Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że zamiast kupować kolejne duże dekoracje do mieszkania, wolę postawić na drobne dodatki. Czasem wystarczy wymienić tekstylia na stole albo dodać kilka nowych akcentów, żeby całe wnętrze wyglądało świeżo i elegancko. Właśnie dlatego podczas wizyty w Pepco od razu zwróciłam uwagę na „złocony” bieżnik żakardowy. Kosztował tylko 20 zł, a wyglądał tak efektownie, że nie zastanawiałam się ani chwili. Po rozłożeniu go na stole miałam wrażenie, jakbym całkowicie odmieniła swoją jadalnię.

Coraz częściej rezygnuję z obrusów. Bieżniki wyglądają nowocześnie i nie przytłaczają wnętrza

Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie momentu, w którym na stole nie będzie leżał obrus. Zakrywał cały blat i wydawało mi się, że właśnie tak powinno wyglądać eleganckie nakrycie. Z czasem jednak zauważyłam, że duże obrusy potrafią optycznie przytłoczyć wnętrze, zwłaszcza jeśli stół stoi na co dzień w salonie lub otwartej kuchni.

Zobacz także:

Właśnie dlatego coraz częściej wybieram bieżniki. Pozwalają wyeksponować blat stołu, wyglądają lżej i znacznie bardziej nowocześnie. Świetnie sprawdzają się zarówno na co dzień, jak i podczas rodzinnych spotkań. Wystarczy położyć je na środku stołu, a całość od razu prezentuje się bardziej stylowo.

Podoba mi się również to, że bieżniki są niezwykle uniwersalne. Mogę je łatwo zmieniać w zależności od pory roku czy okazji. Jeden sprawdza się latem, drugi podczas świąt, a trzeci pasuje do codziennych aranżacji. To prosty sposób na szybką metamorfozę wnętrza bez wydawania fortuny.

Złocony bieżnik z Pepco kosztuje tylko 20 zł. Wygląda znacznie drożej niż w rzeczywistości

W Pepco znalazłam model, który od razu przyciągnął mój wzrok. To bieżnik żakardowy z kwiatowym wzorem oraz subtelnymi złotymi detalami, które pięknie odbijają światło i dodają aranżacji elegancji. Produkt kosztuje 20 zł, a jego wymiary to 35 × 150 cm, dzięki czemu pasuje zarówno na prostokątne stoły jadalniane, jak i większe stoły w salonie. Wykonano go w 100 proc. z poliestru, co sprawia, że jest łatwy w utrzymaniu czystości i dobrze zachowuje swój wygląd nawet przy częstym użytkowaniu.

fot. pepco.pl

Najbardziej spodobało mi się to, że złocenia nie są przesadzone. Całość wygląda bardzo elegancko, ale nie kiczowato. Kwiatowy wzór dodaje lekkości, a jasna kolorystyka sprawia, że bieżnik pasuje zarówno do nowoczesnych wnętrz, jak i bardziej klasycznych aranżacji.

Po rozłożeniu go na stole od razu zauważyłam różnicę. Mebel wygląda zdecydowanie bardziej luksusowo, a całe wnętrze nabrało ciepłego, przytulnego charakteru. Gdybym nie znała ceny, spokojnie pomyślałabym, że taki dodatek kosztował kilka razy więcej.

Nie tylko bieżnik robi efekt. Kilka tanich dodatków sprawia, że stół wygląda jak z katalogu

Od kiedy zaczęłam bardziej interesować się dekorowaniem wnętrz, przekonałam się, że o pięknym stole decydują przede wszystkim dodatki. Nie trzeba kupować drogiej zastawy ani designerskich dekoracji, żeby uzyskać elegancki efekt.

Świetnie sprawdzają się szklane świeczniki z prostymi świecami, niewielkie wazony z sezonowymi kwiatami oraz ceramiczne misy na owoce. Bardzo lubię także plecione podkładki pod talerze, które ocieplają aranżację i świetnie komponują się z jasnymi tekstyliami.

Wygląda jak od designera za setki złotych, a w Action znalazłam w śmiesznie niskiej cenie: Chyba śnię. Za falisty stolik w kolorze zgaszonej oliwki w Action zapłaciłam 37,95 zł. Amazon ma po 683 zł

Warto też postawić na kilka dekoracji w neutralnych kolorach – bieli, beżu, kremie czy złamanym złocie. Dzięki temu całość będzie wyglądała elegancko niezależnie od sezonu. Wieczorem wystarczy zapalić świecę lub niewielki lampion, a nawet zwykła kolacja nabiera wyjątkowego klimatu. Od kiedy zamieniłam ciężki obrus na elegancki bieżnik i dobrałam do niego kilka prostych dodatków, mój stół wygląda zupełnie inaczej. A wszystko to kosztowało grosze.