Szukałam czegoś, co szybko odmieni mój balkon bez wielkiego remontu. Kwiatki fajnie wyglądają, ale trzeba je podlewać, nawozić i modlić się, żeby przetrwały upały. Osłona balkonowa z tkaniny po roku wygląda blado i zaczyna się strzępić. A sztuczna zieleń? Brzmiało tandetnie, dopóki nie zobaczyłam tego w Action.

Panele sztucznego żywopłotu za 17,99 zł za sztukę wyglądają zaskakująco dobrze. Są zrobione w 51% z polietylenu z recyklingu, można je łączyć ze sobą i łatwo powiesić na barierce. Cała metamorfoza balkonu zajmuje dosłownie pół godziny i nie potrzebujecie do tego ani wiertarki, ani pomocy sąsiada.

Zobacz także:

Ile panelów potrzebujesz na balkon? Przeliczam koszty na konkretnych przykładach

Jeden panel ma wymiary 38 na 38 centymetrów. To niewiele, więc zanim kupicie, warto policzyć, ile sztuk faktycznie potrzebujecie. Przygotowałam przykładowe wyliczenia dla trzech najpopularniejszych rozmiarów balkonów, żebyście nie musieli stać w sklepie z kalkulatorem. Mały balkon z barierką o długości około 2 metrów i wysokości 1 metra to około 2 metry kwadratowe ściany do pokrycia. Potrzebujecie wtedy około 14 paneli, co daje około 252 zł. Średni balkon, powiedzmy 3 metry długości, to już około 21 paneli i około 378 zł. Duży balkon lub taras o długości 5 metrów to około 35 paneli i 630 zł.
Na pierwszy rzut oka 252 zł za mały balkon może wydać się sporo jak na Action, ale porównajcie to z gotowymi matami bambusowymi czy osłonami z liśćmi, które w sklepach ogrodniczych kosztują 150 do 300 zł za 3 metry bieżące. A te z Action można łączyć w dowolne kształty i wymieniać pojedyncze panele, jeśli któryś się uszkodzi. Nie trzeba kupować całości od nowa.

Jeśli nie chcecie pokrywać całej barierki, można też użyć paneli tylko na jednej ścianie, np. tam, gdzie zagląda sąsiad. Wtedy wystarczy kilka sztuk i koszt spada do 50 do 70 zł. Efekt prywatności osiągnięty, portfel nietknięty.

Screen / Action.pl

Jak zamontować sztuczny żywopłot na balkonie? Trzy sposoby bez wiercenia

Producent pisze, że panele są „proste do zawieszenia” i faktycznie tak jest. Najczęściej wystarczy przypiąć je do barierki opaską zaciskową co kilkanaście centymetrów. To najprostszy sposób i trzyma się naprawdę solidnie nawet przy silniejszym wietrze. Opaski kupicie w każdym markecie budowlanym za kilka złotych za paczkę.

Drugi sposób to drut ogrodniczy. Przeciągacie go przez oczka paneli i owijacie wokół prętów balustrady. Jest bardziej dyskretny niż opaski i daje lepszy efekt wizualny, bo nic nie wystaje. Polecam go szczególnie, jeśli macie metalową balustradę z cienkimi prętami.

Trzeci wariant to powieszenie paneli na siatce ogrodowej rozpiętej wzdłuż całej barierki. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie na dużych tarasach, gdzie chcecie pokryć większą powierzchnię równomiernie. Siatka stanowi bazę, a panele łączycie ze sobą i przypinacie do niej.

Czy sztuczna zieleń na balkonie wygląda tandetnie? Zależy od jednej rzeczy

Największe obawy przed sztucznym żywopłotem dotyczą wyglądu. Nikt nie chce, żeby balkon wyglądał jak stołówka przysłonięta plastikową zielenią. Kluczowe jest jedno: gęstość ułożenia. Jeśli postawicie panele zbyt rzadko i będą widać prześwity, efekt będzie słaby. Jeśli pokryjecie całą powierzchnię szczelnie, wygląda to zaskakująco naturalnie.

Panele z Action dostępne są w różnych wariantach liści, więc warto wziąć dwa rodzaje i wymieszać je ze sobą. Dzięki temu ściana nie wygląda jednostajnie i zbliża się do prawdziwego żywopłotu, w którym też nie każdy listek jest identyczny. Mały trik, który robi dużą różnicę.

Dodatkowy plus to zero pielęgnacji. Nie musicie podlewać, nawozić, przycinać ani martwić się, że coś uschnie w środku lata. Panel wygląda tak samo w kwietniu jak we wrześniu. Można go też zdjąć na zimę i schować, choć polietylen dobrze znosi mrozy i nie trzeba tego robić. A jak dorzucicie do tego ławeczkę i lampki solarne, balkon naprawdę robi się przytulny. Ostatnio Castorama wyprzedaje ciosaną ławeczkę z drewna akacjowego, która idealnie pasuje do takiego zielonego kącika.

Sztuczny żywopłot z Action nie zastąpi prawdziwego ogrodu, ale na balkonie robi robotę. Wisi, nie wymaga niczego i wygląda świeżo przez cały sezon. Za kilkadziesiąt do kilkuset złotych macie zieloną ścianę, która zamienia zwykły balkon w miejsce, gdzie faktycznie chce się usiąść z kawą.