Kiedy ciocia powiedziała mi, że w tym roku rezygnuje z hotelu i wybiera rejs po Morzu Śródziemnym, byłam szczerze zaskoczona. Zawsze stawiała na sprawdzone rozwiązania i wakacje w jednym miejscu. Tym razem postawiła jednak na luksusowy statek, a dodatkowo skorzystała z 10-procentowej zniżki dla osób po 65. roku życia. Po powrocie przyznała, że był to jeden z najlepszych wyjazdów w jej życiu.
Początkowo miała sporo obaw. Po kilku dniach stwierdziła, że hotel już nie daje jej takiej wygody
Moja ciocia od lat wyjeżdżała na klasyczne wakacje. Rezerwowała hotel, rozpakowywała walizkę i przez tydzień zwiedzała najbliższą okolicę i leżała na plaży. Tym razem znajoma namówiła ją na coś zupełnie innego – rejs po Zachodnim Morzu Śródziemnym z wylotem z Warszawy i rozpoczęciem podróży w porcie Civitavecchia niedaleko Rzymu. Na początku nie była przekonana. Zastanawiała się, czy statek nie będzie zbyt duży, czy nie będzie odczuwała kołysania i czy taki sposób podróżowania rzeczywiście okaże się wygodny. Wszystkie wątpliwości zniknęły jednak już pierwszego dnia.
Zobacz także:
Najbardziej zachwyciło ją to, że hotel dosłownie płynął razem z nią. Nie musiała codziennie pakować walizki, szukać kolejnego noclegu ani martwić się o transport między miastami. Wieczorem kładła się spać w komfortowej kabinie, a rano budziła się w zupełnie nowym miejscu. Przyznała mi, że wcześniej nie rozumiała fenomenu rejsów. Dziś mówi, że to jeden z najbardziej komfortowych sposobów zwiedzania kilku krajów podczas jednego urlopu.
fot. Adobe Stock | Pavel Kašák
Na statku wszystko miała pod ręką. To właśnie ten komfort najbardziej doceniają seniorzy
Ciocia opowiadała, że każdego dnia mogła korzystać z restauracji, kawiarni, pokładów widokowych i licznych atrakcji dostępnych na statku. Nie musiała zastanawiać się, gdzie zje śniadanie ani szukać miejsca na kolację po całym dniu zwiedzania. Wszystko znajdowało się kilka minut spacerem od kabiny. To właśnie dlatego coraz więcej seniorów wybiera rejsy zamiast tradycyjnych wakacji w hotelach. Taki sposób podróżowania pozwala zobaczyć wiele miejsc bez konieczności ciągłego przemieszczania się z ciężkim bagażem. Statek staje się jednocześnie hotelem, restauracją i środkiem transportu.
Jeżeli szukasz inspiracji podróżniczych, to też może cię zainteresować: Seniorze, tu spędzisz relaksujące dwa tygodnie. Uzdrowisko ma wody mineralne i borowinę. Za wszystko zapłaci NFZ
Moja ciocia szczególnie doceniła to, że mogła zwiedzać we własnym tempie. Jednego dnia wybrała się do Rzymu, który znajduje się około godziny drogi od portu w Civitavecchii. Spacerowała w okolicach Koloseum, Fontanny di Trevi i Placu św. Piotra, a wieczorem wróciła na statek, gdzie czekała już kolacja i wygodna kabina. Innym razem postanowiła zrezygnować z intensywnego zwiedzania i po prostu odpocząć na pokładzie. Powiedziała, że właśnie ta swoboda najbardziej jej odpowiadała. Niczego nie musiała, ale mogła korzystać z atrakcji wtedy, kiedy miała na to ochotę.
Dodatkowa zniżka była miłym zaskoczeniem. Dzięki niej łatwiej było podjąć decyzję o wyjeździe
Ciocia przyznała, że dużą rolę odegrały również koszty. W wybranej przez nią ofercie osoby, które ukończyły 65 lat, mogą skorzystać z 10-procentowej zniżki. To sprawiło, że cena wyjazdu stała się jeszcze bardziej atrakcyjna. Jak sama powiedziała, wcześniej była przekonana, że rejs luksusowym statkiem to propozycja wyłącznie dla bardzo zamożnych osób. Po przejrzeniu oferty okazało się jednak, że przy uwzględnieniu przelotu i noclegów taki sposób podróżowania wcale nie musi być droższy od klasycznych wakacji.
Podczas rejsu szczególnie spodobało jej się to, że każdego dnia mogła budzić się z nowym widokiem za oknem. Jednego ranka podziwiała włoskie wybrzeże, kolejnego przygotowywała się do zwiedzania następnego portu. Dzięki temu w ciągu jednego wyjazdu zobaczyła znacznie więcej niż podczas tradycyjnego pobytu w jednym hotelu. Po powrocie śmiała się, że najtrudniejsze było... przyzwyczajenie się do zwykłych wakacji. Po takim komforcie trudno wrócić do ciągłego pakowania walizek i wielogodzinnych przejazdów między kolejnymi miejscowościami.
Dziś już planuje następny rejs. Twierdzi, że to idealny sposób na spokojne zwiedzanie świata
Kilka dni po powrocie spotkałyśmy się na kawie i praktycznie przez całe popołudnie opowiadała o swojej podróży. Pokazywała zdjęcia z pokładu, wspominała poranki z widokiem na morze i mówiła, że pierwszy raz od dawna wróciła z wakacji naprawdę wypoczęta. Jej zdaniem największą zaletą rejsów jest połączenie wygody z możliwością odkrywania nowych miejsc. Nie trzeba codziennie organizować logistyki ani martwić się o kolejne noclegi. Wszystko jest pod ręką, a jednocześnie każdego dnia można zobaczyć coś nowego.
Coraz więcej osób po 65. roku życia przekonuje się do takiego sposobu podróżowania właśnie z tych powodów. Komfort, brak konieczności częstych przeprowadzek i możliwość zwiedzania kilku miejsc podczas jednego wyjazdu sprawiają, że rejs staje się ciekawą alternatywą dla klasycznego hotelu. Patrząc na entuzjazm mojej cioci, wcale mnie to nie dziwi. Jeszcze kilka miesięcy temu nie wyobrażała sobie wakacji bez hotelu. Dziś mówi, że jeśli tylko będzie miała okazję, kolejny urlop również spędzi na pokładzie statku, bo trudno znaleźć równie wygodny sposób na poznawanie świata.

Obserwuj nas na Google







