Sezon urlopowy zbliża się wielkimi krokami i mam wrażenie, że wiele osób zaczyna już powoli myśleć o pakowaniu walizek. Sama zawsze odkładałam to na ostatnią chwilę, a później denerwowałam się, że nic się nie mieści albo walizka ledwo się zamyka. Najgorzej było przy podróżach samolotem. Z czasem zauważyłam jednak, że problemem nie zawsze jest ilość rzeczy, ale sposób ich spakowania. Właśnie dlatego zaczęłam szukać organizerów podróżnych, które pomogą lepiej wykorzystać miejsce w walizce i utrzymać porządek podczas wyjazdu. Kiedy zobaczyłam zestaw w Sinsay za 24,99 zł, od razu wrzuciłam go do koszyka.

Sezon urlopowy oznacza wielkie pakowanie walizek. Dobra organizacja pomaga uniknąć chaosu i dopłat za nadbagaż

Pakowanie na wakacje brzmi przyjemnie tylko w teorii. W praktyce wiele osób stresuje się, czy wszystko zmieści się do jednej walizki i czy bagaż nie okaże się za ciężki. Sama nieraz kończyłam z ubraniami upychanymi na siłę i kosmetyczką, która ledwo domykała zamek.

Zobacz także:

Największy problem pojawia się zwykle podczas lotów tanimi liniami. Limity bagażu są coraz bardziej restrykcyjne, a dopłaty za dodatkową walizkę potrafią naprawdę zaboleć. Właśnie dlatego coraz więcej osób stara się spakować tak, żeby zmieścić wszystko do jednego bagażu podręcznego albo średniej walizki.

Ogromną różnicę robi jednak dobra organizacja. Kiedy każda rzecz ma swoje miejsce, dużo łatwiej wykorzystać przestrzeń i uniknąć bałaganu. Sama zauważyłam, że dzięki organizerom jestem w stanie zabrać więcej rzeczy niż wcześniej, a walizka nadal wygląda schludnie i łatwo się zamyka.

Bardzo ważne jest też to, że podczas wyjazdu nie trzeba później wszystkiego przekopywać w poszukiwaniu jednej koszulki albo ładowarki. Każdy organizer można przeznaczyć na coś innego – bieliznę, kosmetyki, ubrania albo akcesoria.

Organizery z Sinsay kosztują grosze i naprawdę pomagają. Za jedną sztukę wychodzi tylko 4,16 zł

Najbardziej zaskoczyła mnie cena. Cały zestaw sześciu organizerów kosztuje w Sinsay tylko 24,99 zł, więc za jedną sztukę wychodzi około 4,16 zł. Szczerze mówiąc, spodziewałam się dużo gorszej jakości, a okazały się naprawdę praktyczne.

Komplet składa się z organizerów różnej wielkości. Są zamykane na zamek, mają wygodne uchwyty i spokojnie mieszczą ubrania, kosmetyki albo drobiazgi potrzebne podczas podróży. Bardzo podoba mi się też ich neutralny beżowy kolor, bo całość wygląda estetycznie i elegancko.

fot. sinsay.com

Największy organizer ma wymiary 39 x 30 x 11 cm, więc spokojnie mieści kilka kompletów ubrań. Dzięki temu łatwo podzielić rzeczy kategoriami i uniknąć bałaganu w walizce. Sama osobno pakuję bieliznę, osobno stroje na plażę, a jeszcze gdzie indziej kosmetyki i ładowarki.

Ogromnym plusem jest też to, że organizery pomagają lepiej wykorzystać miejsce. Ubrania są bardziej skompresowane i nie przesuwają się podczas podróży. Dzięki temu walizka mieści więcej rzeczy, a jednocześnie wszystko jest dużo bardziej uporządkowane. Przyznam szczerze, że wcześniej myślałam, że takie organizery to zbędny gadżet. Po pierwszym wyjeździe zmieniłam jednak zdanie. Pakowanie zajmuje mniej czasu, łatwiej utrzymać porządek i przede wszystkim dużo trudniej przekroczyć limit bagażu.

Kilka prostych trików ułatwia pakowanie na wakacje. Dzięki nim jest szybciej, wygodniej i dużo taniej

Szybko zauważyłam też, że nawet najlepsze organizery nie pomogą, jeśli zabiera się zbyt dużo rzeczy „na wszelki wypadek”. Sama kiedyś pakowałam po kilka dodatkowych sukienek i butów, których później nawet nie wyciągałam z walizki. Teraz staram się planować gotowe zestawy ubrań jeszcze przed wyjazdem. Dzięki temu zabieram mniej rzeczy, które łatwo ze sobą łączyć. Najlepiej sprawdzają się neutralne kolory i ubrania pasujące do kilku stylizacji.

Bardzo pomaga też rolowanie ubrań zamiast składania ich w kostkę. Dzięki temu zajmują mniej miejsca i mniej się gniotą. Sama długo nie wierzyłam, że to działa, ale różnica naprawdę jest ogromna. Warto też ograniczyć kosmetyki do mini wersji albo przelać je do małych pojemników podróżnych. Pełnowymiarowe opakowania bardzo szybko zwiększają wagę walizki. To samo dotyczy butów. Najlepiej zabrać tylko dwie pary, które naprawdę będą potrzebne.

Ten artykuł również może cię zainteresować: Uważaj na tę „zasadzkę” na Bookingu. Stracisz tysiące złotych, z wakacji nici

Ogromną oszczędność daje też sprawdzenie limitów bagażu jeszcze przed wyjazdem. Każda linia lotnicza ma trochę inne zasady i czasami kilka centymetrów albo dodatkowy kilogram mogą oznaczać naprawdę wysoką dopłatę.