Kosmetyczne hity często znajdujemy tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. Niejednokrotnie przekonałam się, że wysoka cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Czasami wystarczy przypadkowe odkrycie, żeby całkowicie zmienić swoje podejście do pielęgnacji. Szczególnie latem szukam produktów, które nie tylko pielęgnują, ale też sprawiają, że skóra wygląda zdrowo i promiennie. Właśnie taki kosmetyk trafił ostatnio do mojego koszyka.

Balsam z Action poleciła kosmetolog na TikToku. Jeden filmik wystarczył, żebym pobiegła do sklepu

Pewnego wieczoru jak zwykle przeglądałam TikToka i trafiałam na kolejne filmiki o pielęgnacji skóry. W pewnym momencie zatrzymałam się przy nagraniu kosmetolog, która opowiadała o nowości z Action. Nie była to kolejna influencerka zachwalająca przypadkowy produkt, tylko osoba, która na co dzień pracuje ze skórą i dobrze zna jej potrzeby. Właśnie dlatego od razu zwróciłam uwagę na to, co mówi.

Zobacz także:

Kosmetolog bardzo chwaliła ten balsam z miodem. Opowiadała o jego właściwościach nawilżających i regenerujących, ale najbardziej zachwycał ją skład. Oprócz tego produkt pozostawiał delikatną taflę blasku przypominającą modny efekt glass skin. Pokazywała również, jak pięknie odbija światło dzięki subtelnym drobinkom rozświetlającym. Na nagraniu skóra wyglądała zdrowo, świeżo i bardzo naturalnie.

Największe zaskoczenie przyszło jednak wtedy, gdy usłyszałam cenę. Ten kosmetyk kosztuje zaledwie 8,95 zł. Przyznam szczerze, że kilka razy sprawdzałam, czy dobrze usłyszałam. Dziś za taką kwotę trudno kupić nawet przeciętny balsam do ust, a tutaj mowa była o produkcie, który poleciła kosmetolog. Pomyślałam wtedy, że nawet jeśli okaże się przeciętny, nie będę żałowała wydanych pieniędzy.

Następnego dnia po pracy od razu pojechałam do Action. Nie musiałam długo szukać. Kiedy zobaczyłam charakterystyczne żółto-fioletowe opakowanie z napisem „OH, HONEY!”, od razu wrzuciłam je do koszyka. W tamtym momencie nie przypuszczałam jeszcze, że kilka dni później będzie to kosmetyk, którego używam praktycznie codziennie.

@kosmetolog_kinia Co jako kosmetolog polecam Wam dorwać w ACTION? No i to jest hit na wakacje 😍 #pielęgnacjatwarzy #skincare #dlaciebie #balsamdociała #kosmetolog_kinia ♬ David Laid x Beauty and a Beat - gym.aestheticss43

Balsam z miodem szybko stał się moim ulubieńcem. Skóra wygląda po nim zdrowo i promiennie przez wiele godzin

Najbardziej zapadło mi w pamięć to, jak mocno kosmetolog wychwalała skład tego produktu na TikToku. Już po kilku dniach stosowania zrozumiałam, skąd ten zachwyt. Skóra była wyraźnie bardziej miękka, gładsza i przyjemniejsza w dotyku, a efekt nawilżenia utrzymywał się znacznie dłużej, niż się spodziewałam.

fot. action.com

W składzie znajdziemy między innymi olej ze słonecznika, który pomaga zatrzymywać wilgoć w skórze i wspiera jej naturalną barierę ochronną. Towarzyszy mu olej ze słodkich migdałów, znany ze swoich właściwości wygładzających i zmiękczających. To właśnie on sprawia, że skóra po aplikacji staje się przyjemnie aksamitna i wygląda na bardziej zadbaną.

Bardzo spodobała mi się również obecność masła shea. To składnik, który od lat pojawia się w wielu kosmetykach przeznaczonych do regeneracji suchej skóry. Pomaga ją odżywić, wygładzić i chronić przed utratą wilgoci. W składzie znalazł się także wosk pszczeli, który tworzy na powierzchni delikatną warstwę ochronną, dzięki czemu skóra dłużej zachowuje odpowiedni poziom nawilżenia.

Całość uzupełniają olej kokosowy i olej z pestek winogron. Pierwszy z nich pomaga wygładzić naskórek i nadać mu zdrowy wygląd, drugi natomiast jest ceniony za właściwości odżywcze oraz zawartość antyoksydantów wspierających kondycję skóry. Oczywiście nie mogło zabraknąć również miodu, który nie tylko nadaje balsamowi charakterystyczny zapach, ale także wspomaga nawilżenie i łagodzi przesuszenie. Patrząc na ten skład, naprawdę trudno uwierzyć, że mówimy o kosmetyku kosztującym mniej niż 9 zł. Właśnie dlatego ten balsam z miodem tak szybko stał się jednym z moich ulubieńców na lato.

Zerknij też na cacko z Hebe: Sztos z Hebe na siwiznę. Naturalna farba w żelu, nie spływa i odżywia. Wyglądam, jakbym wyszła prosto od fryzjera

Balsam do ciała warto stosować codziennie po kąpieli. Letnia pielęgnacja odwdzięcza się pięknym wyglądem skóry

Dopiero kilka lat temu zrozumiałam, jak ogromne znaczenie ma regularne nawilżanie skóry. Wiele osób pamięta o kremie do twarzy, ale całkowicie zapomina o pielęgnacji ciała. Tymczasem latem nasza skóra jest szczególnie narażona na przesuszenie. Słońce, klimatyzacja, częste kąpiele, morska woda czy chlor w basenach sprawiają, że naskórek znacznie szybciej traci wilgoć. Efekt jest prosty do przewidzenia – skóra staje się szorstka, matowa i pozbawiona elastyczności. Regularne stosowanie balsamu pomaga temu zapobiegać i sprawia, że ciało wygląda znacznie lepiej nawet bez dodatkowych kosmetyków.

Sama zauważyłam, że kiedy codziennie po wieczornym prysznicu poświęcam dosłownie kilka minut na nałożenie produktu pielęgnacyjnego, rano moja skóra wygląda zupełnie inaczej. Jest bardziej miękka, gładsza i przyjemniejsza w dotyku. Latem ma to dla mnie szczególne znaczenie, bo częściej noszę sukienki, szorty i odkryte bluzki.

Najbardziej lubię moment, kiedy po nałożeniu balsamu skóra wygląda zdrowo i promiennie bez konieczności używania dodatkowych rozświetlaczy. Właśnie dlatego ten kosmetyk tak bardzo przypadł mi do gustu. Łączy przyjemną pielęgnację z efektem wizualnym, który zwykle kojarzy się z dużo droższymi produktami. Za niecałe 9 zł znalazłam coś, czego zupełnie się nie spodziewałam – kosmetyk, który naprawdę został ze mną na dłużej.