Sinsay przyzwyczaił Polaków przede wszystkim do niedrogiej mody i ogromnego działu z wyposażeniem wnętrz. Sama najczęściej przeglądam tam tekstylia, dekoracje oraz drobne akcesoria do kuchni. Tym razem podczas zakupów online trafiłam jednak do zupełnie innej części oferty. Kosmetyki nie są pierwszą rzeczą, jaka przychodzi mi do głowy, gdy myślę o tej sieciówce, dlatego początkowo potraktowałam tę zakładkę wyłącznie jako ciekawostkę. Szybko okazało się, że zdecydowanie warto przyjrzeć się jej bliżej.

Sinsay kojarzył mi się wyłącznie z ubraniami i dodatkami do domu. O tej części sklepu wcześniej nie wiedziałam

Mimo że Sinsay nie jest już wyłącznie sklepem z ubraniami i można tutaj urządzić sporą część mieszkania, kupić akcesoria kuchenne, tekstylia, dekoracje czy rzeczy potrzebne w łazience, to dział kosmetyczny był dla mnie sporym zaskoczeniem.

Zobacz także:

Podczas ostatnich zakupów zaczęłam dokładniej przeglądać ofertę na stronie internetowej i okazało się, że wybór jest znacznie większy, niż przypuszczałam. Obok produktów typowo kojarzonych z Sinsay znalazłam kosmetyki marek, które zwykle oglądam na półkach popularnych drogerii.

To dobra wskazówka dla osób, które przed zakupem kosmetyków porównują ceny w kilku miejscach. Sama do tej pory automatycznie zaglądałam przede wszystkim do drogerii, tymczasem okazuje się, że ten sam produkt może pojawić się również w mniej oczywistym sklepie i kosztować znacznie mniej.

Odkryłam ukrytą zakładkę w Sinsay. Są tam kosmetyki znanych marek, m.in. Bourjois i L’Oréal w niskich cenach

Najbardziej zaskoczyło mnie to, że nie chodzi wyłącznie o pojedyncze produkty. Na stronie Sinsay znalazłam między innymi kosmetyki Bourjois i L’Oréal, a wśród nich produkty do wykonania praktycznie całego makijażu.

W ofercie widziałam róże, bronzery, pudry, podkłady, kremy BB, tusze do rzęs czy kosmetyki do ust. Ceny części z nich zaczynają się już od kilkunastu czy około 20 zł. To właśnie podczas przeglądania tej sekcji zauważyłam kosmetyk, którego dobrze nie musiałam długo analizować, ponieważ znam go już z własnej kosmetyczki.

Warto przy tym zwracać uwagę na szczegóły konkretnej oferty. Produkty mogą być dostępne wyłącznie przez internet, a część asortymentu pochodzi z marketplace'u i jest sprzedawana przez partnerów Sinsay. Dostępność oraz ceny również mogą się zmieniać, dlatego przed zakupem najlepiej sprawdzić aktualne informacje przy wybranym kosmetyku.

Mój ulubiony krem BB z jagodami Schisandra znalazłam za 19,99 zł. W Rossmannie kosztuje 62,99 zł

Największym odkryciem okazał się dla mnie krem Bourjois Healthy Mix BB Cream. W Sinsay opakowanie o pojemności 30 ml znalazłam za 19,99 zł. Dla porównania na stronie Rossmanna ten sam krem BB w tej samej pojemności kosztuje obecnie 62,99 zł. Różnica wynosi więc ponad 40 zł, a cena w Sinsay jest ponad trzy razy niższa.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Healthy Mix lubię przede wszystkim za połączenie makijażu z lekką pielęgnacją. Krem BB wyrównuje koloryt, pomaga ukryć zaczerwienienia, przebarwienia i oznaki zmęczenia, a jednocześnie pozostawia promienne, naturalnie wyglądające wykończenie. Jego lekka konsystencja dobrze się rozprowadza, dlatego sprawdza mi się szczególnie wtedy, gdy nie mam ochoty nakładać cięższego podkładu.

To również może cię zainteresować. Dzięki tym perfumom moje ubrania pachną godzinami: Luksusowe perfumy Jimmy Choo za stówkę w Rossmannie. Ubrania pachną jak gruszki w karmelu przez kilka dni

Formuła zawiera 81% składników pochodzenia naturalnego i jest wegańska. W składzie znalazły się m.in. kojący ekstrakt z jagód cytryńca chińskiego, zielona soczewica pomagająca ograniczyć widoczność porów i nadmiar sebum oraz kompleks witamin C, E i B5 o działaniu antyoksydacyjnym. Przy różnicy w cenie między Sinsay a Rossmannem zdecydowanie wiem, gdzie najpierw sprawdzę jego dostępność przy następnym zakupie.