Ceraty w kratkę przez lata były obowiązkowym elementem wielu kuchni, balkonów i działkowych stołów, ale dziś coraz częściej szukamy czegoś, co będzie jednocześnie praktyczne i po prostu ładne. Wystarczył mi jeden szybki spacer po Action, żeby znaleźć obrus, który od razu zrobił letni klimat i wygląda dużo lepiej niż klasyczne modele sprzed lat.

Wygląda świeżo i bardzo wakacyjnie. Ten praktyczny obrus odmienia stół w minutę

Szukałam czegoś na działkowy stół, bo sezon kawy na zewnątrz, grilla i długich śniadań pod chmurką w końcu ruszył pełną parą. Nie chciałam klasycznej ceraty w kratkę, która natychmiast zabiera cały urok nawet najładniejszym talerzom. W Action wpadł mi w oko winylowy obrus na stół za 12,95 zł. Ma rozmiar 140 x 250 cm, więc spokojnie wystarczy na większy blat, także ten ogrodowy albo rozkładany.

Zobacz także:

Od razu zwróciłam uwagę na wzór w cytrynki: jasny, lekki, wakacyjny, ale bez przesady. Dostępne są też inne wersje, między innymi roślinne i kwiatowe, więc można dobrać coś pod swój balkon, taras albo kuchnię. Najfajniejsze jest to, że ten obrus nie udaje eleganckiego nakrycia z katalogu. On po prostu robi porządek wizualny na stole i sprawia, że nawet zwykła lemoniada wygląda bardziej apetycznie. Jeśli ktoś lubi szybkie metamorfozy bez remontu i większych zakupów, to dokładnie taki detal ma sens. Zmienia tło dla talerzy, kwiatów, świeczek i owoców, a nie zajmuje miejsca w szafce.

Rozleje się lemoniada? Spokojnie, bierzesz ściereczkę i po problemie

Praktyczna strona tego produktu przekonała mnie równie szybko jak wygląd. Obrus jest winylowy, wodoodporny i przeznaczony do wielokrotnego użytku. To znaczy, że nie trzeba go prać, suszyć ani prasować, a to przy letnich spotkaniach naprawdę robi różnicę. Wystarczy przetrzeć powierzchnię wilgotną ściereczką, kiedy kapnie sos, przewróci się kubek z sokiem albo dzieci zostawią ślady po lodach.

Materiał jest też antypoślizgowy, więc obrus lepiej trzyma się blatu i nie zsuwa się przy każdym przesunięciu talerza. Dla mnie to ważne, bo na działce stół rzadko stoi idealnie równo, a wiatr potrafi zepsuć najładniejsze nakrycie. Ten model nie jest dwustronny, ale przy takiej cenie i tak wypada świetnie.

Podoba mi się też to, że można go wyjąć spontanicznie, bez całej logistyki. Goście za godzinę? Grill już się rozpala? Wtedy taki obrus z Action ratuje sytuację i stół wygląda schludnie bez wysiłku. Po skończonym spotkaniu nie ląduje w koszu na pranie, tylko wraca na półkę. To mały komfort codzienności, ale naprawdę praktyczny.

Na grill, balkon i szybki piknik. Będzie w użyciu częściej, niż myślisz

Najpierw kupiłam go z myślą o weekendach na ogródku działkowym, ale szybko wymyśliłam mu kilka innych zastosowań. Sprawdzi się na grillu, bo nie trzeba panikować przy keczupie, musztardzie i tłustych talerzach. Będzie też dobry na urodziny albo inną imprezę na świeżym powietrzu, szczególnie jeśli chcemy szybko dodać stołowi koloru. Poza tym widzę go na rodzinnym śniadaniu na balkonie, kiedy wystawiamy kawę, rogaliki i owoce, ale nie chcemy potem szorować blatu.

A może solarki do ogrodu? Patrzcie, jak świecą: Tak świecą pływające solarki z Action. Rewelacja, biorę od razu do ogrodu

Druga opcja to piknik na tarasie albo w ogrodzie, nawet taki zupełnie spontaniczny po pracy. Można położyć go na stole, ławie, a awaryjnie nawet na większej skrzynce czy składanym blacie. Cytrynowy wzór pasuje do jasnych naczyń, drewnianych desek i prostych szklanek, więc nie trzeba dokupować dekoracji. Dobrze wygląda też przy ziołach w doniczkach, koszyku z pieczywem i zwykłych papierowych serwetkach. I chyba właśnie za to lubię takie domowe znaleziska najbardziej: są tanie, wygodne, ładne i naprawdę użyteczne.

Niby drobiazg, a od razu chce się częściej jeść na zewnątrz. A kiedy po sezonie trzeba go schować, wystarczy złożyć go do szuflady albo kosza z ogrodowymi tekstyliami i poczeka na kolejny słoneczny weekend bez zajmowania szafy.