Co roku obiecuję sobie, że nie będę kupowała zbyt wielu nowych ozdób na Boże Narodzenie. Mam przecież całe pudełka bombek, lampek i stroików, które wyciągam z szafy już pod koniec listopada. A jednak wystarczy, że zobaczę ciekawy pomysł na udekorowanie mieszkania, i od razu zaczynam się zastanawiać, gdzie mogłabym go wykorzystać. Tak było i tym razem, a wszystko za sprawą viralowej kokardy z Pepco.

Polki co roku mają swojego świątecznego faworyta, który staje się viralem. Welurowe kokardy sprzed roku wracają też w 2026 i znów przyciągają uwagę

Zauważyłam, że świąteczne trendy mają swój własny rytm. Jednego roku wszędzie widzę kokardy na choinkach, innym razem królują papierowe gwiazdy, wielkie dziadki do orzechów albo ceramiczne domki. Wystarczy kilka zdjęć pięknie udekorowanych mieszkań, żeby podobne ozdoby zaczęły pojawiać się dosłownie u każdego.

Zobacz także:

Co ciekawe, niektóre pomysły wcale nie znikają po jednym sezonie. Wracają w kolejnym roku, czasem w trochę innych kolorach lub rozmiarach. Tak właśnie jest z dużymi welurowymi kokardami, które zrobiły furorę w świątecznych aranżacjach w 2025 roku.

Jeszcze niedawno kokarda kojarzyła mi się przede wszystkim z pakowaniem prezentów. Przewiązywałam nią pudełko z upominkiem, czasem przyczepiałam małą ozdobę do wieńca na drzwi. Nie pomyślałabym jednak, żeby potraktować ją jako główną dekorację całej ściany czy dużego lustra. Tymczasem wielkie kokardy świąteczne potrafią zastąpić kilka mniejszych ozdób. Mają wyrazisty kształt, a długie szarfy nadają im elegancji.

Szczególnie podobają mi się modele wykonane z materiałów o aksamitnym wyglądzie. Welurowa powierzchnia inaczej odbija światło niż błyszcząca satyna. Kolor wydaje się głębszy, a całość nabiera bardziej klasycznego charakteru. Takie ozdoby pięknie komponują się z zielonymi gałązkami, drewnem i ciepłym światłem lampek.

Mam też wrażenie, że coraz częściej szukamy dekoracji, które dobrze wyglądają nie tylko na choince. Chcemy ozdobić drzwi, komodę, schody czy przestrzeń nad stołem. Wielkie kokardy świetnie wpisują się w ten pomysł, ponieważ można wykorzystać je w różnych miejscach, a po świętach schować i zachować na kolejny rok. Kiedy więc zobaczyłam, że viralowa kokarda z 2025 roku znów pojawiła się w ofercie Pepco, od razu przypomniałam sobie zeszłoroczne inspiracje i wzięłam jedną dla siebie.

Gigantyczna welurowa kokarda z Pepco kosztuje 70 zł. W sklepach dekoracyjnych podobne ozdoby potrafią kosztować znacznie więcej

Wśród świątecznych nowości Pepco znalazłam dużą kokardę dekoracyjną z długimi szarfami w głębokim czerwonym kolorze. Wygląda bardzo elegancko, szczególnie w połączeniu ze złotą ramą lustra i zielonymi gałązkami.

Największą uwagę zwróciły długie, swobodnie opadające końce materiału. To właśnie one sprawiają, że dekoracja wygląda inaczej niż zwykła kokarda. Zawieszona wysoko może tworzyć efekt szarf sięgających niemal podłogi, zależnie od miejsca montażu. Taki detal nadaje wnętrzu odświętny charakter bez konieczności ustawiania dodatkowych ozdób.

Sam środek jest duży i wyraźnie uformowany. Kokarda ma szerokie pętle, które dobrze prezentują się na tle jasnej ściany. Welurowe wykończenie sprawia, że czerwień wygląda głęboko, niemal bordowo. Nie jest to jaskrawy odcień, który kojarzy się z plastikowymi dekoracjami.

Pepco wyposażyło kokardę w metalowe kółko do zawieszania. To praktyczne rozwiązanie, ponieważ nie trzeba samodzielnie przewiązywać materiału ani zastanawiać się, jak utrzymać jego kształt. Wystarczy dobrać odpowiednie miejsce i solidny zaczep.

Cena kokardy z Pepco wynosi 70 zł. Przy tak efektownym wyglądzie uważam ją za bardzo ciekawą propozycję. W sklepach specjalizujących się w dekoracjach świątecznych duże, ozdobne kokardy bywają sprzedawane nawet za około 200 zł, choć oczywiście ceny zależą od wymiarów, materiału i sposobu wykonania.

Wielka kokarda może ozdobić lustro, drzwi albo świąteczny stół. Wystarczy wybrać odpowiednie miejsce, żeby odmienić całe wnętrze

Gdybym miała wskazać jedno miejsce, w którym ta kokarda wyglądałaby najpiękniej, wybrałabym duże lustro. Szczególnie takie w złotej albo drewnianej ramie. Zawiesiłabym ją centralnie nad górną krawędzią, pozwalając szarfom swobodnie opadać po bokach. To bardzo efektowny sposób na udekorowanie salonu lub przedpokoju. Lustro odbija światło choinkowych lampek, a czerwony materiał pięknie kontrastuje z jego powierzchnią. Nie trzeba nawet dokładać wielu innych ozdób. Wystarczy niewielka girlanda z zielonych gałązek na pobliskiej komodzie.

Drugim pomysłem są drzwi wewnętrzne. Wyobrażam sobie taką kokardę zawieszoną na drzwiach prowadzących do salonu. Długie szarfy stworzyłyby ciekawy efekt, zwłaszcza na jasnym tle. W przedpokoju mogłaby z kolei zastąpić tradycyjny świąteczny wieniec. To dobra propozycja dla osób, które lubią dekorować mieszkanie już od progu.

Duża welurowa kokarda pięknie wygląda również nad komodą. Można zawiesić ją na ścianie, a pod spodem ustawić kilka prostych dodatków. Wybrałabym ceramiczne świeczniki, niewielką choinkę w doniczce i złotą tacę. Nie dodawałabym już wielu czerwonych elementów, ponieważ sama kokarda wystarczająco przyciąga wzrok.

To również może cię zainteresować: Takie koszyki to mój sposób na porządek w małej kuchni. Nic się nie wala po blatach, a cena rozsądna

Bardzo podoba mi się również pomysł wykorzystania dużej kokardy przy schodach. Można umieścić ją na stabilnym elemencie balustrady, a wzdłuż poręczy poprowadzić zieloną girlandę. Trzeba jednak zadbać, by długie szarfy nie zwisały na stopnie i nie stwarzały ryzyka potknięcia.