Podczas wakacji w Chorwacji i nad polskim morzem moją uwagę regularnie przyciągał jeden niepozorny gadżet. Wielu niemieckich turystów zamiast klasycznych krzesełek plażowych korzystało z lekkich mat z oparciem, które wyglądały znacznie wygodniej i zajmowały mniej miejsca. Pomyślałam wtedy, że chętnie miałabym coś podobnego, ale długo nie mogłam znaleźć takiego produktu w Polsce. Ostatnio wpadł mi w oko w Pepco i od razu przypomniały mi się tamte wakacyjne wyjazdy.

Pepco znowu zaskoczyło. To krzesło kosztuje tylko 35 zł

Najpierw zwróciłam uwagę na cenę. Składane niskie krzesło z oparciem kosztuje w Pepco zaledwie 35 zł, więc trudno przejść obok niego obojętnie, jeśli kompletujemy akcesoria na lato. Model ma wymiary 37 × 39 × 42 cm i prostą konstrukcję opartą na metalowym stelażu oraz materiałowym siedzisku. Producent podkreśla, że po złożeniu całość mieści się w dołączonym pokrowcu z uchwytem, dlatego bez problemu można zabrać je na plażę, piknik czy biwak.

Zobacz także:

fot: pepco.pl

Od razu wpadł mi też w oko jego wygląd. Jasny, beżowy materiał prezentuje się uniwersalnie i pasuje do naturalnych dodatków, które od kilku sezonów są bardzo popularne. Nie jest to typowe rozkładane krzesełko zajmujące sporo miejsca w samochodzie. Tutaj liczy się prostota – niskie siedzisko, stabilne oparcie i lekka konstrukcja sprawiają, że całość wygląda praktycznie i nie przytłacza bagażu.

To nie jest zwykła mata. Wygodne oparcie robi ogromną różnicę

Najbardziej spodobało mi się to, że jest to coś pomiędzy klasyczną matą a plażowym krzesełkiem. Z jednej strony zajmuje niewiele miejsca i bez problemu zmieści się w bagażniku czy torbie, z drugiej zapewnia wygodne oparcie, którego często brakuje podczas siedzenia na piasku. To właśnie ten prosty element sprawia, że można wygodniej poczytać książkę, zjeść przekąskę albo po prostu odpocząć.

Takie składane krzesło sprawdzi się jednak nie tylko na plaży. Bez problemu można zabrać je na piknik w parku, koncert plenerowy, camping czy rodzinny wyjazd na działkę. Przyda się także podczas oglądania zawodów sportowych albo wieczornego ogniska. Lubię produkty, które nie mają tylko jednego zastosowania. Dzięki temu nie trafiają do szafy po kilku użyciach, ale naprawdę są wykorzystywane przez cały sezon.

Jeżeli wybieracie się w podróż, to może wam się przydać: W gazetce Biedronka piszą, że to na biwak. Ja biorę takie do samolotu, telefon i dokumenty są bezpieczne

Raz zabierzesz je na plażę. Potem trudno wrócić do siedzenia na ręczniku

Coraz częściej wybieramy rzeczy, które po prostu ułatwiają odpoczynek. Nie chodzi o kolejne modne gadżety, ale o rozwiązania, które są lekkie, wygodne i nie sprawiają problemów podczas transportu. To składane krzesło wpisuje się właśnie w taki trend. Rozłożenie zajmuje chwilę, a po zakończeniu plażowania równie szybko można schować je do pokrowca i przerzucić przez ramię.

Żeby posłużyło dłużej, warto pamiętać o kilku prostych zasadach. Po powrocie z plaży dobrze strzepnąć piasek i zostawić materiał do całkowitego wyschnięcia przed schowaniem. To drobiazg, ale dzięki niemu materiał dłużej zachowa estetyczny wygląd. Po sezonie najlepiej przechowywać krzesło w suchym miejscu, gdzie nie będzie narażone na wilgoć.

Kiedy zobaczyłam to składane krzesło w Pepco, od razu przypomniały mi się wakacyjne wyjazdy i podobne siedziska, które często mijałam na plażach. Teraz nie trzeba już szukać ich za granicą. Za 35 zł można mieć praktyczny gadżet, który sprawdzi się nie tylko nad morzem, ale również na działce, pikniku czy podczas letnich koncertów.