Przez lata wydawało mi się, że efektowny ogród wymaga dużych inwestycji. Oglądałam zdjęcia pięknych aranżacji z katalogów i mediów społecznościowych, gdzie niemal każde oczko wodne miało elegancką fontannę, podświetlenie albo dekoracyjne elementy, które tworzyły wyjątkowy klimat po zmroku. Prawda okazała się znacznie prostsza. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek, żeby przestrzeń zaczęła wyglądać zupełnie inaczej. W moim przypadku takim odkryciem była solarna fontanna pływająca w kształcie kwiatu z Sinsay. Kiedy zamawiałam ją za 35,99 zł, traktowałam ten zakup bardziej jako ciekawostkę niż element, który rzeczywiście wpłynie na wygląd ogrodu. Dziś wiem, że był to jeden z najlepszych zakupów tego sezonu.
Pierwsze uruchomienie fontanny solarnej zrobiło na mnie ogromne wrażenie
Przyznam szczerze, że po tak niedrogim produkcie nie spodziewałam się spektakularnych efektów. Oczywiście liczyłam na przyjemny dodatek do oczka wodnego, ale nie zakładałam, że będzie przyciągał uwagę wszystkich odwiedzających. Kiedy pierwszy raz umieściłam fontannę na wodzie i pojawiło się słońce, niemal od razu zaczęła działać. To właśnie wtedy zrozumiałam, skąd bierze się popularność takich dekoracji.
Zobacz także:
Delikatny strumień wody unoszący się nad powierzchnią oczka wodnego sprawił, że cała przestrzeń zaczęła wyglądać bardziej elegancko i profesjonalnie. Pojawił się przyjemny ruch, który ożywił zbiornik wodny i sprawił, że ogród zyskał zupełnie nowy charakter. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, jak bardzo zmieniła się atmosfera podczas popołudniowego odpoczynku na tarasie. Szum wody działa wyjątkowo relaksująco i sprawia, że nawet zwykłe siedzenie z kawą staje się przyjemniejsze.
fot. sinsay.pl
Wygląda jak dekoracja z dużo droższego sklepu
Jedną z rzeczy, które od razu zwróciły moją uwagę, był sam wygląd fontanny. Producent postawił na formę kwiatu w delikatnych różowo-kremowych kolorach. Taki design doskonale wpisuje się w ogrodowe aranżacje. Fontanna nie wygląda jak techniczny element wyposażenia, ale raczej jak dekoracyjny kwiat unoszący się na wodzie. To właśnie dlatego prezentuje się tak efektownie nawet wtedy, gdy akurat nie pracuje. Sama forma jest estetyczna i dobrze komponuje się z roślinami wokół oczka wodnego. Kilka osób, które odwiedziły mnie w ostatnich tygodniach, było przekonanych, że kupiłam ją w specjalistycznym sklepie ogrodniczym za znacznie większe pieniądze. Kiedy mówiłam, że kosztowała niecałe 36 zł, reakcje były niemal zawsze takie same – zdziwienie i pytanie, gdzie można ją kupić. Ostatnio też wyhaczyłam w Dino niezły patent na komary. Teraz mam pełny relaks na świeżym powietrzu.
Sąsiadka od razu chciała taką samą
Najzabawniejsza historia wydarzyła się kilka dni po zamontowaniu fontanny. Moja sąsiadka zauważyła ją podczas pracy w swoim ogrodzie. Najpierw tylko obserwowała z daleka, a później przyszła zobaczyć ją z bliska. Przez kilkanaście minut wypytywała mnie, jak działa, czy wymaga podłączenia do prądu i czy rzeczywiście kosztowała mniej niż 40 zł. Kiedy usłyszała, że jest zasilana energią słoneczną i nie wymaga prowadzenia żadnych kabli, od razu wyciągnęła telefon i zaczęła szukać jej w internecie. Kilka dni później przyznała, że również planowała zakup, ale niestety produkt został już wyprzedany. Od tamtej pory regularnie wymieniamy się informacjami i sprawdzamy, czy wrócił do sprzedaży.
Brak kabli to ogromna zaleta
To właśnie zasilanie solarne uważam za jedną z największych zalet tego produktu. Nie trzeba ciągnąć przewodów przez ogród, martwić się dostępem do gniazdka ani ponosić dodatkowych kosztów związanych ze zużyciem energii elektrycznej. Fontanna wykorzystuje energię słoneczną, dzięki czemu działa praktycznie sama. Wystarczy umieścić ją na powierzchni wody i pozwolić jej korzystać z promieni słonecznych. Dla mnie to ogromna wygoda. Nie lubię skomplikowanych instalacji i dodatkowych urządzeń wymagających konserwacji. Tutaj wszystko działa niezwykle intuicyjnie. To rozwiązanie sprawia również, że fontannę można łatwo przenosić między różnymi zbiornikami wodnymi. Jeśli kiedyś zdecyduję się zmienić aranżację ogrodu, bez problemu znajdę dla niej nowe miejsce.
Mój ogród wygląda teraz zupełnie inaczej
Największą zmianę zauważyłam wieczorami. Choć sama fontanna jest niewielka, wprowadza do ogrodu element ruchu i życia. Woda przyciąga wzrok, odbija światło i sprawia, że oczko wodne staje się centralnym punktem całej przestrzeni. Wcześniej było po prostu jednym z elementów ogrodu. Teraz niemal każdy gość kieruje na nie wzrok jako pierwsze. Nie spodziewałam się, że tak niewielka dekoracja może mieć aż taki wpływ na odbiór całego otoczenia. Kilka razy złapałam się nawet na tym, że specjalnie wychodziłam na taras tylko po to, żeby przez chwilę posiedzieć i posłuchać szumu wody. To naprawdę działa relaksująco.
Za tę cenę trudno znaleźć coś ciekawszego
W ostatnich latach ceny wyposażenia ogrodowego mocno wzrosły. Dlatego coraz trudniej znaleźć efektowne dodatki, które nie kosztują kilkuset złotych. Tym bardziej zaskoczyło mnie, że za 35,99 zł można kupić produkt, który tak wyraźnie wpływa na wygląd ogrodu. Fontanna ma średnicę około 17 cm i wysokość 19 cm. Została wykonana z pianki EVA, polipropylenu oraz miedzi. Dzięki temu jest lekka i dobrze utrzymuje się na powierzchni wody. To nie jest kolejny gadżet, który po kilku dniach ląduje w schowku. U mnie pracuje regularnie i za każdym razem sprawia tak samo dobre wrażenie.
Czekam na powrót do sprzedaży
Niestety popularność produktu sprawiła, że obecnie jest on wyprzedany. Przyznam, że trochę mnie to rozczarowało, bo planowałam kupić jeszcze jedną fontannę do drugiego zbiornika wodnego. Z informacji, które udało mi się znaleźć, wynika jednak, że produkt ma ponownie pojawić się w sprzedaży w najbliższym czasie. Dlatego regularnie zaglądam na stronę sklepu i sprawdzam dostępność. Jeśli tylko wróci do oferty, zamierzam zamówić kolejną sztukę. Sąsiadka również zapowiedziała, że zrobi dokładnie to samo.
Mały wydatek, wielki efekt
Solarna fontanna pływająca w kształcie kwiatu z Sinsay okazała się jednym z tych zakupów, które przekroczyły moje oczekiwania. Za 35,99 zł otrzymałam dekorację, która ożywiła oczko wodne, wprowadziła przyjemny szum wody i sprawiła, że ogród wygląda znacznie bardziej efektownie. Najbardziej podoba mi się to, że nie wymaga praktycznie żadnej obsługi. Po prostu unosi się na wodzie, korzysta z energii słonecznej i robi swoje. Efekt jest na tyle atrakcyjny, że zachwycił nie tylko mnie, ale również moją sąsiadkę, która od razu postanowiła kupić identyczny model. Teraz pozostaje nam tylko cierpliwie czekać, aż ten bestseller wróci do sprzedaży. Jeśli stanie się to w najbliższych dniach, na pewno zamówię kolejną sztukę. Tak udanych ogrodowych zakupów za mniej niż 40 zł naprawdę nie trafia się często.








