Dodatki do domu potrafią całkowicie odmienić styl całego wnętrza. Nie mówię tu tylko o dużych przedmiotach typu koce, poduszki, dywany, rośliny czy obrazy, ale także o tych mniejszych. Można zaliczyć do nich m.in. naczynia. Jedzenie z pięknego, ciekawego talerza czy kawa z designerskiego kubka od razu smakują lepiej, prawda? Dlatego warto czasem nieco bardziej przywiązać uwagę do tego, jakie naczynia kupujemy. Ostatnio znalazłam prawdziwy hit w Zara Home, a później w Sinsay o stokroć tańszy.

Zara Home chce za ten szklany dzbanek krocie. Są pewnie tacy, którzy nie mogą mu się oprzeć

Zara Home do tanich sklepów nie należy, ale trzeba przyznać, że produkty tam dostępne mają coś w sobie. Widać w nich jakość i dbałość o detale. Jednak poza wyjątkowymi modelami, da się tam znaleźć również typowe klasyki, które w innych sklepach kosztują ułamek ceny. Z jakiegoś powodu jednak się sprzedają, co świadczy o fenomenie marki. 

Zobacz także:

Tak też jest z tym zwykłym, choć może i niezwykłym dzbankiem. Jest to szklany model z pokrywką, która właśnie przyciągnęła moją uwagę. Myślę, że to świetny wybór do serwowania napojów na balkonie, tarasie i w ogrodzie. Muchy i inne nieporządne insekty nie będą miały do niego dostępu.

Szokująca jest oczywiście cena tego klasyka. Za większy wariant o pojemności 1,2 litra musimy zapłacić aż 99,90 zł. To naprawdę sporo. W tej cenie lub nawet w niższej da się znaleźć stoliki i dywaniki balkonowe, a nie dzbanek. Co prawda, jest on wykonany z borokrzemianowego szkła, ale czy to aż tak wpływa na jego cenę? Kwestia sporna. 

fot. zara.com

Dzbanek z Sinsay jak z Zara Home. Różnica w cenie ponad czterokrotna

Postanowiłam poszukać podobnego dzbanka i długo to nie trwało. Niemal od razu natrafiłam na prawie identyczny model w Sinsay. Jednak jak można się domyślić, przepaść w cenie jest ogromna. Nic dziwnego więc, że tak szybko się sprzedaje.

W Sinsay znajdziesz też talerz jak z Homli. Zobacz: 25,99 zł zamiast 49 zł. Sinsay kusi bardziej niż Homla. Goście padną z wrażenia, jak postawię to na stole

Dzbanek z Sinsay jest ponad czterokrotnie tańszy, bo kosztuje zaledwie 22,99 zł. Również wykonany jest ze szkła, ale nie mamy podanego jego rodzaju. Chociaż uważam, że to akurat drugorzędna kwestia. Najważniejsze, że nie jest z plastiku. Pokrywa z kolei wykonana jest z bambusa.

fot. sinsay.com

Szklany dzbanek z Sinsay znika z półek, a opinii przybywa. Wiele osób już się na niego skusiło

Choć szklany dzbanek z Sinsay nie trafił na listę bestsellerów sklepu, to i tak jego popularność jest dość spora. Świadczą o tym liczne opinie, które możemy przeczytać na stronie. Jest ich ponad 20, a średnia ocen wynosi 4,3/5. To świetny wynik.
Klienci w opiniach wspominają m.in.:

Dzbanek jest naprawdę świetny. Czyste, proste, ale świetne. Łatwo się myje. Polecam!

Mam już zestaw w pracy. Mniejszy dzbanek na herbatę i większy na wodę.

Idealny do lemoniady.

Solidny. Zgodny ze zdjęciem.

 

Szklany dzbanek nie ma sobie równych. Wybierając model na balkon, postaw właśnie na taki

Szklany dzbanek w domu to raczej oczywistość, jednak w przypadku kupna dzbanka na balkon lub do ogrodu już niekoniecznie. Wiele osób do użytku zewnętrznego wybiera plastikowe modele, które powiedzmy sobie szczerze, zbyt reprezentatywne to nie są. Choć kolorowe wzory w owoce, kwiaty i inne wiosenno-letnie motywy kuszą, to po czasie i tak wyglądają mocno przeciętnie.

Plastikowe dzbanki się nie tłuką, ale za to blakną, matowieją i się przebarwiają. Oprócz tego chłoną również zapachy, których trudno się później pozbyć. Może ich cena jest niższa niż szklanych modeli, ale moim zdaniem warto dopłacić te kilka lub kilkanaście złotych i mieć tak ładny dzbanek jak ten z Sinsay.