Miałam zrobić szybkie zakupy i wrócić do domu z bochenkiem chleba oraz kilkoma drobiazgami. Jak to zwykle bywa, moje plany zweryfikowała alejka z produktami do domu. Wśród różnych dodatków zauważyłam porcelanę, obok której po prostu nie potrafiłam przejść obojętnie. Delikatny kwiatowy wzór od razu przyciągnął mój wzrok i przez chwilę miałam wrażenie, że oglądam zastawę z niewielkiej manufaktury, a nie produkt dostępny w zwykłym dyskoncie. Ostatecznie zamiast wyjść tylko z pieczywem, wróciłam także z kubkiem i talerzem, za które zapłaciłam po 14,99 zł za sztukę. Ani przez moment nie żałowałam tej decyzji.
Już z daleka wyglądała jak porcelana z butikowego sklepu. Gdy wzięłam ją do ręki, przepadłam
Nie wiem, co najbardziej mnie urzekło w tym cacko z Biedronki. Czy subtelne kwiaty przypominające ręcznie malowane irysy, czy może delikatne złote wykończenie na krawędziach. Jedno jest pewne – ta kolekcja zdecydowanie wyróżniała się na sklepowej półce. Zamiast krzykliwych kolorów czy modnych geometrycznych wzorów postawiono na elegancję i ponadczasowy styl. To właśnie takie dodatki lubię najbardziej, bo nie wychodzą z mody po jednym sezonie. Najpierw sięgnęłam po talerz. Gdy obejrzałam go z bliska, jeszcze bardziej spodobały mi się detale. Kwiaty rozmieszczono głównie przy brzegu, dzięki czemu środek pozostał jasny i minimalistyczny. Dzięki temu porcelana wygląda bardzo lekko i elegancko. Złota obwódka dodaje całości szlachetnego charakteru, ale jednocześnie nie jest przesadzona. Wszystko jest bardzo subtelne.
Zobacz także:
Obok stały kubki z tym samym motywem. Od razu wiedziałam, że jeśli kupię talerz, to kubek również musi trafić do mojego koszyka. Uwielbiam kompletne zestawy, nawet jeśli składają się tylko z dwóch elementów. Tym bardziej że kubek prezentował się równie pięknie. Kwiatowy wzór otacza niemal całą jego powierzchnię, a złoty uchwyt wygląda bardzo elegancko i sprawia, że całość przypomina porcelanę z dużo droższych kolekcji. Przez chwilę zastanawiałam się, czy naprawdę potrzebuję kolejnego kubka. Rozsądek mówił jedno, ale serce podpowiadało coś zupełnie innego. Ostatecznie wygrało to drugie. Za 14,99 zł za sztukę uznałam, że trudno będzie znaleźć podobnie efektowną porcelanę.
fot. mat. własne Story.pl
W domu prezentuje się jeszcze piękniej. Nawet zwykła kawa smakuje z niej inaczej
Po powrocie do domu od razu umyłam oba elementy i przygotowałam sobie popołudniową kawę. Właśnie wtedy przekonałam się, że był to naprawdę udany zakup. Kubek świetnie leży w dłoni, ma wygodny uchwyt i odpowiednią pojemność. Nie jest ani za ciężki, ani zbyt delikatny. Korzysta się z niego bardzo komfortowo. Talerz od razu trafił na stół razem z kawałkiem domowego ciasta. Niby to tylko porcelana, ale mam wrażenie, że nawet najprostszy deser wygląda na niej bardziej elegancko. Takie dodatki potrafią naprawdę zmienić codzienne rytuały. Zwykła kawa po pracy zamienia się w małą chwilę relaksu, a śniadanie zyskuje zupełnie inny charakter.
Jeżeli interesują cię wnętrzarskie cudeńka, to też warto sprawdzić: Wygląda jak designerski mebel za tysiące. W Jysk wyrwałam to dębowe cacko za bezcen. Do mojej małej kawalerki ideolo
Najbardziej podoba mi się to, że wzór nie dominuje całej zastawy. Kwiaty są romantyczne, ale jednocześnie bardzo subtelne. Dzięki temu porcelana pasuje zarówno do klasycznych wnętrz, jak i nowoczesnych aranżacji. U mnie świetnie komponuje się z jasnym drewnem, lnianymi serwetkami i białym obrusem. Już po pierwszym dniu wiedziałam, że ten zestaw nie będzie stał schowany w szafce na specjalne okazje. Wręcz przeciwnie. Korzystam z niego niemal codziennie, bo szkoda byłoby odkładać tak ładne rzeczy tylko na święta czy rodzinne uroczystości.
fot. mat. własne Story.pl
Goście od razu pytają, skąd mam tę porcelanę. Nikt nie zgaduje, że kupiłam ją podczas zwykłych zakupów
Kilka dni po zakupie odwiedziła mnie koleżanka. Zaparzyłam kawę, podałam ciasto i nawet nie zdążyłam usiąść, kiedy usłyszałam pytanie, gdzie kupiłam taki piękny kubek. Była przekonana, że znalazłam go w sklepie z wyposażeniem wnętrz albo zamówiłam przez internet w jednej z modnych marek. Jeszcze większe zdziwienie pojawiło się, gdy odpowiedziałam, że kupiłam go w Biedronce przy okazji codziennych zakupów spożywczych. Trudno się dziwić takiej reakcji. Kwiatowy motyw wygląda bardzo starannie, złote wykończenia dodają elegancji, a całość sprawia wrażenie znacznie droższej, niż wskazywałaby na to cena.
Lubię takie niespodzianki. Czasami najlepsze perełki trafiają się tam, gdzie zupełnie się ich nie spodziewam. Wchodzę po pieczywo albo mleko, a wychodzę z dodatkiem, który później cieszy mnie każdego dnia. Tym razem dokładnie tak było. Za komplet w postaci kubka i talerza zapłaciłam niespełna 30 zł. Trudno znaleźć dziś porcelanę o tak efektownym wyglądzie w podobnej cenie. Mam nawet ochotę wrócić do sklepu i sprawdzić, czy zostały jeszcze kolejne elementy z tej kolekcji.
To jeden z tych spontanicznych zakupów, których w ogóle nie żałuję. Dyskont znowu pozytywnie mnie zaskoczył
Nie planowałam kupować nowej porcelany, ale czasami właśnie takie nieprzemyślane decyzje okazują się najlepsze. Delikatny kwiatowy wzór, eleganckie złote akcenty i klasyczna forma sprawiają, że ten zestaw wygląda znacznie drożej, niż kosztował. Najbardziej cenię go za uniwersalność. Pasuje zarówno do codziennej kawy, jak i bardziej uroczystego podania deseru dla gości. Nie jest przesadnie ozdobny, dzięki czemu nie męczy wzroku i łatwo dopasować go do innych naczyń.
Jeśli podczas kolejnych zakupów trafisz na tę kolekcję, warto zatrzymać się przy niej choć na chwilę. Ja weszłam do Biedronki tylko po chleb, a wróciłam z porcelaną, która już pierwszego dnia stała się jedną z moich ulubionych w całej kuchni. Czasem naprawdę nie trzeba wydawać fortuny, żeby cieszyć się dodatkami, które wyglądają jak z eleganckiego sklepu z wyposażeniem wnętrz.

Obserwuj nas na Google







