W sklepach ogrodniczych nie brakuje preparatów, które pomagają pozbyć się ślimaków z ogrodu. Wiele z nich działa szybko, jednak często wiąże się z dodatkowymi kosztami, a niektórzy ogrodnicy wolą unikać chemicznych środków, zwłaszcza jeśli uprawiają warzywa i owoce. Okazuje się, że z nieproszonymi gośćmi można poradzić sobie również w prosty, tani i całkowicie domowy sposób. Potrzebny będzie tylko jeden owoc, który bez problemu kupimy w każdym markecie.
Domowy sposób na pomrowy w ogrodzie
Aby pozbyć się ślimaków z ogrodu, wcale nie trzeba od razu wybierać się do sklepu ogrodniczego. Problem można ograniczyć za pomocą bardzo prostego domowego sposobu. Potrzebny jest do tego jedynie grejpfrut. Owoc należy przekroić lub pokroić na większe kawałki, a następnie rozłożyć w różnych miejscach ogrodu – najlepiej tam, gdzie pomrowy pojawiają się najczęściej, ale z dala od najcenniejszych upraw.
Zobacz także:
Zapach grejpfruta działa na ślimaki jak naturalny wabik. Woń owocu przyciąga je nocą, kiedy są najbardziej aktywne. Rano wystarczy sprawdzić przygotowane pułapki – zazwyczaj pod kawałkami grejpfruta lub w ich pobliżu gromadzi się wiele szkodników. Dzięki temu można je łatwo zebrać i wynieść poza teren ogrodu, bez konieczności stosowania chemicznych preparatów.
Przygotowanie takiej pułapki zajmuje dosłownie minutę. To rozwiązanie szczególnie docenią osoby, które chcą chronić warzywnik w ekologiczny sposób i jednocześnie ograniczyć wydatki. Warto jednak pamiętać, że pułapki najlepiej rozkładać wieczorem, ponieważ właśnie wtedy ślimaki rozpoczynają żerowanie. Rano należy je regularnie sprawdzać, aby metoda była jak najbardziej skuteczna.
Jeśli problem jest duży, warto przygotować kilka pułapek jednocześnie i rozmieścić je w różnych częściach ogrodu. Dzięki temu pomrowy będą skupiały się w kilku wybranych miejscach zamiast rozchodzić się po grządkach z warzywami czy rabatach kwiatowych.
Jakie szkody wyrządzają pomrowy w ogrodzie?
Pomrowy w ogrodzie to poważne zagrożenie, które może bardzo szybko zniweczyć cały trud włożony w uprawę roślin. Szkodniki żerują od wczesnej wiosny aż do jesieni, a największą aktywność wykazują podczas wilgotnych i ciepłych nocy. Po intensywnych opadach deszczu ich liczba potrafi gwałtownie wzrosnąć, dlatego właśnie wtedy warto szczególnie uważnie obserwować ogród.
Ślimaki żywią się nie tylko liśćmi sałaty czy kapusty, lecz także chętnie zjadają truskawki, poziomki, cukinię, młode pędy roślin ozdobnych oraz wiele gatunków kwiatów. Charakterystycznym śladem ich obecności są nieregularne dziury w liściach oraz błyszczące ślady śluzu pozostawione na ziemi i roślinach.
Te szkodniki upodobały sobie przede wszystkim młode bulwy, liście i korzenie. Uszkadzając pędy, utrudniają roślinom wzrost, co może doprowadzić nawet do obumierania upraw. Młode sadzonki bywają szczególnie narażone – czasem wystarczy jedna noc, by zostały niemal całkowicie zniszczone.
Inwazja ślimaków jest szkodliwa również dlatego, że mogą przenosić patogeny, między innymi grzyby i bakterie wywołujące choroby roślin. Nawet jeśli nie zjedzą całych plonów, uszkodzone owoce i warzywa szybciej gniją i stają się podatne na kolejne infekcje.
Prosty sposób na ślimaki w ogrodzie
Domowy sposób z wykorzystaniem grejpfruta jako wabika na ślimaki działa cuda, jednak nie jest to jedyna metoda, dzięki której te szkodniki przestaną być zmartwieniem. Warto wiedzieć, że istnieje sposób, który sprawia, że nieproszeni gości omijają ogród z daleka. Chodzi o wykorzystanie roślin jako naturalnej bariery ochronnej, która będzie trzymała ślimak na dystans.
Należą do nich między innymi szałwia, lawenda, czosnek, majeranek, cebula i tymianek. Warto docenić te rośliny nie tylko ze względu na ich walory dekoracyjne oraz spożywcze, lecz także na to, że w naturalny sposób chronią ogród przed inwazją szkodników, które błyskawicznie potrafią zniszczyć to, na co tak ciężko pracowaliśmy.

Obserwuj nas na Google







