Kiedy za oknem robi się ciemno jeszcze przed kolacją, regularnie nachodzi mnie ochota, żeby spakować walizkę i przenieść się gdzieś, gdzie zimowe miesiące wyglądają zupełnie inaczej. Grecja od razu pojawia się wysoko na mojej liście. Tym razem nie chodzi jednak o wykupienie hotelu i spędzanie całych dni na leżaku. Na wyspie Syros w archipelagu Cyklad ruszył nabór do programu wolontariackiego dla osób, które chcą pomagać bezdomnym kotom. Program rozpoczyna się w styczniu 2027 roku i potrwa do czerwca. Kandydaci muszą mieć co najmniej 25 lat i zadeklarować pobyt na minimum miesiąc. Zgłoszenia przyjmowane są do 30 września 2026 roku. To propozycja szczególnie ciekawa dla miłośników zwierząt, ale romantyczny obraz Grecji i mruczących kotów to tylko jedna strona całej historii.

Na Syros żyje około 3000 bezdomnych kotów i część z nich potrzebuje pomocy. Wolontariusze mają odciążyć osoby, które opiekują się nimi na miejscu

Koty w Grecji są niemal częścią krajobrazu. Wylegują się na schodach, spacerują między stolikami i pojawiają się na zdjęciach turystów. Za tym uroczym obrazkiem kryje się jednak poważny problem. Według informacji przytoczonych przez Fakt na Syros żyje około 3000 bezdomnych kotów. Część zwierząt jest głodna, zaniedbana albo znajduje się w złym stanie zdrowia. Spotyka się je między innymi przy śmietnikach, na nieużytkach oraz w opuszczonych budynkach. Lokalne organizacje mają ograniczone możliwości, brakuje również wykwalifikowanego personelu i sprawnie działających schronisk.

Zobacz także:

Właśnie dlatego potrzebni są wolontariusze i mogą to być również Polacy. Ich zadaniem nie jest głaskanie kotów przez kilka godzin, a później zwiedzanie wyspy. Lista obowiązków obejmuje opiekę nad zwierzętami, sprzątanie kuwet, opatrywanie ran oraz inne prace potrzebne do prawidłowego działania programu. Praca zajmuje około 30 godzin tygodniowo i jest rozłożona na pięć dni. Trzeba też przygotować się na bardziej wymagające zajęcia. Wolontariusze przenoszą worki z karmą ważące 15 kg, chodzą po nierównym terenie i schodach, a część obowiązków wykonują w trudno dostępnych miejscach. Pogoda również nie zwalnia z pracy. Organizatorzy oczekują osób samodzielnych, punktualnych i sumiennych, które dobrze radzą sobie z wysiłkiem fizycznym. Dla mnie właśnie te informacje są najważniejsze, bo pozwalają spojrzeć na ofertę bez różowych okularów. Syros jest grecką wyspą, a wokół będą koty, ale nie jest to darmowy urlop organizowany w zamian za okazjonalne nasypanie karmy do miski. To wolontariat z konkretnymi obowiązkami.

fot. Adobe Stock | Freesurf

Pokój i śniadanie zapewnia organizacja, ale nie jest to całkowicie darmowy urlop. Za pobyt trzeba odwdzięczyć się około 30 godzinami pracy tygodniowo

Organizacja zapewnia wolontariuszom pokój we wspólnym mieszkaniu oraz śniadanie. Pokrywa również koszty eksploatacyjne związane z zakwaterowaniem. Nie oznacza to jednak, że cały wyjazd nic nie kosztuje. Uczestnik musi mieć kompleksowe ubezpieczenie podróżne i zdrowotne obejmujące wykonywanie pracy fizycznej. Z udziałem w programie wiąże się również bezzwrotna opłata w wysokości 10 euro, którą przeznacza się na program kastracji kotów.

Szukasz inspiracji podróżniczych? To też warto sprawdzić: Polskie sanatorium właśnie wypuściło tani pakiet na Boże Narodzenie 2026 dla seniora. W cenie wyżywienie, SPA i upominki od Św. Mikołaja

Dostajemy dach nad głową i śniadanie, ale w zamian poświęcamy czas, siłę oraz energię na realną pomoc zwierzętom. Minimum miesiąc to również znacznie poważniejsza decyzja niż spontaniczny tygodniowy wyjazd. Dla osób, które dysponują czasem i naprawdę lubią pracę ze zwierzętami, właśnie taki układ ma jednak sporo uroku. Po wykonaniu swoich obowiązków nadal jest się przecież na Syros, jednej z wysp Cyklad. Nie jest to hotelowy pobyt z gotowym planem animacji, tylko zupełnie inny sposób poznawania miejsca. Zamiast oglądać wyspę wyłącznie oczami turysty, przez kilka tygodni staje się częścią codziennego życia lokalnej organizacji.

Nabór trwa do 30 września, a program rozpoczyna się w styczniu 2027 roku. Kandydat musi mieć przynajmniej 25 lat i zostać na wyspie minimum miesiąc

Tu nie ma wiele czasu na zastanawianie. Zgłoszenia można przesyłać do 30 września 2026 roku do godziny 23:59 czasu lokalnego. Sam program potrwa od stycznia do czerwca 2027 roku. Kandydat deklaruje przynajmniej miesięczny pobyt, więc wyjazd wymaga wcześniejszego uporządkowania swoich spraw w Polsce. Dolna granica wieku wynosi 25 lat. Znaczenie ma też kondycja i gotowość do pracy fizycznej. Osoby prowadzące samochód schroniska potrzebują ważnego prawa jazdy pozwalającego na prowadzenie auta z manualną skrzynią biegów.

Mnie najbardziej ujmuje jednak cel całego przedsięwzięcia. Zamiast polecieć do Grecji wyłącznie po słońce i zdjęcia, można przeznaczyć część swojego czasu na zwierzęta, które rzeczywiście potrzebują człowieka. Przy około 3000 bezdomnych kotów każda dodatkowa para rąk ma konkretne zadania do wykonania. Nie jest to więc propozycja dla osoby, która marzy głównie o spokojnym miesiącu z książką i kawą. Są kuwety do sprzątania, rany do opatrywania, ciężkie worki z karmą i teren, po którym trzeba się poruszać niezależnie od pogody. Z drugiej strony po zakończeniu pracy zostaje świadomość, że ten nietypowy pobyt na greckiej wyspie ma również sens dla jej najbardziej bezbronnych mieszkańców. I chyba właśnie dlatego ta oferta tak przyciąga uwagę. Polska zima zostaje daleko, za oknem są Cyklady, a dzień zaczyna się od śniadania i kocich obowiązków. Nie są to wakacje za darmo. To miesiąc życia na greckiej wyspie w zamian za pracę, odpowiedzialność i sporo serca zostawionego przy bezdomnych zwierzętach.