Lubię znajdować rzeczy, które wyglądają dużo drożej, niż kosztują. Szczególnie wtedy, gdy łączą wygodę, solidne wykonanie i efekt "wow". Ostatnio trafiłam w Jysk na fotel, który od razu skradł moje serce. Po kilku tygodniach użytkowania mogę śmiało powiedzieć, że to jeden z najlepszych zakupów do ogrodu, jakie zrobiłam w ostatnim czasie.

Ten fotel z Jysk wygląda jak z luksusowego hotelu. Trudno uwierzyć, ile kosztuje

Przyznam szczerze, że początkowo zwróciłam uwagę przede wszystkim na wygląd. Ten bujany fotel ogrodowy od razu wyróżnia się na tle klasycznych krzeseł i leżaków. Ma nowoczesną, lekką formę, a jednocześnie sprawia wrażenie bardzo przytulnego. Kiedy postawiłam go na tarasie, od razu stał się jego główną ozdobą.

Zobacz także:

Największe wrażenie robi jednak rozmiar. To nie jest mały fotelik, w którym siedzi się sztywno przez kilka minut. Tutaj można naprawdę wygodnie usiąść, oprzeć plecy, wyciągnąć nogi i po prostu odpocząć. Szerokość 86 cm i głębokość ponad metra robią swoje.

To może ci się spodobać: Jysk po cichu obniżył cenę o 50%. To rozkładane krzesło to superhit na taras, podobne mam w salonie, idealne na drzemki

Kilka dni temu odwiedziła mnie znajoma projektantka wnętrz. Kiedy zobaczyła ten model, od razu zaczęła go oglądać z każdej strony. Pytała, z jakiego sklepu pochodzi i ile kosztował. Była przekonana, że taki mebel musi kosztować przynajmniej ponad tysiąc złotych.

Kiedy powiedziałam, że kupiłam go na promocji za 550 zł, jej mina była naprawdę bezcenna. Sama przyznała, że podobne modele w salonach meblowych potrafią kosztować znacznie więcej.

Komfort jest tak duży, że trudno się z niego podnieść. Poduszki robią ogromną różnicę

Wiele razy kupowałam meble ogrodowe, które pięknie wyglądały na zdjęciach, ale po godzinie siedzenia okazywały się niewygodne. Tutaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Producent dołączył grubą poduszkę na siedzisko i wygodne oparcie. Dzięki temu nie czuć metalowej konstrukcji, a całe ciało ma odpowiednie podparcie. Bardzo szybko przekonałam się, że ten fotel świetnie sprawdza się podczas porannej kawy, czytania książki czy wieczornego relaksu po pracy.

Najbardziej lubię delikatne bujanie. To właśnie ono sprawia, że siedzenie staje się jeszcze przyjemniejsze. Człowiek siada tylko na chwilę, a po chwili orientuje się, że minęła godzina.

Doceniam też solidną konstrukcję. Stalowa rama wygląda bardzo stabilnie, zniesie obciążenie aż 110 kg. Sam fotel waży nieco ponad 12 kilogramów, więc w razie potrzeby można go bez większego problemu przestawić w inne miejsce.

Poduszki wykonano z poliestru, a drobne zabrudzenia można usuwać przy pomocy wody. To szczególnie ważne w przypadku mebli ogrodowych, które są narażone na kurz, pyłki i codzienne użytkowanie.

Promocja sięga aż 38 procent. Takich okazji nie widzę często

Nie ukrywam, że największym argumentem przemawiającym za zakupem była obecna promocja. Regularna cena tego modelu wynosiła 899 zł. Teraz można kupić go za 550 zł, co oznacza obniżkę o 38 procent.

Przy takich rabatach zawsze zastanawiam się, czy produkt rzeczywiście jest wart uwagi. W tym przypadku odpowiedź brzmi zdecydowanie tak. Otrzymujemy duży fotel bujany, wygodne poduszki, nowoczesny wygląd i solidną konstrukcję za kwotę, która jeszcze niedawno wydawała się nierealna.

To także jeden z tych mebli, które pasują niemal wszędzie. Dobrze wygląda na tarasie, balkonie, w ogrodzie, a nawet w większym salonie urządzonym w stylu boho lub nowoczesnym.

Mam wrażenie, że wiele osób szuka obecnie sposobów na stworzenie własnej strefy relaksu bez wydawania kilku tysięcy złotych. Ten model świetnie wpisuje się w ten trend. Wystarczy dodać mały stolik, lampiony i kilka roślin, żeby stworzyć miejsce, z którego nie będzie chciało się wychodzić.

Dlatego właśnie rozumiem zachwyt mojej znajomej projektantki. Sama często pokazuje klientom drogie rozwiązania z katalogów wnętrzarskich, a tutaj zobaczyła produkt, który wygląda bardzo efektownie, a kosztuje znacznie mniej.

Jeżeli planujesz odświeżyć balkon lub ogród przed latem, ten fotel z Jysk zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. Ja już wiem, że będzie jednym z najczęściej używanych mebli w moim domu. Czasem najlepsze okazje pojawiają się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy.