Jeszcze kilka lat temu balkon był dla wielu osób miejscem, na którym suszyło się pranie albo przechowywało rzadziej używane rzeczy. Dziś coraz częściej traktujemy go jak dodatkowy pokój i naturalne przedłużenie salonu. To właśnie tam pijemy poranną kawę, odpoczywamy po pracy i spędzamy ciepłe wieczory. Nic więc dziwnego, że coraz większą uwagę zwracamy na wygodne meble i dodatki, które pomagają stworzyć przytulną przestrzeń do relaksu. Sama od dawna marzyłam o takim miejscu, ale długo nie mogłam znaleźć rozwiązania, które naprawdę pasowałoby do mojego budżetu.

Fotel wiszący z Lidla od razu przykuł moją uwagę. Cena była tak dobra, że nie chciałam ryzykować wyprzedania

Nie będę ukrywać, że ceny mebli i dodatków na balkon potrafią dziś naprawdę zaskoczyć. Kiedy zaczynałam urządzać swoją przestrzeń na świeżym powietrzu, szybko doszłam do wniosku, że wiele rzeczy zwyczajnie nie mieści się w moim budżecie. Przez długi czas na balkonie nie miałam praktycznie nic poza kilkoma donicami. Szkoda mi było wydawać kilkaset złotych na pojedynczy mebel, nawet jeśli bardzo mi się podobał.

Zobacz także:

Pewnego wieczoru przeglądałam jednak ofertę Lidla i wtedy w oko wpadł mi fotel wiszący. Już po pierwszym spojrzeniu wiedziałam, że jest to dokładnie ten typ mebla, którego brakowało mi na balkonie. Największym zaskoczeniem okazała się jednak cena. Kiedy zobaczyłam kwotę 79,99 zł, przez chwilę zastanawiałam się, czy na pewno dobrze widzę. Nie myśląc zbyt długo, od razu złożyłam zamówienie, bo miałam przeczucie, że taka oferta nie będzie czekała wiecznie.

Po dostawie okazało się, że jest to klasyczny fotel brazylijski, który od kilku sezonów cieszy się ogromną popularnością. To wiszący model przeznaczony do relaksu, zawieszany na jednym punkcie mocowania. Powierzchnia siedzenia ma około 94 x 130 cm, więc miejsca jest naprawdę sporo. Cała konstrukcja ma około 60 cm długości, 100 cm szerokości i 120 cm wysokości. Producent deklaruje maksymalne obciążenie na poziomie około 100 kg, a mocne sznurki z pętlami sprawiają wrażenie bardzo solidnych. Doceniłam również to, że fotel nadaje się zarówno do użytkowania wewnątrz domu, jak i na zadaszonym balkonie czy tarasie.

fot. lidl.pl

Fotel brazylijski świetnie wpisuje się w każdą aranżację. Wygodna poduszka sprawia, że trudno z niego wstać

Kiedy rozpakowałam przesyłkę, od razu zwróciłam uwagę na kolor. Fotel utrzymany jest w klasycznym beżowym odcieniu, który pasuje praktycznie do wszystkiego. Takie neutralne barwy mają ogromną zaletę. Nie dominują przestrzeni i łatwo dopasować je zarówno do nowoczesnych, jak i bardziej tradycyjnych aranżacji.

W moim przypadku był to strzał w dziesiątkę. Balkon utrzymany jest w naturalnych kolorach, więc beżowy materiał od razu idealnie się w niego wpisał. Całość wygląda lekko, przytulnie i bardzo spokojnie. Producent podaje, że to model w stylu boho i faktycznie coś w tym jest. Drewniana poprzeczka oraz naturalna kolorystyka sprawiają, że fotel tworzy bardzo wakacyjny klimat.

Najbardziej urzekła mnie jednak poduszka dołączona do zestawu. Niby to niewielki dodatek, ale robi ogromną różnicę podczas codziennego użytkowania. Poduszka jest miękka i przyjemna, dzięki czemu siedzenie w fotelu staje się jeszcze bardziej komfortowe. Bardzo doceniłam fakt, że nie musiałam szukać dodatkowych akcesoriów ani dokupować niczego osobno. Wszystko było gotowe do użycia od razu po zamontowaniu.

Fotel wiszący z Lidla sprawdzi się również w mieszkaniu. Sama zastanawiam się nad tym rozwiązaniem

Kilka razy złapałam się nawet na tym, że zaczęłam zastanawiać się nad przeniesieniem fotela do mieszkania po zakończeniu sezonu balkonowego. Jest na tyle klasyczny i uniwersalny, że bez problemu odnalazłby się również w salonie. Coraz częściej myślę o zamontowaniu specjalnego haka w suficie i stworzeniu własnego kącika relaksu na jesienne oraz zimowe wieczory. Taki fotel nie zaburzyłby wystroju wnętrza, a wręcz przeciwnie – mógłby stać się jego najciekawszym elementem.

Zerknij też na ten zestaw mebli ogrodowych: Myślałam, że to cena za sofę do ogrodu, a ciocia dała tyle za 4-częściowy zestaw z poduchami. Jysk kusi obniżką o 51%

Fotel można zamontować na kilka różnych sposobów. Wybór zależy głównie od dostępnej przestrzeni

U mnie sprawdziło się najprostsze rozwiązanie. Fotel przytwierdziłam do sufitu na balkonie za pomocą specjalnego haka przeznaczonego do tego typu konstrukcji. Dzięki temu nie zajmuje dodatkowego miejsca na podłodze, co ma ogromne znaczenie szczególnie na mniejszych balkonach. Cała przestrzeń pozostała funkcjonalna, a jednocześnie zyskałam wygodne miejsce do odpoczynku.

Wiele osób decyduje się również na zakup specjalnego stelaża przeznaczonego do foteli wiszących. To dobre rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą wiercić w suficie albo mieszkają w miejscu, gdzie montaż haka jest utrudniony. Taki stelaż pozwala też łatwo przestawiać fotel w różne miejsca. Moim zdaniem ma jednak jedną wadę. Zajmuje znacznie więcej przestrzeni niż klasyczne zawieszenie i na niewielkim balkonie może okazać się po prostu niepraktyczny.

Ciekawą opcją jest także zamocowanie fotela pod zadaszoną pergolą lub pod drewnianą konstrukcją tarasową. W przypadku większych balkonów i ogrodów takie rozwiązania prezentują się bardzo efektownie. Widziałam też aranżacje, w których fotel wiszący zawieszono na solidnej belce pod sufitem salonu. Efekt był naprawdę świetny i trudno było przejść obok niego obojętnie.

Dziś nie żałuję ani jednej złotówki wydanej na ten zakup. Balkon wreszcie stał się miejscem, z którego faktycznie korzystam każdego dnia. Wieczorna kawa, chwila z książką albo po prostu kilka minut odpoczynku po pracy smakują zupełnie inaczej, kiedy można wygodnie usiąść i delikatnie się bujać. Patrząc na cenę tego modelu, nadal trudno mi uwierzyć, że udało mi się znaleźć tak przyjemny mebel za mniej niż 80 zł.