Z wiekiem coraz bardziej lubię naturalny makijaż. Nie mam ochoty spędzać rano kilkunastu minut przed lustrem, zwłaszcza kiedy wybieram się tylko po zakupy albo na spacer. Wystarczy mi krem, odrobina tuszu do rzęs i uporządkowane brwi. Problem w tym, że jasne włoski potrafią niemal zlewać się ze skórą, przez co twarz wydaje się mniej wyrazista. Zaczęłam więc szukać sposobu na subtelne podkreślenie ich koloru, bez mocnego, przerysowanego efektu. Tak trafiłam na domowy mix z 3 składników.
Jasne i rzadkie brwi potrafią zmienić wygląd całej twarzy. Wystarczy jednak delikatne podkreślenie, żeby spojrzenie nabrało wyrazu
Kiedyś zupełnie nie zwracałam uwagi na brwi. Przeczesywałam je szczoteczką i właściwie na tym kończyła się moja poranna pielęgnacja. Dopiero z czasem zauważyłam, że ich kolor ma duży wpływ na to, jak wygląda cała twarz. Moje włoski są dość jasne, szczególnie przy końcówkach. Przy mocniejszym świetle mam wrażenie, że zewnętrzne części łuków niemal znikają. Nie oznacza to, że brwi rzeczywiście przestały rosnąć. Po prostu ich kolor słabo odcina się od skóry.
Zobacz także:
To częsty problem u osób z naturalnie jasnymi włosami, ale może pojawiać się również wraz z wiekiem. Niektóre włoski tracą pigment i stają się siwe. Inne pozostają cienkie i delikatne, przez co nawet gęste brwi nie zawsze wyglądają na wyraźne. Przez pewien czas próbowałam rozwiązać ten problem kredką. Efekt bywał ładny, ale wymagał wprawy. Jednego dnia udawało mi się narysować dwa podobne łuki, a drugiego jeden wychodził wyraźnie ciemniejszy. Najbardziej denerwowało mnie poprawianie makijażu, kiedy rano się spieszyłam.
Później zainteresowałam się henną. To rozwiązanie daje znacznie trwalszy efekt niż zwykła kredka, ale nie zawsze mam ochotę na taką koloryzację. Najpierw trzeba dobrać odpowiedni odcień, pilnować czasu działania i uważać, żeby nie zabarwić skóry bardziej, niż zamierzam. Właśnie dlatego zainteresowałam się domowym sposobem na ich przyciemnienie.
Papka z 3 kuchennych składników to prosty domowy sposób na podkreślenie brwi. Bez henny i kredki
Przepis, który zwrócił moją uwagę, jest wyjątkowo prosty. Potrzebne są kawa, kakao i miód. Wszystkie trzy składniki mają zupełnie inne zadania, a po wymieszaniu tworzą gęstą, brązową pastę. Kawa odpowiada przede wszystkim za ciemny odcień, kakao pogłębia brązową barwę mieszanki, natomiast miód pomaga połączyć suche składniki i nadaje papce bardziej kleistą konsystencję. Do przygotowania niewielkiej porcji należy wykorzystać:
- pół płaskiej łyżeczki bardzo drobno zmielonej kawy,
- pół płaskiej łyżeczki niesłodzonego kakao,
- około pół łyżeczki miodu.
Składniki należy wymieszać w czystej miseczce. Powinna powstać gęsta masa, która nie spływa. Jeżeli mieszanka jest zbyt sypka, można dodać odrobinę miodu, ale nie warto jej rozrzedzać do płynnej konsystencji.
fot. Everyday Frame/Nishihama/Adobe Stock
Sama nie stosowałabym tej papki na skórę podrażnioną, z zadrapaniami ani bezpośrednio po regulacji brwi. Po wyrywaniu włosków okolica łuku może być bardziej wrażliwa, dlatego lepiej poczekać, aż skóra się uspokoi. Przy nakładaniu trzeba zachować szczególną ostrożność. Mieszanka nie powinna dostać się do oczu. Powstałą pastę trzymam na włoskach około 15-20 minut i powtarzam zabieg 2-3 razy w tygodniu.
Naturalnie wyglądające brwi nie muszą być mocno pomalowane. Kilka drobnych trików daje ładny efekt bez codziennej koloryzacji
Zauważyłam, że największą różnicę w wyglądzie moich brwi robi nie tylko sam kolor, ale także sposób ich ułożenia. Nawet jasne włoski wyglądają lepiej, kiedy są przeczesane w jednym kierunku i nie opadają chaotycznie na powiekę. Właśnie dlatego rano zaczynam od zwykłej szczoteczki. Przeczesuję brwi delikatnie ku górze, a następnie układam ich końcówki zgodnie z naturalnym łukiem. To zajmuje dosłownie chwilę, a pozwala zobaczyć, gdzie rzeczywiście są prześwity.
Nie staram się też na siłę zmieniać kształtu. Dawniej wydawało mi się, że im cieńsze brwi, tym bardziej elegancko wygląda twarz. Dzisiaj wolę zachować ich naturalną szerokość. Delikatnie pełniejszy łuk często wygląda łagodniej i nie wymaga tak dokładnego rysowania.
To również może cię zainteresować: Siwe włosy świeciły mi na przedziałku jak choinkowa lameta. Teraz po myciu stosuję tę domową płukankę i ciemnieją bez farby
Gdy chcę uzyskać trochę mocniejszy efekt, sięgam po koloryzujący żel do brwi. To dla mnie jedna z najprostszych alternatyw dla henny. Taki kosmetyk osadza pigment na włoskach i pomaga je ułożyć, a wieczorem można go zmyć podczas demakijażu.

Obserwuj nas na Google







