Jesienią zdecydowanie częściej mam ochotę zmieniać coś w mieszkaniu i na balkonie. Wystarczy kilka niewielkich dekoracji oraz ciepłe światło, żeby wieczorem zrobiło się znacznie przytulniej. Szczególnie lubię ozdoby nawiązujące do kolorów i motywów charakterystycznych dla tej pory roku. Nie potrzebuję przy tym drogich dodatków, bo za kilka tygodni pewnie i tak zastąpię je zimowymi dekoracjami. Dlatego o tej porze roku regularnie zaglądam do ofert popularnych marketów.

Girlanda z Biedronki pojawi się w aż pięciu jesiennych wariantach. Dopiero przy sklepowej półce zdecyduję, którą zabiorę do domu

Zawsze przeglądam najnowsze gazetki marketów, bo dzięki temu wiem, czego później szukać podczas zakupów. Tym razem podczas oglądania oferty Biedronki praktycznie od razu zatrzymałam się przy jesiennych girlandach. Wyglądają tak uroczo, że już wiem, gdzie wybieram się jutro na zakupy.

Zobacz także:

Największy problem mam tylko z wyborem konkretnego wzoru. Girlanda z Biedronki będzie dostępna w pięciu wariantach. Można wybrać liście klonu, żołędzie, słoneczniki, małe dynie albo liście. Wszystkie mają typowo jesienne kolory, wśród których dominują pomarańcze, żółcie i czerwienie. Każda wersja daje trochę inny efekt.

Na szczęście cena nie powinna zrujnować mojego domowego budżetu. Jedna girlanda kosztuje 9,99 zł. Za taką kwotę mogę pozwolić sobie nawet na więcej niż jeden wariant, dlatego obawiam się, że właśnie tak skończą się moje czwartkowe zakupy.

fot. biedronka.pl

Planuję pojechać do Biedronki dość wcześnie. Takie niedrogie sezonowe dekoracje potrafią wzbudzać spore zainteresowanie, a najbardziej zależy mi na tym, żeby zobaczyć wszystkie wzory na żywo. Podejrzewam, że dopiero stojąc przed nimi, zdecyduję, która najbardziej mi się podoba.

Jesienna girlanda LED ma 1,2 m długości i daje ciepłe białe światło. Ja już znalazłam dla niej miejsce na swoim balkonie

Pod względem parametrów wszystkie warianty prezentują się podobnie. Girlanda ma około 1,2 m długości i znajduje się na niej 10 punktów LED. Światło ma ciepłą białą barwę, czyli dokładnie taką, jaką najbardziej lubię podczas jesiennych wieczorów. W połączeniu z kolorowymi dyniami, żołędziami czy liśćmi całość wygląda znacznie przytulniej niż zwykły sznur lampek.

Ja już wiem, gdzie chciałabym ją wykorzystać. Jesienią nadal spędzam trochę czasu na balkonie, szczególnie gdy wieczorem nie jest jeszcze bardzo zimno. Mój balkon jest zadaszony, dlatego właśnie tam planuję stworzyć niewielką sezonową aranżację. Girlandę rozwieszę w pobliżu miejsca, w którym najczęściej siedzę z kubkiem czegoś ciepłego. Nie wiem, czy jest przeznaczona do użytku na zewnątrz, jednak za 10 zł zbyt wiele nie ryzykuję. Liczę, że spokojnie posłuży mi przez najbliższy miesiąc lub dwa i będzie cieszyła oko podczas jesiennych wieczorów.

Najbardziej ciekawi mnie za to reakcja mojej sąsiadki. Zawsze zerka na moje sezonowe aranżacje balkonowe, a później dopytuje, gdzie znalazłam poszczególne dekoracje. Coś czuję, że gdy zobaczy świecące jesienne liście albo dynie, znowu zacznie spoglądać w moją stronę podczas podlewania swoich kwiatów. Oby tylko z tego zapatrzenia ich nie przelała.

Warto zajrzeć też do Pepco. Ta lampa robi wrażenie. Zobacz: Pepco chyba stroi sobie żarty. Kamionkowa lampa w takiej cenie to musi być błąd, lepiej brać zanim się zorientują

Biedronka dorzuca też ceramiczne figurki i większe dekoracje LED. Przy takiej ofercie trudno będzie skończyć na samej girlandzie

Girlanda najbardziej przyciągnęła moją uwagę, ale na tym jesienna oferta dekoracji się nie kończy. W gazetce znalazłam również niewielkie ceramiczne ozdoby LED. Do wyboru są między innymi dynia oraz urocze grzybki. Mają od 8 do 13 cm wysokości i świecą ciepłym białym światłem. Jedna taka dekoracja kosztuje 9,99 zł.

fot. biedronka.pl

Biedronka przygotowała też większe dekoracje LED za 19,99 zł za sztukę. Na zdjęciach widać dwie ozdoby przypominające dynie. Jedna jest niższa i bardziej zaokrąglona, natomiast druga ma wysoką, podłużną formę. W zależności od wariantu dekoracje mają 15 lub 23 cm wysokości i również dają ciepłe białe światło.

Już sama gazetka narobiła mi ochoty na jesienne dekorowanie domu, więc podejrzewam, że jutro nie skończy się na girlandzie. Najpierw chcę jednak zobaczyć wszystkie ozdoby na żywo. Dopiero wtedy zdecyduję, czy do koszyka dołączy ceramiczna dynia, jeden z grzybków, czy większa świecąca dekoracja.