Przy zlewie niemal zawsze stoi jakaś butelka płynu do naczyń. Nawet gdy większość pracy wykonuje zmywarka, zostaje patelnia, delikatna szklanka, nóż czy kubek, który trzeba szybko umyć ręcznie. Sama przy zakupach najczęściej zwracam uwagę na cenę, pojemność i to, czy płyn dobrze radzi sobie z tłuszczem. Niemiecki ÖKO TEST postanowił jednak sprawdzić te produkty znacznie dokładniej. Wyniki pokazują, że warto patrzeć nie tylko na znaną nazwę na etykiecie. Który płyn do mycia naczyń okazał się najlepszy? 

Eksperci przebadali 26 płynów do mycia naczyń. Do testu wykorzystali ponad 2000 zabrudzonych talerzy

Zmywarka nie zawsze jest dobrym wyborem, czasami trzeba myć ręcznie. Badanie przeprowadzone przez ÖKO TEST ukazało się w kwietniu 2026 roku. Eksperci kupili 26 płynów do ręcznego mycia naczyń dostępnych w supermarketach i drogeriach. Były wśród nich zarówno produkty znanych producentów, jak i tańsze marki własne sieci handlowych. Ceny wynosiły od 0,10 do 1,18 euro za 100 ml. Osiem sprawdzanych produktów było koncentratami. Nie był to test polegający jedynie na porównaniu etykiet. W części praktycznej wykorzystano ponad 2000 talerzy. Badacze sprawdzali wydajność płynów, czyli liczyli, ile zabrudzonych naczyń można umyć w przygotowanym roztworze, zanim jego zdolność do mycia zostanie uznana za wyczerpaną. Każdorazowo używano pięciu litrów wody i pięciu mililitrów płynu.

Zobacz także:

Drugie zadanie było znacznie trudniejsze. Na stalowych płytkach zapiekano mieszankę tłuszczów, która miała przypominać uporczywe zabrudzenia spotykane chociażby na dnie garnka. Płytki trafiały na dziesięć minut do wody z płynem, a następnie badano, jak dużo tłuszczu uda się usunąć przy określonej liczbie ruchów gąbki. Koncentraty oceniano surowiej, ponieważ zawierają zazwyczaj więcej substancji myjących. Na tym badanie się nie skończyło. Laboratoria szukały między innymi alergizujących substancji zapachowych, izotiazolinonów oraz formaldehydu i substancji, które mogą go uwalniać. Eksperci przyglądali się także oznaczeniom na opakowaniach oraz składnikom istotnym z punktu widzenia środowiska. To właśnie dlatego wynik całego badania nie jest prostym zestawieniem pod hasłem „który płyn najlepiej domywa talerze”. Produkt mógł świetnie poradzić sobie podczas zmywania, a mimo to stracić punkty w innym obszarze.

fot. zakupy.biedronka.pl

Fairy bardzo dobrze poradził sobie z zabrudzeniami. Końcową ocenę obniżyła jednak kwestia oznakowania

Jednym z najbardziej interesujących produktów w zestawieniu był skoncentrowany płyn Fairy firmy Procter & Gamble. W niemieckim teście kosztował 0,36 euro za 100 ml. ÖKO TEST zaliczył go do ośmiu koncentratów, wobec których podczas części praktycznej stosowano ostrzejsze wymagania.  Fairy bardzo dobrze wypadł pod względem skuteczności usuwania zabrudzeń. Problem pojawił się w innym miejscu. Chodzi o kwestię kodu UFI na opakowaniu. To 16 znakowy identyfikator receptury stosowany na produktach sklasyfikowanych jako stwarzające określone zagrożenia. Ma ułatwiać identyfikację składu w sytuacjach awaryjnych, na przykład po przypadkowym połknięciu środka. Właśnie z powodu problemu z oznakowaniem końcowa nota Fairy spadła.

Szukasz porad do domu? To również warto sprawdzić: Monstera przechodzi do lamusa, oto nowa królowa polskich wnętrz. Tańsza, a liście jakby rzeźbione ręką Michała Anioła

Tylko dwa spośród 26 płynów otrzymały ogólną notę „bardzo dobrą”. Płyn Fairy bardzo dobrze poradził sobie z myciem, ale jego końcowy wynik został obniżony z powodu dodatkowych kryteriów oceny. To ważna różnica, szczególnie gdy patrzymy na badanie wyłącznie z punktu widzenia tego, jak produkt radzi sobie przy zlewie.

Fairy bez problemu znajdziemy także w Biedronce. Płyn do naczyń kosztuje tam obecnie 12,49 zł

Dla polskiego klienta najciekawsze jest to, że Fairy nie jest produktem, którego trzeba szukać w zagranicznych sklepach. Marka jest dostępna między innymi w Biedronce. W sklepie internetowym sieci butelka Fairy o pojemności 750 ml kosztuje obecnie 12,49 zł. W tej cenie widzę wariant cytrynowy oraz Sensitive z drzewem herbacianym i miętą. Biedronka oferuje również Fairy Extra+ Cytrusy o pojemności 650 ml za 9,99 zł. 

Podczas zakupów warto patrzeć na konkretną wersję produktu, a nie wyłącznie na logo Fairy. Receptury, pojemności i warianty mogą się różnić w zależności od rynku. Sama cena w Biedronce też potrafi się zmieniać. We wrześniu Fairy pojawiał się w gazetkach sieci w promocjach. Przykładowo butelka 750 ml była notowana po 8,49 zł przy zakupie dwóch sztuk. 

Dwa płyny dostały najwyższą ocenę całego testu. Cena nie przesądziła o dobrym wyniku

Najważniejszy wniosek z badania nie dotyczy jednej konkretnej marki. ÖKO TEST podaje, że spośród wszystkich 26 sprawdzonych produktów tylko dwa otrzymały ogólną ocenę „bardzo dobrą”. Mniej niż połowa płynów przekonała ekspertów w części praktycznej. Wśród produktów wymienionych w zestawieniu znalazł się między innymi niedrogi koncentrat Ja! Ultra Power marki własnej Rewe. W czasie niemieckiego testu kosztował około 0,25 euro za 100 ml. To jeden z najlepiej ocenionych produktów i podkreśla jego skuteczność oraz wydajność.

Duże znaczenie miała również cena. Najtańsze testowane płyny kosztowały 0,10 euro za 100 ml, podczas gdy najdroższy dochodził do 1,18 euro. Różnica była więc ponad dziesięciokrotna. Sam wysoki rachunek przy kasie nie gwarantował dobrego rezultatu. Badanie pokazało też, jak szeroko można spojrzeć na zwyczajny płyn stojący obok zlewu. Liczy się nie tylko to, czy szybko rozpuszcza tłuszcz. Eksperci sprawdzali wydajność, skuteczność przy trudnych zabrudzeniach, skład, oznakowanie oraz dodatkowe kwestie związane z opakowaniem.