Są w Polsce miejsca, które wyglądają tak, jakby czas zatrzymał się kilkaset lat temu. Jednym z nich jest Kraina Otwartych Okiennic na Podlasiu. To niewielki zakątek nad Narwią, gdzie drewniane domy, kolorowe cerkwie i lokalne tradycje wciąż tworzą niezwykły klimat. Niestety coraz więcej osób mówi wprost – taki obraz tej części Podlasia może już niedługo odejść w przeszłość.

Trzy wsie wyglądają jak skansen. A wciąż mieszkają w nich ludzie

Kraina Otwartych Okiennic leży na południe od Białegostoku i obejmuje trzy wyjątkowe wsie: Trześciankę, Soce i Puchły. To nie jest muzeum ani skansen. Mieszkają tu ludzie, którzy na co dzień pielęgnują swoje tradycje, a drewniane domy z bogato zdobionymi okiennicami są częścią lokalnego krajobrazu tych wsi. Największe wrażenie robi architektura. Kolorowe okiennice, misternie rzeźbione obramowania okien, zdobione narożniki i szczyty budynków sprawiają, że niemal każdy dom wygląda jak małe dzieło sztuki. Charakterystyczne ornamenty wywodzą się z rosyjskiego budownictwa ludowego i trudno znaleźć podobne przykłady w innych regionach Polski. Te okolice Podlasia od wieków zamieszkuje przede wszystkim ludność prawosławna białoruskiego pochodzenia. Jej wpływy widać nie tylko w architekturze, ale również w lokalnych zwyczajach, świętach i języku. Starsi mieszkańcy nadal rozmawiają między sobą gwarą określaną jako „po swojemu” albo „po naszemu”, choć z roku na rok słychać ją coraz rzadziej.

Zobacz także:

To nie tylko piękne domy. Tutejsza kultura jest równie wyjątkowa

Podczas spaceru warto zajrzeć również do drewnianych cerkwi. Zielona świątynia św. Michała Archanioła w Trześciance i błękitna cerkiew Opieki Matki Bożej w Puchłach należą do najpiękniejszych zabytków regionu. Na trasie koniecznie warto zatrzymać się przy dwóch wyjątkowych cerkwiach, które są jednymi z najcenniejszych zabytków sakralnych Podlasia. Zielona cerkiew św. Michała Archanioła w Trześciance została wzniesiona w latach 1864–1867 na miejscu starszej świątyni, która spłonęła. Zachwyca drewnianą konstrukcją, charakterystycznymi cebulastymi kopułami oraz bogato zdobionym wnętrzem z XIX-wiecznym ikonostasem. Całość otacza kamienny mur z polnych głazów, który dodaje temu miejscu wyjątkowego klimatu.

Nie mniej imponująca jest błękitna cerkiew Opieki Matki Bożej w Puchłach. To jedno z najważniejszych prawosławnych sanktuariów w Polsce, słynące z otoczonej kultem ikony Opieki Matki Bożej. Według miejscowej legendy wizerunek Bogurodzicy miał objawić się na rosnącej obok świątyni lipie, a za jej wstawiennictwem doszło do cudownego uzdrowienia ciężko chorego mieszkańca. Dzisiejsza świątynia zachwyca nie tylko intensywnym błękitnym kolorem, ale również bogato zdobionym ikonostasem i spokojną atmosferą, która przyciąga zarówno pielgrzymów, jak i turystów z całej Polski.

Fot. Adobe Stock | AeroFrames

Okolica zachwyca nie mniej niż same wsie. Nad Narwią łatwo zapomnieć o pośpiechu

Wycieczkę po Krainie Otwartych Okiennic warto połączyć z odkrywaniem okolicznych miejscowości i doliny Narwi. W pobliżu znajdują się kolejne drewniane wsie, przydrożne krzyże i malownicze cerkwie. Dużym zainteresowaniem cieszy się również prawosławny Skit w Odrynkach, ukryty pośród rozlewisk Narwi, oraz charakterystyczny „wędrujący most” między Rybołami i Ploskami. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mogą wybrać się na spływ kajakowy Narwią albo po prostu przysiąść na jednej z nadrzecznych łąk i wsłuchać się w odgłosy przyrody. To miejsce stworzone dla osób, które zamiast tłumów i atrakcji wolą ciszę, naturę i niespieszne zwiedzanie.

Podczas wizyty na Podlasiu warto zobaczyć więcej, przeczytaj o innym wyjątkowym miejscu na mapie województwa: W Polsce są tylko dwa takie miejsca. Za 5 zł zobaczysz tu najstarszy drewniany zabytek kraju

Fot. Adobe Stock | podlaski49

Taki krajobraz powoli znika. Warto zobaczyć go, zanim się zmieni

Kraina Otwartych Okiennic nie bez powodu bywa nazywana światem, który odchodzi. Zabytkowe drewniane domy wymagają kosztownych remontów, a młodsze pokolenia coraz częściej wyprowadzają się do większych miast. Razem z nimi zanikają lokalna gwara, dawne zwyczaje i niepowtarzalny charakter tego miejsca. Spacer po Trześciance, Socach czy Puchłach pozwala zobaczyć fragment Polski, który zachował swoją autentyczność. Trudno powiedzieć, jak będzie wyglądał za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, dlatego dziś jest najlepszy moment, by odkryć tę niezwykłą krainę nad Narwią.