Nawet najpiękniejsza kuchnia traci urok, kiedy fugi między płytkami stają się szare i brudne. Jak wyczyścić te trudno dostępne miejsca? Wystarczy naturalny i tani składnik, który kupicie w każdym spożywczaku. Sprawdźcie, czym czyścić fugi i wypróbujcie ten patent w swoich domach.

Kuchnia wymaga regularnego sprzątania, ale niektóre zabrudzenia lubią umykać naszej uwadze. Przecieramy blaty, myjemy podłogę i płytki, a dopiero po pewnym czasie zauważamy, że jasne kiedyś linie pomiędzy kafelkami zrobiły się szare. Właśnie fugi potrafią sprawić najwięcej kłopotu, ponieważ brud osadza się w ich nierównej powierzchni. Na szczęście wcale nie trzeba od razu sięgać po mocne preparaty ze sklepu. W kuchennej szafce można znaleźć kilka produktów, które warto wykorzystać podczas porządków.

Zobacz także:

Kwasek cytrynowy pomoże wyczyścić brudne fugi. Ten prosty sposób kosztuje grosze

Zabierając się za czyszczenie kuchni, zaczynacie od zakupów chemii gospodarczej? Niepotrzebnie. Okazuje się, że nie potrzebujecie żadnego specjalnego środka chemicznego. Jednym z najprostszych produktów, po które można sięgnąć, jest zwykły kwasek cytrynowy. Wystarczy wymieszać go z wodą i przygotowany roztwór wetrzeć w fugi szczoteczką.

Warto też przy okazji przetrzeć płynem płytki. Kwasek może pomóc w walce z osadem i kamieniem. Rozprowadzoną miksturę zostawiamy na ścianie lub podłodze na około 20 minut, a następnie ponownie szorujemy powierzchnię szczoteczką i spłukujemy wszystko ciepłą wodą. Jeśli zabrakło wam kwasku, można sięgnąć po świeżo wyciśnięty sok z cytryny.

Sama technika czyszczenia również ma znaczenie. Zamiast mocno szorować dużą powierzchnię naraz, lepiej podzielić ją na niewielkie fragmenty. Dzięki temu dokładniej dotrzemy szczoteczką do zagłębień i łatwiej zauważymy miejsca, które wymagają ponownego czyszczenia. Przyda się stara szczoteczka do zębów, której niewielka główka pozwala pracować dokładnie na linii fugi.

Przed rozpoczęciem właściwego szorowania dobrze jest również usunąć z powierzchni luźny kurz, okruszki i tłusty nalot. Szczególnie w kuchni na płytkach osiada mieszanina kurzu oraz drobinek powstających podczas gotowania. Kiedy od razu zaczniemy pocierać zabrudzoną powierzchnię mokrą szczoteczką, możemy tylko rozprowadzić brud. Najpierw warto więc przetrzeć płytki, a dopiero później zająć się przestrzeniami pomiędzy nimi.

Domowe preparaty najlepiej najpierw sprawdzić na małym, mało widocznym fragmencie. Fugi, płytki i materiały wykończeniowe mogą się od siebie różnić. Szczególną ostrożność warto zachować przy powierzchniach wrażliwych na kwaśne środki. Dzięki niewielkiej próbie łatwiej uniknąć niechcianych przebarwień albo uszkodzenia powierzchni.

Soda oczyszczona przyda się przy uporczywym zabrudzeniu. Gęsta pasta łatwo utrzymuje się na fudze

Jeśli nie znaleźliście w kuchni ani kwasku, ani soku z cytryny, możecie zastosować też inne produkty. Kolejnym popularnym domowym środkiem czyszczącym jest pasta z sody. Wystarczy wymieszać 100 ml wody i jedno opakowanie sody oczyszczonej na gęstą papkę. Tak przygotowaną mieszankę nakładamy na fugi i zostawiamy na pół godziny. Po tym czasie trzeba wyszorować zabrudzone miejsca, spłukać płytki ciepłą wodą i wytrzeć je miękką ściereczką.

Gęsta konsystencja ma tutaj sporą zaletę. Pasta pozostaje dokładnie w miejscu, w którym ją nałożymy, zamiast natychmiast spływać. Jest to szczególnie wygodne podczas czyszczenia fug na ścianie nad kuchennym blatem. Można nakładać ją niewielkimi porcjami, a później przechodzić szczoteczką po kolejnych fragmentach.

Ostatnim przepisem na domowy środek do czyszczenia jest pasta z sody, wody utlenionej i płynu do mycia naczyń. Trzeba ją dokładnie wetrzeć w fugi i zostawić na 15 minut. Potem spłukujemy płytki ciepłą wodą.

W przypadku takich mieszanek nie warto jednak działać według zasady, że im więcej składników, tym lepiej. Domowych środków czyszczących nie powinno się dowolnie łączyć. Szczególnie nie należy mieszać ich ze sklepowymi preparatami zawierającymi chlor lub inne silnie działające substancje. Najbezpieczniej wybrać jeden sposób, zastosować go zgodnie z przeznaczeniem, dokładnie spłukać powierzchnię i dopiero później ocenić rezultat.

Nie trzeba również szorować fug z całej siły. Mocniejsze pocieranie nie zawsze oznacza lepszy efekt, a może niepotrzebnie naruszać ich powierzchnię. Znacznie rozsądniej pozwolić przygotowanej paście chwilę popracować, a następnie dokładnie przejść po zabrudzeniach szczoteczką. Przy mocno zaniedbanych fugach cały zabieg można wykonać ponownie, zamiast próbować usunąć kilkuletni osad podczas jednego szorowania.

fot. Adobe Stock/ Paweł Kacperek

Regularne przecieranie fug pozwala ograniczyć trudne porządki. Kilka minut może oszczędzić późniejszego szorowania

Wyczyszczenie fug to jedno, ale warto również zadbać o to, żeby efekt utrzymał się możliwie długo. W kuchni nie jest to łatwe. Podczas smażenia i gotowania na powierzchniach osadzają się drobinki tłuszczu, para wodna oraz zwykły kurz. Z czasem tworzą warstwę, do której przyklejają się kolejne zabrudzenia. Dlatego okolice kuchenki i blatu mogą wymagać uwagi częściej niż płytki znajdujące się w dalszej części pomieszczenia.

Nie warto czekać, aż jasne fugi zrobią się bardzo ciemne. Znacznie mniej pracy będzie z nimi wtedy, gdy od czasu do czasu przetrzemy płytki i przestrzenie pomiędzy nimi wilgotną ściereczką. Świeże zabrudzenia zwykle łatwiej usunąć niż stare osady, które przez wiele tygodni pozostawały na powierzchni.

Po każdym dokładniejszym myciu trzeba też dobrze spłukać pozostałości zastosowanego preparatu. Dotyczy to zarówno domowej pasty, jak i innych środków. 

Warto przy okazji przyjrzeć się samym fugom. Czyszczenie pomoże na zabrudzenie, ale nie naprawi pęknięć, wykruszeń ani innych uszkodzeń. Gdy fuga zaczyna odpadać lub pojawiają się w niej szczeliny, samo wybielanie nie rozwiąże problemu. W takim przypadku potrzebne może być odnowienie spoiny.

Najwygodniej więc potraktować fugi tak samo jak inne miejsca w kuchni, które czyścimy regularnie. Nie trzeba urządzać wielkiego szorowania co kilka dni. Wystarczy reagować, gdy pojawi się nalot, plama albo wyraźna zmiana koloru. Dzięki temu sprzątanie zajmie mniej czasu, a do walki z zabrudzeniami nie będziemy musieli od razu kupować kolejnej butelki specjalistycznego preparatu.