Odpowiednie oświetlenie potrafi całkowicie odmienić ogród. Nawet najpiękniejsze rabaty czy zadbany taras po zmroku tracą część swojego uroku, jeśli brakuje nastrojowego światła. Od dłuższego czasu szukałam lampionów solarnych, które nie będą wyglądały jak typowe plastikowe słupki znane z marketów. Zależało mi na czymś bardziej eleganckim, ale jednocześnie na tyle uniwersalnym, żeby pasowało zarówno do nowoczesnego ogrodu, jak i bardziej naturalnych aranżacji. Nie spodziewałam się, że znajdę dokładnie to, czego szukam, podczas zwykłych zakupów w Pepco.

Szukałam lampionów solarnych z charakterem. Chciałam czegoś klasycznego, ale niebanalnego i znalazłam je przypadkiem w Pepco

Przez ostatnie tygodnie przeglądałam oferty sklepów ogrodniczych i marketów budowlanych. Dostępne tam solary wyglądały jednak bardzo podobnie. Proste słupki, standardowe klosze i niewiele elementów, które naprawdę przyciągały wzrok.

Zobacz także:

Ja marzyłam o czymś, co będzie subtelną dekoracją również za dnia. Lampce, która nie tylko świeci, ale sama w sobie stanowi ozdobę ogrodu. Właśnie dlatego od razu zwróciłam uwagę na model z Pepco. Ażurowa obudowa sprawia, że nawet przed zmrokiem wygląda bardzo elegancko. Ma prostą, smukłą formę, ale jednocześnie wyróżnia się dekoracyjnym wzorem wyciętym w metalowej osłonie.

Pomyślałam, że dokładnie takiego dodatku brakowało przy mojej ścieżce prowadzącej do tarasu. Co najlepsze, cena była tak niska, że mogłam pozwolić sobie na zakup kilku sztuk bez wyrzutów sumienia.

Te solarne lampki z Pepco kosztują tylko 15 zł. Są w dwóch kolorach i tworzą piękne wzory światła

Lampka solarna do oświetlenia ścieżek dostępna w Pepco ma wysokość około 40,5 cm i została wykonana z metalu. Do wyboru przygotowano dwa warianty kolorystyczne, dzięki czemu można dopasować je do stylu ogrodu lub tarasu.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Największe wrażenie robi jednak ażurowa obudowa. Po zmroku światło wydostaje się przez dekoracyjne wycięcia, tworząc na ziemi efektowne wzory przypominające koronkowe refleksy. Dzięki temu zwykła ścieżka czy rabata od razu wyglądają znacznie bardziej klimatycznie.

Lampka wykorzystuje energię słoneczną. W ciągu dnia panel ładuje akumulator, a po zmroku urządzenie automatycznie zaczyna świecić. Nie trzeba prowadzić przewodów, szukać gniazdka ani pamiętać o włączaniu światła. To właśnie ta wygoda najbardziej mnie przekonuje. Wystarczy wbić lampkę w ziemię i praktycznie od razu można cieszyć się efektem.

Ponadto, za jedną sztukę trzeba zapłacić tylko 15 zł. Patrząc na dekoracyjny wygląd i sposób wykonania, trudno znaleźć podobny model w takiej cenie.

Dlaczego lampy solarne to jedno z najlepszych rozwiązań do ogrodu? Powodów jest naprawdę sporo

Jeszcze kilka lat temu wiele osób traktowało lampki solarne wyłącznie jako drobny gadżet. Dziś coraz częściej stają się podstawowym elementem wyposażenia ogrodu. Największą zaletą jest oczywiście brak dodatkowych kosztów za energię elektryczną. Lampki wykorzystują promienie słoneczne, więc nie wpływają na wysokość rachunków za prąd.

Ogromnym plusem jest również łatwość montażu. Nie trzeba kopać rowków pod przewody ani zatrudniać elektryka. W większości przypadków wystarczy wybrać odpowiednie miejsce i umieścić lampkę w podłożu. Lampy solarne zwiększają także bezpieczeństwo. Delikatnie oświetlone ścieżki, schody czy wejścia do domu ułatwiają poruszanie się po zmroku i pomagają uniknąć potknięć.

Nie można też zapominać o efekcie dekoracyjnym. Odpowiednio rozmieszczone światło sprawia, że ogród nabiera zupełnie nowego charakteru. Rośliny, rabaty i alejki wyglądają bardziej przytulnie, a wieczorny odpoczynek na tarasie staje się znacznie przyjemniejszy.

Ten artykuł również może cię zainteresować: Nie więdną i jeszcze świecą. Netto zmiażdżył konkurencję, takich solarów do ogrodu nigdzie nie widziałam, a cena znakomita

Sama zauważyłam, że odkąd zaczęłam używać takich lamp, dużo chętniej spędzam czas na zewnątrz po zachodzie słońca. Ażurowe refleksy rzucane przez ten model z Pepco wyglądają tak efektownie, że trudno oderwać od nich wzrok. Za 15 zł naprawdę nie spodziewałam się aż takiego efektu.