Nie spodziewałam się, że zwykłe talerze wywołają tyle emocji. Kupiłam je spontanicznie podczas przeglądania dodatków do domu w Sinsay i uznałam, że będą ciekawym uzupełnieniem mojej zastawy. Dziś wiem jedno – to jeden z tych zakupów, które regularnie przyciągają uwagę gości. Za każdym razem słyszę pytania o to, gdzie je znalazłam i ile kosztowały. Gdy zdradzam cenę, większość osób jest szczerze zaskoczona. A ja się wcale temu nie dziwię.
Na zdjęciach wyglądały elegancko. Na żywo zrobiły jeszcze większe wrażenie
Przyznam, że początkowo zainteresowało mnie przede wszystkim ażurowe wykończenie. Nie jest to detal, który często spotykam w niedrogich elementach zastawy stołowej. Kiedy odebrałam zamówienie z Sinsay, od razu zauważyłam, że talerze prezentują się znacznie lepiej niż na zdjęciach. Delikatne zdobienia wokół krawędzi i subtelny ornament sprawiają, że wyglądają jak element znacznie droższej kolekcji. Mają w sobie coś z klasycznej porcelany, choć wykonano je z kamionki. Najbardziej spodobało mi się to, że są dekoracyjne, ale nie przesadzone. Dzięki temu pasują zarówno do codziennych posiłków, jak i bardziej uroczystych spotkań przy stole.
Zobacz także:
fot. sinsay.pl
Ornament przypomina mi pałacowe wnętrza. Jednocześnie talerz z kamionki nie wygląda staromodnie
Wiele zdobionych naczyń ma jeden problem – bardzo łatwo przekroczyć granicę między elegancją a przesadą. W tym przypadku udało się znaleźć idealny balans. Ornament zdobiący powierzchnię talerza przywodzi mi na myśl dekoracje inspirowane klasycznymi europejskimi pałacami. Za każdym razem, gdy nakrywam nimi stół, mam wrażenie, że dodają całej aranżacji odrobiny luksusu. Co ciekawe, mimo wyraźnych zdobień talerze nie wyglądają ciężko. Biały kolor i błyszczące wykończenie sprawiają, że prezentują się lekko i świeżo. Dzięki temu dobrze komponują się zarówno z nowoczesnymi dodatkami, jak i bardziej tradycyjnymi elementami wystroju.
Goście zawsze zwracają na nie uwagę. Pytanie o sklep stało się już tradycją
Nie przesadzę, jeśli napiszę, że to najczęściej komentowany element mojej zastawy. Nieważne, czy podaję na nich ciasto, śniadanie czy lekką kolację – goście niemal zawsze zwracają na nie uwagę. Najczęściej rozmowa wygląda bardzo podobnie. Ktoś bierze talerz do ręki, przygląda się ażurowym zdobieniom i pyta, z jakiego sklepu pochodzi. Kiedy odpowiadam, że kupiłam go w Sinsay, zwykle widzę zaskoczenie. Jeszcze większe zdziwienie pojawia się po usłyszeniu ceny. Wiele osób zakłada, że podobne modele pochodzą z ekskluzywnych sklepów z wyposażeniem wnętrz i kosztują wielokrotnie więcej. Tak samo ludzie reagują, kiedy pytają mnie o metamorfozę salonu z designerskim hitem z Action. Wzięłam 3, bo są po 35 zł.
Zwykły posiłek wygląda na nich lepiej. To drobiazg, który zmienia odbiór stołu
Nigdy nie sądziłam, że talerz z kamionki może aż tak wpływać na odbiór serwowanych potraw. Okazuje się jednak, że odpowiednia oprawa ma ogromne znaczenie. Nawet proste śniadanie wygląda bardziej apetycznie, gdy podaję je na eleganckiej zastawie. Owoce, ciasta czy drobne przekąski prezentują się wyjątkowo efektownie na tle białej kamionki z dekoracyjnym ornamentem. To jeden z tych dodatków, które sprawiają, że codzienne czynności stają się przyjemniejsze. Nie trzeba organizować wystawnego przyjęcia, by poczuć odrobinę elegancji przy własnym stole.
Kamionka okazała się praktyczna. Nie muszę traktować tych talerzy jak eksponatów
Choć wyglądają bardzo dekoracyjnie, nie są wyłącznie ozdobą. To ważne, bo nie lubię kupować rzeczy, które później stoją w szafce i czekają na specjalne okazje. Talerze wykonano z kamionki, dzięki czemu sprawiają wrażenie solidnych. Korzystam z nich regularnie i nie mam poczucia, że muszę obchodzić się z nimi wyjątkowo ostrożnie. To połączenie praktyczności i atrakcyjnego wyglądu sprawiło, że szybko stały się jednym z moich ulubionych elementów zastawy.
W świecie dodatków do domu często zakładamy, że elegancki wygląd musi oznaczać wysoką cenę. Ten zakup przypomniał mi, że nie zawsze tak jest. Za 22,99 zł dostałam talerz, który nie tylko świetnie prezentuje się na stole, ale także regularnie zbiera komplementy od gości. Ażurowe wykończenie, subtelny ornament i klasyczna biel tworzą połączenie, które wygląda znacznie drożej, niż wskazuje metka. Nic więc dziwnego, że każda wizyta kończy się tym samym pytaniem: „Skąd masz te talerze?”.

Obserwuj nas na Google







