Kiedy przychodzą pierwsze chłodne wieczory, zaczynam uważniej przyglądać się temu, jak ogrzewam mieszkanie. Nie lubię marznąć we własnym domu, ale widok kolejnego rachunku za ogrzewanie też nie należy do przyjemności. To dlatego co roku szukam drobnych sposobów na ograniczenie niepotrzebnych strat ciepła. Nie chodzi mi o siedzenie pod trzema kocami ani zakręcanie kaloryferów do minimum. Wolę sprawdzić, czy ogrzewanie działa tak dobrze, jak powinno. Ostatnio przypomniałam sobie także o pewnym materiale, który często dostajemy razem z przesyłkami. Zwykle trafia do kosza, a można spróbować wykorzystać go ponownie. Ja już zrobiłam test i jestem zachwycona, jak trzyma ciepło.

Kaloryfer grzeje, a przy ścianie nadal czuć chłód? Warto sprawdzić, gdzie ucieka ciepło z mieszkania

Przez długi czas wydawało mi się, że skoro kaloryfer jest gorący, to wszystko działa prawidłowo. Dopiero później zaczęłam zwracać uwagę na jego otoczenie. W niektórych pokojach grzejnik znajduje się tuż pod oknem, przy zewnętrznej ścianie budynku. A taka ściana zimą potrafi być wyraźnie chłodniejsza od pozostałych.

Zobacz także:

Grzejnik ogrzewa pomieszczenie na dwa sposoby. Oddaje ciepło do otaczającego powietrza, które następnie krąży po pokoju, ale również emituje promieniowanie cieplne. Część tego promieniowania trafia na ścianę znajdującą się bezpośrednio za kaloryferem. Nie oznacza to oczywiście, że całe ciepło znika na zewnątrz. Ściana także może oddawać energię do wnętrza. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy przegroda zewnętrzna jest słabo ocieplona. W takich warunkach warto pomyśleć o ograniczeniu strat ciepła właśnie w tym miejscu.

Okazuje się, że nie jest to tak trudne, jak mogłoby się wydawać. Oczywiście w sklepach nie brakuje specjalnych ekranów zagrzejnikowych, ale ja wpadłam na lepszy pomysł. Wśród domowych sposobów pojawia się również materiał, który większość z nas doskonale zna i otrzymuje za darmo od kuriera.

Folia bąbelkowa z paczki może przydać się za kaloryferem. To darmowy pomysł, ale jest jeden ważny szczegół

W całym tym domowym sposobie chodzi o folię bąbelkową, którą często znajdujemy w przesyłkach od kuriera. Sprzedawcy wykorzystują ją do zabezpieczania szkła, ceramiki i innych delikatnych przedmiotów. Po rozpakowaniu zamówienia zazwyczaj zostaje nam kilka kawałków, z którymi nie wiadomo, co zrobić.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Folia ma charakterystyczne pęcherzyki wypełnione powietrzem. To właśnie uwięzione w nich powietrze ogranicza przewodzenie ciepła przez materiał. Z tego powodu folia bąbelkowa bywa wykorzystywana jako prowizoryczna warstwa izolacyjna. Pomysł polega na umieszczeniu jej na chłodnej ścianie za kaloryferem, a nie na samym grzejniku. Taka dodatkowa warstwa ogranicza bezpośrednie przekazywanie ciepła do powierzchni ściany.

Niższe rachunki za ogrzewanie zaczynają się od prostych nawyków. Kilka zmian może pomóc bez wychładzania domu

Kiedy zależy mi na zwiększeniu ciepła, zaczynam od rzeczy, które nic nie kosztują, ponieważ rachunki za ogrzewanie potrafią już i tak wystarczająco dużo kosztować. Przede wszystkim odsuwam meble od kaloryferów. Nawet niewielka przestrzeń przed grzejnikiem pomaga ciepłemu powietrzu swobodniej krążyć po pokoju.

Pilnuję też zasłon. Zimą lubię grubsze tkaniny, ponieważ sprawiają, że mieszkanie wygląda przytulniej. Staram się jednak, żeby nie zakrywały całego grzejnika. W przeciwnym razie część ciepła może gromadzić się przy oknie, zamiast ogrzewać pomieszczenie.

Wietrzenie również ma znaczenie. Zamiast zostawiać uchylone okno na wiele godzin, wolę otworzyć je szerzej na krótki czas, dostosowując długość wietrzenia do pogody. Przy grzejnikach z termostatem warto na ten moment odpowiednio zmniejszyć nastawę, aby nie reagowały niepotrzebnym zwiększeniem ogrzewania.

To również może cię zainteresować: Wydawałam krocie na chemię, a moje okna wciąż były pomazane. W końcu wypróbowałam sposób babci, wystarczy kilka torebek z kuchni

Przed sezonem grzewczym dobrze jest także sprawdzić, czy grzejniki nagrzewają się równomiernie. Jeśli kaloryfer pozostaje zimny w górnej części albo słychać w nim bulgotanie, może wymagać odpowietrzenia. W budynku wielorodzinnym najlepiej postępować zgodnie z zasadami administracji.