Mieszkanie w bloku ma wiele zalet, ale niewielki balkon potrafi być prawdziwym wyzwaniem. Sama od lat próbuję urządzić swoją małą przestrzeń tak, żeby zmieścić kilka kwiatów, wygodne krzesło i miejsce na poranną kawę. Problem polegał na tym, że większość stolików była albo zbyt duża, albo zwyczajnie nie pasowała do mojego balkonu.

Przeglądając ostatnio ofertę Jysk, trafiłam jednak na model, który od razu przyciągnął moją uwagę. Piaskowy kolor, minimalistyczna forma i cena niższa niż niejedna doniczka sprawiły, że postanowiłam dać mu szansę. Dziś nie wyobrażam sobie bez niego poranków na balkonie.

Zobacz także:

Mój balkon w bloku jest malutki. Na szczęście ten stolik rozwiązał jeden z największych problemów

Od zawsze miałam problem z urządzeniem małego balkonu. Gdy tylko pojawiały się pierwsze ciepłe dni, marzyłam o miejscu, gdzie mogłabym usiąść z kawą, książką albo laptopem. Rzeczywistość wyglądała jednak inaczej.

Większość stolików zajmowała zbyt dużo miejsca. Kiedy ustawiłam je przy ścianie, trudno było swobodnie przejść. Kiedy przesunęłam bliżej balustrady, robiło się jeszcze ciaśniej. Przez długi czas korzystałam nawet z prowizorycznych rozwiązań, stawiając kubek na skrzynce po kwiatach.

W końcu uznałam, że potrzebuję czegoś niewielkiego, lekkiego i praktycznego. Właśnie wtedy trafiłam na stolik RANDERUP w Jysk. Najbardziej spodobało mi się to, że mimo kompaktowych wymiarów bez problemu mieści filiżankę kawy, książkę, telefon czy niewielką doniczkę. Nie przytłacza przestrzeni i sprawia, że balkon wygląda znacznie bardziej uporządkowanie. Teraz każdego ranka wychodzę na balkon z kubkiem kawy i naprawdę mam wrażenie, że stworzyłam sobie małą strefę relaksu.

Stolik RANDERUP z Jysk kosztuje tylko 37,50 zł i wygląda bardzo elegancko

Model RANDERUP dostępny jest obecnie w kolorze jasnego piasku i kosztuje zaledwie 37,50 zł. To niewielki, okrągły stolik o średnicy 47 cm i wysokości 51 cm, dzięki czemu idealnie sprawdza się nawet na małych balkonach.

Konstrukcja została wykonana ze stali malowanej proszkowo oraz polipropylenu. Całość waży zaledwie 1,5 kg, więc bez problemu można go przestawiać w zależności od potrzeb. Bardzo podoba mi się jego minimalistyczny design. Jasnopiaskowy kolor wpisuje się w modne aranżacje skandynawskie, boho i naturalne. Dzięki temu stolik dobrze wygląda zarówno wśród zielonych roślin, jak i drewnianych dodatków.

fot. jysk.pl

Nie tylko ja jestem zadowolona z zakupu. Klienci Jysk również bardzo wysoko oceniają ten model. Jedna z kupujących przyznała, że wykorzystuje go jako kwietnik i chwali jego elegancki wygląd oraz solidne wykonanie. Inna osoba napisała, że używa stolika jako stojaka na kwiaty i docenia stabilność oraz szybki montaż. W wielu opiniach powtarza się także pochwała stosunku jakości do ceny oraz uniwersalnego piaskowego koloru. Patrząc na cenę i wykonanie, trudno się z tymi opiniami nie zgodzić.

Co jeszcze warto mieć na balkonie oprócz małego stolika? Te dodatki dadzą efekt luksusu za grosze

Kiedy już udało mi się znaleźć odpowiedni stolik, szybko doszłam do wniosku, że kilka dodatków potrafi całkowicie odmienić nawet najmniejszy balkon. U mnie obowiązkowo pojawiły się kwiaty w dekoracyjnych doniczkach. Rośliny od razu sprawiają, że przestrzeń staje się bardziej przytulna i przypomina miniaturowy ogród.

Bardzo lubię także lampki solarne. Nie wymagają podłączenia do prądu, a wieczorem tworzą wyjątkowy klimat. Kilka punktów świetlnych potrafi zmienić zwykły balkon w miejsce, z którego nie chce się wracać do mieszkania. Świetnie sprawdzają się również miękkie poduszki, składane krzesła oraz niewielkie skrzynie do przechowywania. Dzięki nim łatwiej utrzymać porządek i wykorzystać każdy centymetr przestrzeni.

Będąc w Jysku, zwróć uwagę również na to: Nareszcie szkło, a nie tandetny plastik. Płomienna perełka za 6 zł z Jysk rozświetliła mój balkon po zmroku

Coraz większą popularnością cieszą się także bambusowe maty, girlandy świetlne oraz dekoracyjne lampiony. To właśnie takie drobiazgi sprawiają, że balkon zaczyna przypominać przytulną strefę relaksu rodem z wakacyjnych kurortów. Ja zaczęłam od stolika za 37,50 zł. I szczerze mówiąc, był to jeden z najlepszych balkonowych zakupów, jakie zrobiłam w ostatnich latach.