Mam wrażenie, że tanie linie lotnicze nauczyły wszystkich jednej rzeczy: dziś bardziej niż kiedykolwiek liczą się centymetry bagażu. Wystarczy minimalnie za duży plecak albo walizka i nagle do biletu trzeba dopłacić kolejne kilkadziesiąt złotych. Dlatego coraz więcej osób szuka plecaków kabinowych o konkretnych wymiarach — takich, które mieszczą się pod siedzeniem i pozwalają lecieć tylko z darmowym bagażem podręcznym. Sama zaczęłam ostatnio rozglądać się za takim modelem i szybko zauważyłam, że większość kosztuje ponad 200 zł. Dlatego oferta z Action od razu przykuła moją uwagę.
Linie lotnicze nie odpuszczają. Za zły bagaż można słono zapłacić
Jeszcze kilka lat temu wiele osób wrzucało do samolotu zwykły plecak i nikt specjalnie tego nie kontrolował. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tanie linie mają dokładnie określone limity darmowego bagażu podręcznego i jeśli torba jest choć trochę za duża, kończy się dopłatą przy wejściu na pokład. A wtedy tani lot przestaje być tani.
Zobacz także:
To właśnie dlatego plecaki kabinowe stały się tak popularne. Są projektowane pod konkretne wymiary, żeby zmieściły się pod siedzeniem i nie wymagały dokupowania dodatkowego bagażu. Dla wielu osób to najprostszy sposób, żeby realnie obniżyć koszt podróży — szczególnie jeśli latają częściej albo planują kilka krótkich wyjazdów w roku.
Sama zauważyłam, że przy weekendowych city breakach duża walizka często jest kompletnie niepotrzebna. Dwie stylizacje, kosmetyczka, bluza, ładowarka i kilka drobiazgów spokojnie mieszczą się do dobrze zaprojektowanego plecaka. A brak dopłaty za bagaż oznacza, że te pieniądze można wydać już na miejscu — na lepszy nocleg, restaurację albo dodatkowe atrakcje.
Coraz więcej osób podchodzi dziś do podróżowania właśnie w taki sposób. Zamiast inwestować w ogromne walizki i kolejne płatne opcje, wolimy po prostu spakować się sprytniej i taniej. I trudno się temu dziwić, skoro ceny bagażu potrafią być niemal wyższe niż sam bilet lotniczy.
Ten model z Action kosztuje 45 zł. I ma dokładnie takie wymiary, jak trzeba
Plecak Spilbergen Dublin z Action kosztuje 44,99 zł i właśnie cena była pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę. Zwłaszcza że wcześniej przeglądałam bardzo podobne modele w innych sklepach i większość kosztowała ponad 200 zł. Widziałam też wersje za 130 czy nawet prawie 400 zł, choć funkcjonalnie chodziło dokładnie o to samo — odpowiedni rozmiar do samolotu i możliwość podróżowania bez dodatkowych opłat.
Model z Action ma wymiary 40 x 20 x 25 cm, czyli takie, które odpowiadają limitom darmowego bagażu podręcznego wielu tanich linii lotniczych. Producent podkreśla też, że plecak został zaprojektowany specjalnie po to, żeby wsunąć go pod siedzenie w samolocie. I właśnie to jest tutaj najważniejsze.
fot: action.com
Sam plecak wygląda dość minimalistycznie i nowocześnie. Jest czarny, prosty i bardziej przypomina kompaktową torbę podróżną niż typowy szkolny plecak. Ma kilka kieszeni, regulowane paski po bokach i pojemne wnętrze, więc łatwiej dobrze rozłożyć wszystkie rzeczy. Podoba mi się też to, że nie wygląda przesadnie sportowo — spokojnie pasuje zarówno do dresu, jak i bardziej miejskich stylizacji.
Na plus jest też fakt, że wykonano go z poliestru z recyklingu. Materiał wygląda na odporny i łatwy do utrzymania w czystości, co przy częstych podróżach naprawdę ma znaczenie.
Czytaj także: Ciocia przywiozła mi to cudo z niemieckiego Lidla, u nas wreszcie też się pojawiło. HIT na balkon
Coraz więcej osób pakuje się w ten sposób. To prosty patent na tańsze podróżowanie
Mam wrażenie, że dziś wiele osób bardziej niż na modne walizki patrzy po prostu na praktyczne rozwiązania. Bilety lotnicze, noclegi i ceny na lotniskach i tak potrafią mocno obciążyć budżet, więc nic dziwnego, że szukamy oszczędności tam, gdzie naprawdę mają sens.
I właśnie dlatego takie plecaki kabinowe stały się aż tak popularne. Pozwalają ominąć dodatkowe opłaty i podróżować wygodniej. Nie trzeba nadawać walizki, stać przy taśmie ani martwić się, czy bagaż doleci. Po prostu bierze się plecak pod siedzenie i wychodzi z lotniska.
Najbardziej zaskakuje chyba to, że za model spełniający dokładnie tę funkcję wcale nie trzeba wydawać kilkuset złotych. Plecak z Action pokazuje, że czasem najpraktyczniejsze rozwiązania są też po prostu najtańsze.









