Ten, kto ma pomidory, wie, że ich uprawa to wcale nie tak prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać. I choć moje letnie zbiory są obecnie naprawdę obfite i dają dużo satysfakcji, to nie zawsze wyglądało to w ten sam sposób. Jeszcze jakiś czas temu borykałam się z ograniczonym owocowaniem, a plonów było tyle, co kot napłakał. Wszystko zmieniło się, kiedy mój szwagier ogrodnik zdradził mi domowy patent na ich wzmocnienie. Postanowiłam go wypróbować, i szybko przekonałam się, że to właśnie to, czego potrzebowałam. Nawóz sprawił, że sadzonki wystrzeliły w górę w ekspresowym tempie, a ja już wiem, że brakowało im prostych składników odżywczych. Co najśmieszniejsze, nie zapłaciłam ani grosza.
Dlaczego wiosenne nawożenie pomidorów to jeden z podstawowych elementów pielęgnacji upraw? To właśnie ono odpowiada za kondycję sadzonek i ilość plonów w sezonie letnim
Wiosna to każdego roku bardzo intensywny czas dla ogrodników. Wiem, co mówię, bo sama zawsze zastanawiam się, od czego tu zacząć. Od kilku sezonów wiem, że mojej uwagi w szczególności wymagają pomidory. Nie zawsze tak było, ponieważ jeszcze kilka lat temu byłam przekonana, że dadzą sobie radę bez dodatkowej pomocy. Szybko okazało się, że plonów było tyle co nic, więc postanowiłam uważniej przyjrzeć się ich pielęgnacji.
Zobacz także:
O radę poprosiłam mojego szwagra ogrodnika. Jest już tyle lat w branży, że naprawdę za każdym razem daje mi skuteczne patenty, bo wie, co działa, a co nie. Nie inaczej okazało się i w przypadku pomidorów. Powiedział, że wiosna to kluczowy moment, by dostarczyć im wszystkich niezbędnych do wzrostu składników. W tym czasie rozwija się system korzeniowy pomidorów, pojawiają się nowe pędy oraz zawiązki kwiatów. Jeśli więc zabraknie im tego, co niezbędne, rosną znacznie wolniej.
Najważniejszy dla pomidorów jest:
- azot, który odpowiada za wzrost,
- fosfor, który jest nieocenionym wsparciem w rozwoju systemu korzeniowego,
- oraz potas, który jest niezbędny do kwitnienia.
Brak tych składników powoduje, że liście żółkną, sadzonki są słabe, a owoce znacznie mniejsze i nie tak dobre w smaku. Właśnie dlatego tak ważne jest regularne nawożenie już od początku wiosny.
Domowy nawóz pod pomidory z resztek po obiedzie działa cuda. Nie trzeba wydawać pieniędzy na drogie gotowce ze sklepu
Kiedy tylko szwagier ogrodnik zdradził mi ten patent na domowy nawóz pod pomidory, pomyślałam, że to idealny sposób na wzmocnienie rośliny i jednocześnie wykorzystanie resztek po obiedzie. Okazuje się, że do wykonania odżywki potrzebujesz wyłącznie fusów z kawy, drożdży oraz skórek z bananów.
fot. Влад Варшавский/Adobe Stock
Fusy z kawy są bogate w fosfor, potas oraz azot, czyli składniki, które mają ogromne znaczenie dla bujnego rozwoju pomidorów. Gdy po odpowiednim przygotowaniu trafiają do gleby, poprawiają jej przepuszczalność i sprawiają, że system korzeniowy pomidorów zyskuje na sile.
Drożdże to również bardzo istotny składnik. Oprócz azotu i fosforu, które są niezbędne dla prawidłowego wzrostu i kwitnienia, posiadają minerały i witaminy, które wpływają na kondycję i ilość plonów. Z kolei skórki z bananów poprawiają jakość i kwitnienie pomidorów. Połączenie tych wszystkich składników sprawia, że zyskujesz naprawdę solidne wsparcie dla roślin.
Ten domowy trik również może ci się spodobać: Skrzynki balkonowe ugną się pod ciężarem kwiatów już za 2-3 tygodnie. Domowy turbo nawóz zrobisz za darmo
Przygotowanie domowego nawozu pod pomidory jest banalne. Wystarczy, że do miski wrzucisz skórkę z banana, łyżeczkę drożdży, a na koniec dodasz 3 łyżki fusów do kawy. Większość tych składników często trafia do kosza po obiedzie, dokładniej deserze i popołudniowej kawie. Gdy resztki są już w misce, należy zalać je 1 l wody i odstawić na kilka dni, by powstał wyciąg. Po 3-4 dniach wystarczy rozcieńczyć go z wodą i podlać sadzonki u podstawy.
Nawożenie to podstawa, ale nie należy zapominać również o kilku innych zasadach w pielęgnacji pomidorów. Sadzonki odwdzięczą się obfitymi plonami
Regularne stosowanie domowego nawozu pod pomidory działa cuda, ale jest to wyłącznie jeden z elementów wiosennej pielęgnacji tych roślin. Aby sadzonki odwdzięczyły się obfitymi plonami, warto również pomyśleć o kilku innych kwestiach. Wśród nich wymienia się:
- podlewanie, najlepiej rano i wieczorem, gdy pomidory nie są narażone na zbyt intensywne działanie promieni słonecznych,
- podwiązywanie roślin, dzięki czemu łodygi nie łamią się pod ciężarem owoców,
- usuwanie zwiędniętych pędów, które zwalniają rozwój pomidorów,
- obserwację pod kątem ewentualnych szkodników.









