Nie zmieniam całego wystroju mieszkania wraz z nadejściem jesieni. Wystarczy mi kilka dodatków, żeby zrobiło się przytulniej. Wyciągam cieplejszy koc, na stole pojawia się świeczka, a poranną kawę coraz częściej piję z ceramiki w jesiennych kolorach. Takie drobiazgi są znacznie tańsze niż większa metamorfoza wnętrza, a efekt zauważam od razu. Właśnie dlatego podczas przeglądania jesiennych nowości szczególnie zwracam uwagę na kubki. Używam ich przecież codziennie.
Jesienią nie potrzebuję wielkiej metamorfozy kuchni. Kilka kolorowych dodatków wystarcza, żeby zrobiło się przytulniej
Jesienne dekorowanie domu łatwo może wymknąć się spod kontroli. Tu dynie, tam figurki, nowa poszewka, świece i nagle w koszyku mam kilkanaście rzeczy, których za kilka tygodni nie będę już chciała oglądać. Z tego powodu coraz częściej wybieram przedmioty, które nie tylko dekorują, ale również naprawdę mi się przydają.
Zobacz także:
Kubek jest dla mnie najlepszym przykładem. I tak codziennie piję kawę albo herbatę, więc jesienny model nie staje się kolejnym bibelotem zbierającym kurz. Stawiam go na stole, dokładam drewnianą deskę, lnianą serwetkę i właściwie mam gotową jesienną aranżację.
Najbardziej podobają mi się przy tym motywy zaczerpnięte z natury. Pomarańczowe, rude, zielone i brązowe liście są znacznie bardziej uniwersalne niż typowo halloweenowe dekoracje. Pasują do września, października i listopada, a ja nie mam wrażenia, że po jednym miesiącu muszę wszystko chować do pudeł.
Właśnie taki wzór przyciągnął moją uwagę w Home&You. Na pierwszy rzut oka spodobały mi się kolory, ale dopiero cena i dodatkowa promocja sprawiły, że zaczęłam liczyć, czy nie bardziej opłaca się od razu skompletować całego zestawu.
Jesienne kubki z Home&You w promocji 2+2 gratis. Skompletowałam cały zestaw za grosze
Kubek Lefis z Home&You wygląda dokładnie tak, jak wyobrażam sobie ceramikę na jesienne poranki. Ma jasną bazę, na której pojawia się kompozycja kolorowych liści i niewielkich gałązek. Dominują pomarańcze i rudości, ale są też soczyste zielone akcenty. Dzięki temu wzór nie jest monotonny.
Podoba mi się również wykończenie. Górną krawędź zaznaczono cienką pomarańczową linią. Duże ucho utrzymano w takim samym kolorze. To niewielkie szczegóły, ale właśnie one sprawiają, że całość wygląda spójnie. Kubek jest ozdobny, ale nie ma na nim napisów czy dodatkowych haseł.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Najciekawiej robi się jednak przy cenie. Obecnie kubek został przeceniony z 24,99 zł na 14,99 zł, czyli aż o 40%. Dodatkowo w Home&You trwa akcja 2+2 gratis z kodem KOMPLET. Przy zakupie czterech kubków i zastosowaniu tej promocji płacimy więc wyłącznie za dwie sztuki. Daje to 29,98 zł za cztery kubki, czyli średnio 7,50 zł za jeden.
Jesienny stół urządzam bez kupowania całego kompletu nowych dekoracji. Kubki łączę z tym, co od dawna mam w domu
Przy takich wzorach bardzo łatwo przesadzić. Gdy mam już kolorowe liście na kubkach, nie dokładam obrusu w dynie, serwetek w żołędzie i kilku figurek obok. Wolę potraktować ceramikę jako najmocniejszy element całej aranżacji.
Na co dzień zestawiłabym te kubki z drewnem i spokojnymi kolorami. Beżowa podkładka, zwykła deska do podawania ciasta czy kremowa serwetka wystarczą. Jesienne barwy na ceramice od razu stają się wtedy bardziej widoczne.
Podobnie robię w salonie. Zamiast kupować komplet sezonowych dekoracji, przenoszę kilka rzeczy, które już mam. Brązowy koc trafia na fotel, na stoliku ustawiam świecę, a do wazonu wkładam kilka gałązek. Koszt praktycznie się nie zmienia, a mieszkanie od razu wygląda inaczej.
To również może cię zainteresować: Miałam wydać stówkę, zostało 70 zł w portfelu. Na tej patelni nic mi nie przywiera, a jak szybko się ją myje. Zachwyty sąsiadki już mnie nie dziwią
To również mój sposób na ograniczenie liczby sezonowych rzeczy przechowywanych przez resztę roku. Kubki po jesieni nadal mogą zostać w kuchennej szafce i służyć do kawy czy herbaty. Nie są dekoracją, którą koniecznie trzeba schować pierwszego dnia zimy.

Obserwuj nas na Google







