Pączki czy eklerki można bez problemu kupić w każdej cukierni przez okrągły rok. Ale faworki to co innego – takie frykasy dostępne są głównie w czasie karnawału, a później już trzeba się dobrze postarać, by je znaleźć. Być może właśnie dlatego, gdy przychodzi czas na te pyszności, znikają z cukierni tak szybko, jak się w nich pojawiają. Jeżeli więc nie chcemy polować na faworki, lepiej po prostu zrobić je samodzielnie w domu. Ułatwicie sobie tę mozolną pracę, jeżeli dodacie do ciasta odrobinę pewnego składnika.
Łatwe ciasto na faworki bez długiego wyrabiania
Idealne faworki to oczywiście te kruche, które wręcz rozpadają się, gdy tylko ich dotkniemy. Trudno na takie trafić w sklepach, co stanowi tylko kolejny argument za tym, by zrobić je własnymi rękami w domu.
Zobacz także:
Niezwykle ważne jest długie wyrabianie ciasta, ponieważ to właśnie dzięki temu faworki są później tak kruche i delikatne. Chodzi o to, by je napowietrzyć i da się to zrobić bez mozolnego wyrabiania czy tłuczenia ciasta wałkiem. Wystarczy dodać do niego pół łyżeczki proszku do pieczenia, nie więcej. Dzięki temu faworki, już po wrzuceniu ich do głębokiego tłuszczu, szybko zaczną ładnie się podnosić. Po usmażeniu są kruche, delikatne – dokładnie takie, jak trzeba. Skorzystajcie z poniższego przepisu i przekonajcie się same.
Przepis na faworki
Składniki:
- 200 g mąki pszennej,
- 4 łyżki śmietany 18%,
- 1 łyżka octu,
- pół łyżeczki proszku do pieczenia,
- 3 żółtka,
- szczypta soli.
Oraz olej do smażenia i cukier puder do oprószenia faworków.
Przygotowanie:
- Przesianą mąkę wsypujemy do miski. Dodajemy suche składniki w postaci soli i proszku do pieczenia, a następnie mieszamy.
- Teraz dodajemy żółtka, ocet i śmietanę. Dalej mieszamy i zagniatamy ciasto. Ma być miękkie, a jeżeli wyszło za suche, dodajcie troszkę więcej śmietany.
- Gotowe ciasto na faworki owińcie folią spożywcza i odłóżcie na około 20 minut.
- Po tym czasie dzielimy je na kilka części. Każdą należy rozwałkować na bardzo cienki placek.
- Następnie nożem wycinamy prostokąty, każdy o szerokości 2-3 cm i długości 8 cm.
- Na środku każdego prostokąta robimy nacięcie i przeciągamy przez nie jeden z końców.
- Teraz w garnku rozgrzewamy porządnie olej. Kiedy tłuszcz będzie gorący, wykładamy na niego faworki i smażymy po kilka sztuk na średnim ogniu. Lepiej nie przesadzić – wtedy obniża się temperatura oleju i faworki niepotrzebnie nasiąkają tłuszczem. Smażymy je do momentu, w którym się ozłocą z każdej strony, wystarczy mniej niż minuta.
- Gotowe faworki odkładamy na talerz wyłożony grubą warstwą papierowych ręczników, które pozwolą odsączyć ciastka z nadmiaru tłuszczu.
- Na koniec, kiedy faworki już ostygną, posypujemy je hojnie cukrem pudrem. Smacznego!









