Do niedawna promocji w popularnych sieciówkach szukałam zwykle tuż przed samymi zakupami. Sprawdzam wtedy aktualne ceny, dostępność produktów i ewentualne kupony. Okazuje się jednak, że do części rabatów można przygotować się znacznie wcześniej. W Sinsay służy do tego specjalna akcja w aplikacji. Pokazała mi ją moja mama, która korzysta z niej każdego ranka.

Sieciówki kuszą promocjami dostępnymi tylko w aplikacjach. O jednej z ciekawszych akcji w Sinsay powiedziała mi mama

Jeszcze kilka lat temu aplikacja sklepów, takich jak Sinsay, Lidl, Biedronka itp., była dla mnie przede wszystkim wygodniejszą wersją strony internetowej. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej popularnych sieciówek rozwija własne programy lojalnościowe, a część dodatkowych korzyści jest przeznaczona właśnie dla ich użytkowników.

Zobacz także:

Właśnie dlatego przed większymi zakupami coraz częściej sprawdzam nie tylko cenę produktu na stronie, ale również aplikację danej marki. Mogą pojawić się tam dodatkowe promocje, informacje o aktualnych akcjach czy korzyści dla klubowiczów. Czasem kilka minut wystarczy, żeby znaleźć opcję, której nie zauważyłabym podczas standardowego przeglądania oferty.

Co ciekawe, jedną z najbardziej przydatnych funkcji Sinsay Club pokazała mi moja mama. Kiedy powiedziała, że praktycznie każdego ranka po przebudzeniu zagląda na chwilę do aplikacji Sinsay, początkowo nie wiedziałam, po co robi to tak regularnie. Nie chodzi wcale o przeglądanie nowości ani polowanie na ubrania tuż po otwarciu oczu. Mama zbiera punkty, które później może wykorzystać podczas zakupów. Cała czynność zajmuje jej kilka sekund, dlatego po prostu dołączyła ją do swojej porannej rutyny.

Aplikacja Sinsay to nie tylko zakupy. Warto zajrzeć także do Sinsay Club i wziąć udział w specjalnej akcji meldowania

Aplikację Sinsay można pobrać na telefon z dedykowanego na urządzeniu sklepu Play lub App Store, a następnie zalogować się na swoje konto lub utworzyć nowe. Po dołączeniu do Sinsay Club uzyskujemy dostęp do funkcji związanych z programem lojalnościowym.

Sama aplikacja przydaje się również podczas zwykłych zakupów. Można przeglądać w niej ofertę sklepu i sprawdzać pojawiające się nowości. Dla mnie największą zaletą jest jednak to, że informacje związane z kontem klubowym mam w jednym miejscu i nie muszę za każdym razem szukać ich na stronie internetowej.

Warto zaglądać do aplikacji również wtedy, gdy nie planujemy niczego kupować danego dnia. Program lojalnościowy działa bowiem trochę inaczej niż tradycyjna gazetka promocyjna. Korzyści można gromadzić wcześniej, a dopiero później wykorzystać je wtedy, gdy rzeczywiście trafi się coś interesującego.

I właśnie tutaj pojawia się funkcja, o której wcześniej nie miałam pojęcia. Sinsay pozwala zdobywać dodatkowe punkty za regularne „meldowanie się” w aplikacji. Nie trzeba przy tym składać żadnego zamówienia ani wrzucać produktów do koszyka.

Mama codziennie rano „melduje się” w Sinsay. Kilka sekund i kolejne punkty wpadają na konto

Kiedy mama pokazała mi tę opcję, okazało się, że cała sztuczka jest banalnie prosta. W aplikacji znajduje się zakładka „Zamelduj się”. Wystarczy wejść do niej i odebrać przewidzianą na dany dzień liczbę punktów.

Na początku widocznego na obrazku cyklu za zameldowanie można otrzymać 5 punktów. W kolejnych dniach aplikacja pokazuje odpowiednio 6, 7, 8, 9 i 10 punktów, a siódmego dnia nagroda rośnie do 15 punktów. Po wykonaniu czynności na ekranie pojawia się potwierdzenie, że punkty zostały dodane.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Mama robi to zwykle zaraz po przebudzeniu. Bierze telefon, zagląda do aplikacji i „melduje się”, zanim zdąży o tym zapomnieć w ciągu dnia. Nie musi przy tym niczego kupować. Jeśli masz problem z pamiętaniem o regularnym odbieraniu punktów, w tej samej sekcji można również włączyć opcję „Przypomnij mi”.

To również może cię zainteresować: Odkryłam ukrytą zakładkę Sinsay. Ulubiony krem z jagodami Schisandra dorwałam tam 3x taniej niż w Rossmannie

Zebrane w Sinsay Club punkty można później wymieniać na dostępne w programie korzyści i rabaty. Wśród nich pojawiają się zniżki sięgające nawet 50%, dlatego mama nie czeka z gromadzeniem punktów do momentu, gdy rzeczywiście czegoś potrzebuje. Zbiera je wcześniej, żeby podczas kolejnych zakupów mieć większy wybór dostępnych nagród. Oczywiście 50-procentowy rabat nie oznacza automatycznie, że każde zakupy w Sinsay będą kosztowały o połowę mniej. Wysokość i warunki dostępnych korzyści zależą od aktualnych zasad oraz ofert w Sinsay Club.