Przygraniczne sklepy od lat obserwują wzmożony ruch klientów z Niemiec. Dla wielu z nich weekendowy wyjazd na zakupy do Polski stał się stałym elementem domowego budżetu. Wystarczy jedna wizyta w supermarkecie, aby zauważyć, że koszyki niemieckich klientów szybko się zapełniają. Powód jest prosty. W wielu kategoriach produktów ceny w Polsce nadal pozostają wyraźnie niższe niż w Niemczech.

Poranek w supermarkecie. Niemcy coraz częściej do nas przyjeżdżają

Do niedawna zakupy po polskiej stronie granicy kojarzyły się wyłącznie z tankowaniem samochodu. W Polsce bowiem paliwo jest znacznie tańsze niż w Niemczech. Nadal nasi zachodni sąsiedzi przyjeżdżają do nas by zatankować do pełna. Jednak coraz częściej mieszkańcy Brandenburgii czy Meklemburgii-Pomorza Przedniego przyjeżdżają przekraczają granicę, by zrobić zakupy spożywcze. Kierują się przede wszystkim do supermarketów i dyskontów. Robią tam największe zapasy produktów spożywczych, które w Niemczech są dużo droższe. Dla wielu rodzin różnice cen są na tyle duże, że nawet po doliczeniu kosztów dojazdu zakupy nadal okazują się korzystniejsze.

Zobacz także:

Przy okazji takich wyjazdów Niemcy odwiedzają również piekarnie, sklepy mięsne czy lokalne targowiska. Chętnie kupują świeże pieczywo, sezonowe warzywa i owoce oraz produkty regionalne. Wiele osób podkreśla także, że oprócz niższych cen docenia jakość i szeroki wybór towarów dostępnych w polskich sklepach. Nic więc dziwnego, że w przygranicznych miejscowościach coraz częściej słychać język niemiecki.

Czytaj także: "Świat ma się czego uczyć od Polski". Norweżka nie wierzyła w to, co zobaczyła w sklepie

Masło, sery i mięso. Ta spożywka jest najtańsza

Największe oszczędności dotyczą podstawowych produktów spożywczych. Niemieckie media zwracają uwagę przede wszystkim na cena masła, mleka, pieczywa, serów, jajek oraz mięsa. W wielu przypadkach różnice wynoszą od kilkudziesięciu procent do nawet połowy ceny obowiązującej w Niemczech. Dużym zainteresowaniem cieszą się również świeże owoce i warzywa. Zwłaszcza latem, kiedy na targowiskach pojawiają się lokalne produkty, wielu Niemców decyduje się kupić ich większe ilości. Największą korzyść przynoszą jednak większe zakupy robione jednorazowo. Kilka opakowań masła, sery, mięso, warzywa, owoce oraz produkty o dłuższym terminie przydatności pozwalają ograniczyć wydatki nawet o kilkadziesiąt euro.

Fot. Adobe Stock / FotoDax

Nie wszystko jest tańsze. Tych produktów Niemcy nie kupują

Choć Polska kojarzy się z tańszymi zakupami, nie każda kategoria produktów wypada korzystniej. Niemieckie media zwracają uwagę, że kosmetyki oraz środki do pielęgnacji często są w Polsce droższe niż w niemieckich drogeriach. Dotyczy to zwłaszcza produktów znanych międzynarodowych marek. Podobnie wygląda sytuacja z częścią odzieży. Ceny ubrań w popularnych sieciach handlowych niejednokrotnie okazują się bardzo zbliżone, a czasami nawet wyższe niż w Niemczech. Wynika to między innymi z polityki cenowej producentów oraz różnic w promocjach organizowanych przez poszczególne sieci.

Różnice cen przyciągają. Zakupowa turystyka nie zwalnia

Mimo że w ostatnich latach ceny w Polsce wyraźnie wzrosły, dla wielu mieszkańców Niemiec zakupy nad Wisłą nadal pozostają opłacalne. Największe oszczędności wciąż dotyczą produktów spożywczych oraz paliwa. To właśnie dlatego ruch w przygranicznych sklepach nie słabnie, a wielu klientów wraca do Polski regularnie. Na takie wyjazdy decydują się przede wszystkim mieszkańcy regionów położonych najbliżej granicy. Dla nich podróż trwa często kilkadziesiąt minut, dlatego koszty dojazdu nie są wysokie.