomylić jedno z drugim i niepotrzebnie usunąć włoski, które po wyczesaniu wyglądałyby zupełnie dobrze. Wolę poświęcić kilka minut więcej na przygotowanie niż później żałować zbyt mocnej depilacji.
To również może cię zainteresować: Jesienią włosy sterczały mi jak antenki. Teraz stosuję na nie 1 składnik z kuchni. Już się nie elektryzują
Do regulacji wybieram dobre światło i zwykłe lusterko. Najchętniej robię to w ciągu dnia, blisko okna. Unikam mocno powiększających lusterek, ponieważ wtedy każdy najmniejszy włosek wydaje się niepotrzebny. Co kilka ruchów odkładam pęsetę i patrzę na całą twarz z większej odległości. W ten sposób łatwiej ocenić, czy obie brwi nadal wyglądają proporcjonalnie.

Obserwuj nas na Google







