Czasem zdarzy się, że swetry po praniu kurczą się do rozmiaru dziecięcego. To nie twoja wina, a w większości przypadków, pralki i źle dobranych płynów. Jeśli już znajdziesz się w takiej sytuacji, nie panikuj, tylko sięgnij po sprawdzoną metodę z 1 składnikiem z łazienkowej toaletki.
Skurczony sweter po praniu. Jakie są przyczyny?
Głównym winowajcą „kurczenia się” ubrań (a już szczególnie tych z naturalnej wełny) nie jest samo zjawisko zmniejszania się włókien, lecz ich filcowanie. Włókna wełniane pokryte są takimi związkami, które pod wpływem trzech czynników otwierają się i zahaczają o siebie. Przez wysoką temperaturę, wodę i tarcie tworzą nieprzyjemną, sztywną strukturę.
Zobacz także:
Często przyczyną jest również szok termiczny. Chodzi o płukanie w lodowatej wodzie zaraz po praniu w ciepłej. Winne mogą być także zbyt wysokie obroty wirowania. W efekcie twój ulubiony sweter zimowy traci elastyczność i drastycznie zmienia rozmiar na zbyt mały.
Mistrzowska metoda na skurczony sweter po praniu
Skoro interesuje cię ten temat, to zapewne twój sweter stał się zbity i mały. Podpowiem ci, że ratunek znajdziesz we własnej łazience. Odżywka do włosów działa na włókna wełniane podobnie jak na nasze pasma. Zmiękcza je i „rozluźnia” łuski, przez co pozwala im się rozdzielić. Tak odratujesz skurczony sweter krok po kroku:
- Do miednicy z letnią lub chłodną wodą dodaj 3 łyżki odżywki do włosów. Dokładnie wymieszaj, aż produkt całkowicie się rozpuści.
- Włóż sweter do roztworu i zostaw go na około 25 minut. To czas, w którym włókna znów staną się plastyczne.
- Delikatność to podstawa, więc po wyjęciu nie wyżymaj swetra. Delikatnie odciśnij nadmiar wody. Najlepiej zawijając go w suchy ręcznik.
- Rozłóż sweter na płasko na nowym, suchym ręczniku. Zacznij go powoli, równomiernie rozciągać do twojego rozmiaru.
- Pozostaw go do wyschnięcia w temperaturze pokojowej. Unikaj kaloryferów i pełnego słońca. Te mogłyby zniszczyć twój wysiłek.
Najczęstsze błędy podczas prania wełnianych ubrań
Największym zagrożeniem dla wełnianych ubrań i dodatków jest nieodpowiednie dobranie temperatury. Dodatkowo źle dział na nie także chemiczne pranie w pralce. Wiele osób popełnia ten błąd, używając uniwersalnych detergentów o wysokim pH. Wiedz jednak, że one niszczą naturalną barierę ochronną wełny. Lepiej sięgnąć po delikatne płyny z lanoliną i naturalnymi wyciągami.
Kolejnym problemem jest ustawianie zbyt wysokich obrotów wirowania. To mechanicznie wbija włókna jedno w drugie i doprowadza je do nieodwracalnego sfilcowania. Często zapominasz także o tym, że wełny nigdy nie powinno się suszyć pionowo na wieszaku ani bezpośrednio na gorącym kaloryferze. Mokry materiał pod własnym ciężarem trwale się odkształca, a wysoka temperatura sprawia, że staje się on szorstki i łamliwy.









