Na opaleniznę zawsze czekałam długimi tygodniami. Na wakacjach byłam blada, a wszystkie sukienki w neonowych kolorach wyglądały na mnie dość kuriozalnie. Odkąd dowiedziałam się o tym balsamie brązującym, postanowiłam od razu go przetestować. Wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie czekajcie zbyt długo, w kilka chwil będziecie miały piękną opaleniznę.
Eveline Cosmetics Balsam brązujący - na idealną opaleniznę
Balsam brązujący do ciała polskiej marki Eveline Cosmetics zachwyca swoim unikatowym designem. Ma przyjemne, fioletowe opakowanie, z którego świetnie aplikuje się balsam. Ma delikatny zapach i nie psuje komfortu aplikacji, jak niektóre samoopalacze. Wystarczy dosłownie niewielką ilość, aby móc równomiernie rozprowadzić na całym ciele. Co ważne, nie pozostawia smug, ani nieestetycznych zacieków na skórze. Dodatkowo nie ma pomarańczowych podtonów, co wielu Polkom spodoba się najbardziej. Balsam nadaje jedwabistą gładkość i przepięknie pachnie jak luksusowe wnętrza. Pobudza zmysły i ma nuty luksusu, które możemy dostarczyć w codziennej pielęgnacji.
Zobacz także:
Formuła balsamu zawiera składniki aktywne, które realnie wspierają skórę, odżywiając ją jednocześnie:
- Erytruloza - bezpiecznie przyciemnia skórę, nadając idealnej, głębokiej opalenizny - to naturalny cukier,
- Kwasy DHA - działają silnie przeciwzapalnie, poprawiają barierę lipidową naskórka i zapobiegają ucieczce wody z naskórka,
- Hydrolat z rajskich pomarańczy - ma działanie oczyszczające, przeciwzapalne i lekko ściągające skórę twarzy czy ciała,
- Niacynamid - reguluje wydzielanie sebum poprzez kontrolę gruczołów łojowych i silnie nawilża naskórek,
- Witamina E - chroni przed szkodliwymi czynnikami ze środowiska zewnętrznego i skutecznie odżywia,
- Kofeina - poprawia mikrokrążenie skóry i wspiera odbudowę i regenerację.
W Action dorwałam takie cudo: Nie spodziewałam się cudów, wydając 9 zł w Action. Teraz używam go codziennie. Pachnie miodem i daje efekt glass skin
Jak podkreślić opaleniznę?
Opaleniznę warto podkreślić kilkoma czynnikami. W tym przypadku możemy pokusić się o takie kosmetyki, które wspaniale dodadzą letniego uroku. Nie tylko balsamy brązujące się do tego nadają. Należy działać kompleksowo, aby zyskać złoty akcent i opalizujące drobinki. Warto pokusić się o puder brązujący, który będzie miał w sobie składniki aktywne i pielęgnujące. Ten z Sephory ma w składzie kaolin oraz mikę, która nadaje przepięknego, brązowawego odcienia w wybranym kolorze. W kolejnym kroku nie zapomnijcie o balsamie brązującym, który możecie użyć także do twarzy. Delikatne składniki polskiej marki wspaniale ją pielęgnują i odżywiają podczas upałów. Mokosh ma w sobie zestawienie pielęgnacyjnych olejów, w tym z baobabu, marchewkowy oraz słonecznikowy. Skutecznie chroni przed promieniowaniem UV i silnie nawilża cerę. Zawiera ekstrakt z niepokalanka pospolitego, który pobudza wydzielanie melaniny. Kolejnym z kosmetyków jest Olejek do opalania do ciała i twarzy. Ten z Nuxe to wspaniała skarbnica składników aktywnych. Ma silne działanie antyoksydacyjne poprzez zawartość witaminy E, ekstraktu z ryżu i rozmarynu.
Jaki bronzer wybrać?
Bronzer to doskonały kosmetyk, który świetnie spisuje się nie tylko latem. Wspaniale konturuje twarz i pozwala wydobyć lepsze, złote i opalizujące tony. Wyjątkowo sprawdza się na śniadej, ale i na jasnej karnacji. Jeżeli wolicie złote drobinki, warto przemyśleć sypką wersję, którą tylko delikatnie zaakcentujecie za pomocą gąbeczki czy pędzelka. To nietrudna sztuka, nawet dla amatora. Kolejnym ciekawym patentem jest bronzer w kropelkach - może być używany już przez nieco bardziej doświadczonych, którzy wiedzą, jak go poprawnie rozprowadzać, aby nie zrobić plam. To dobra wersja dla zabieganych, którzy oczekują szybkich wyników. Bardzo bezpieczną wersją jest bronzer w kremie, który bardzo często możemy dostać od marki Eveline. Ten z serii Choco Glamour przepięknie pacnie czekoladą, a tak naprawdę jak cała pijalnia czekolady! Wybierzcie spośród odcieni, które będą pasować do waszej karnacji - zarówno latem, jak i zimą, jeżeli lubicie konturować twarz przez cały rok.
Obserwuj nas na Google







