Nie ukrywam, że dodatki kuchenne w stylu retro zawsze miały dla mnie wyjątkowy urok. Delikatne zaokrąglenia, błyszczące wykończenia i kremowe kolory sprawiają, że nawet zwykła kuchnia wygląda bardziej elegancko. Przez długi czas moim małym marzeniem był czajnik i toster marki Smeg. Niestety, kiedy widziałam ceny sięgające kilkuset złotych za pojedynczy sprzęt, entuzjazm szybko opadał.
Ostatecznie zawsze dochodziłam do wniosku, że za takie pieniądze można kupić znacznie więcej praktycznych rzeczy do domu. Właśnie dlatego gdy zobaczyłam nową serię retro od Silvercrest w Lidlu, od razu przyciągnęła moją uwagę. Pierwsza myśl? Wygląda zaskakująco podobnie do dużo droższych odpowiedników.
Zobacz także:
O sprzętach Smeg marzyłam latami. Są proste, eleganckie i ponadczasowe, ale cena skutecznie studziła zapał
Nie bez powodu produkty marki Smeg stały się ikoną designu na całym świecie. Ich wzornictwo nawiązuje do dawnych lat, a jednocześnie świetnie odnajduje się w nowoczesnych wnętrzach.
Zawsze podobało mi się to, że sprzęty te nie są przesadnie ozdobne. To właśnie ich prostota sprawia, że wyglądają tak elegancko. Delikatne linie, subtelne kolory i charakterystyczne wykończenia sprawiają, że nawet zwykły czajnik staje się dekoracją kuchni.
Niestety ceny tych dodatków potrafią skutecznie zniechęcić. Za markowy czajnik trzeba często zapłacić około 600 zł, a do tego dochodzi jeszcze koszt tostera i innych dodatków, które przecież są niezbędne w codziennym życiu. Właśnie dlatego bardzo ucieszyłam się, gdy Lidl wprowadził kolekcję retro od Silvercrest. Dzięki niej mogłam osiągnąć podobny efekt wizualny bez wydawania fortuny. Na zakupach zaoszczędziłam więc około 1000 zł.
Retro czajnik z nowej kolekcji Lidla wygląda niemal jak kultowy Smeg. Kosztuje jednak około 6 razy mniej
Retro czajnik Silvercrest z serii 1973 kosztuje w Lidlu tylko 99 zł. Już na pierwszy rzut oka zwraca uwagę kremowy kolor, chromowane detale i styl inspirowany klasycznym wzornictwem Smega. Urządzenie ma pojemność użytkową około 1,7 litra, dzięki czemu bez problemu przygotuje herbatę dla całej rodziny. Moc od 2600 do 3100 W sprawia, że woda gotuje się bardzo szybko.
fot. lidl.pl
Producent wyposażył go także w wysokiej jakości stalową podstawę z ukrytym elementem grzewczym, obrotową podstawę 360 stopni, automatyczne wyłączanie bezpieczeństwa oraz zabezpieczenie przed pracą na sucho.
Praktycznym dodatkiem jest również wskaźnik poziomu wody, wyjmowany filtr antywapienny oraz schowek na kabel. Nie zabrakło także podświetlanego włącznika z diodą LED. Patrząc na jego wygląd, naprawdę trudno uwierzyć, że kosztuje jedynie 99 zł.
Do kompletu można dobrać retro toster. Wygląda niemal identycznie jak kultowy Smeg
Jeśli tak jak ja marzysz o spójnym zestawie na blacie kuchennym, Lidl przygotował również retro toster z tej samej kolekcji Silvercrest. Podobnie jak czajnik kosztuje 99 zł i został utrzymany w identycznej stylistyce. Kremowa obudowa, zaokrąglone kształty i chromowane elementy sprawiają, że oba urządzenia wyglądają jak komplet.
fot. lidl.pl
Toster z Lidla oferuje moc od 820 do 980 W oraz sześć poziomów przyrumienienia. Dzięki elektronicznej kontroli brązowienia pieczywo opieka się równomiernie. Producent zadbał także o funkcję rozmrażania, podgrzewania i zatrzymania opiekania.
Ten artykuł również może cię zainteresować: Hibiskusowe cuda wyglądają jak malowane akwarelą. Obkupiłam się w Pepco, z portfela mało co ubyło
Urządzenie automatycznie centruje kromki chleba, a specjalna nakładka pozwala wygodnie podgrzewać bułki czy rogaliki. Przydatnym rozwiązaniem jest również wyjmowana tacka na okruchy oraz automatyczne wyłączenie w przypadku zablokowania pieczywa.
Sama muszę przyznać, że gdy zobaczyłam oba urządzenia stojące obok siebie, od razu pomyślałam o znacznie droższych sprzętach premium ze Smega. Różnica jest jednak ogromna, jeśli chodzi o cenę. Zamiast wydać ponad tysiąc złotych na komplet, tutaj za czajnik i toster zapłacimy łącznie zaledwie 198 zł. To właśnie dlatego coraz więcej osób wybiera dziś takie sprytne zamienniki.









