Jesienią coraz bardziej doceniam ubrania, które nie wymagają długiego zastanawiania się przed szafą. Szczególnie rano ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę, jest dobieranie kilku elementów stylizacji. Lubię mieć gotowy zestaw, do którego wystarczą wygodne buty i kurtka. Taki strój przydaje się też w dni, kiedy mam sporo drobnych spraw do załatwienia i większość czasu jestem w biegu. Ostatnio właśnie czegoś takiego brakowało mi w szafie.

Komplet z Mohito jest wygodny niemal jak piżama, ale wygląda znacznie lepiej. Szerokie spodnie i luźna bluza nie krępują ruchów

Wreszcie znalazłam idealny komplet na jesień, który sprawdza się u mnie na co dzień. Rano zakładam go na spacer z psem, a później mogę w tym samym stroju wyskoczyć na szybkie zakupy czy załatwić kilka spraw na mieście. Dostępny jest w Mohito i składa się z dwóch prostych elementów, które razem tworzą spójną całość.

Zobacz także:

Najpierw zwróciłam uwagę na spodnie. Mają szerokie nogawki, dzięki czemu materiał swobodnie opada i nie opina nóg. Dla mnie to ogromna zaleta, bo nie lubię dresów, które są ciasne w udach czy łydkach. Tutaj mam pełną swobodę podczas chodzenia, siedzenia czy schylania się. W talii znajduje się elastyczny pas oraz wiązanie, więc spodnie dobrze trzymają się na swoim miejscu. Gumka nie uciska mnie w brzuch i właśnie dlatego mogę chodzić w nich przez wiele godzin.

fot. mohito.com

Do spodni można dobrać bluzę z dekoltem V. Ona również ma prosty, luźniejszy krój, więc nie opina sylwetki, tylko delikatnie ją opływa. Ma długie rękawy, a dekolt w serek znajduje się zarówno z przodu, jak i z tyłu. Lubię takie wycięcie, ponieważ optycznie wydłuża szyję i sprawia, że górna część sylwetki wygląda smuklej. Dzięki temu cały zestaw nie przypomina typowego sportowego dresu.

fot. mohito.com

Spodnie kosztują 99,99 zł, natomiast za bluzę trzeba zapłacić 79,99 zł. Za cały zestaw wychodzi więc 179,98 zł. Moim zdaniem nie jest to wygórowana kwota, zwłaszcza że oba elementy zawierają aż 68% bawełny. Do tego nie muszę zawsze nosić ich razem. Spodnie mogę założyć do zwykłego T shirtu czy swetra, a bluzę zestawić z jeansami.

Komplet na jesień jest dostępny w dwóch spokojnych kolorach. Ja wybrałam szarość, ale złamana biel też wygląda świetnie

Komplet z Mohito dostępny jest w dwóch kolorach: szarym oraz kremowym wpadającym w złamaną biel. Ja postawiłam na szarość. To jeden z tych odcieni, które uwielbiam w codziennych ubraniach, bo rano nie muszę długo zastanawiać się nad dodatkami. Zakładam białe sneakersy, narzucam kurtkę i stylizacja jest gotowa. Szary wygląda sportowo, ale dzięki szerokim nogawkom spodni i dekoltowi V całość nadal prezentuje się schludnie.

Druga wersja jest znacznie jaśniejsza. Kremowy odcień wpadający w złamaną biel wygląda świeżo i delikatnie, dlatego cały komplet nabiera trochę bardziej eleganckiego charakteru. Jesienią, gdy dookoła zaczynają dominować brązy i czerń, taka jasna baza przyjemnie rozświetla całość.

Zerknij też na modowe hity z Action: Otula jak koc, a wygląda jak modna kurteczka. Ten czekoladowy "baranek" z Action pasuje do botków i mokasynów

Bawełna w składzie była dla mnie kolejnym argumentem za zakupem. Przy ubraniach na cały dzień ma to spore znaczenie

Zawsze zwracam uwagę na składy ubrań, a tutaj zdecydowanie uznaję go za duży plus. Tak duża zawartość bawełny szczególnie cieszy mnie w komplecie, który ma służyć przede wszystkim do codziennego noszenia. Bawełna jest miękka, przyjemna dla skóry i dobrze przepuszcza powietrze.

Ma to dla mnie znaczenie szczególnie jesienią, kiedy zaczynam ubierać się warstwowo. Na bluzę zakładam kurtkę lub płaszcz, więc zależy mi na tym, żeby materiał znajdujący się bliżej ciała był komfortowy. Nie chcę po godzinie czuć, że jest mi za gorąco albo że ubranie staje się nieprzyjemne podczas dłuższego noszenia.

Właśnie dlatego komplet z Mohito tak szybko zadomowił się w mojej jesiennej garderobie. Wygląda schludnie, a jednocześnie daje mi wygodę, której rano najbardziej potrzebuję. Chyba pierwszy raz od dawna mogę wyjść z psem niemal prosto z kanapy, a sąsiedzi nie mają podstaw, żeby podejrzewać mnie o spacerowanie w piżamie.