Urządzenie balkonu było moją zmorą. Ta przestrzeń jest naprawdę niewielka i przyznam szczerze, że z zazdrością przyglądałam się tarasom moich przyjaciółek, które bez trudu mogą tam ustawić całe zestawy meblowe. Bardzo chciałam pić kawę i czytać książkę na świeżym powietrzu, jednak problemem było znalezienie odpowiedniego siedziska, które zmieści się na balkonie. W sklepie internetowym Castoramy trafiłam na ławeczkę ze skrzynią. Od razu przykuła moją uwagę. Przede wszystkim wyglądała na solidną, była piękna, ale przy tym uniwersalna. Jasne, sosnowe drewno prezentuje się bardzo stylowo i pasuje do wielu aranżacji. Design od razu przypadł mi do gustu, rozmiar pasował, a kiedy zobaczyłam, że w siedzisku jest skrzynia, przepadłam. Wiedziałam, że ta ławeczka na balkon musi być moja.
Ławeczka na balkon z naturalnego drewna. Castorama mnie nie zawiodła
Zawsze staram się, żeby zakupy były przemyślane. Nie wyrzucam pieniędzy w błoto i kupuję tylko te przedmioty, które rzeczywiści mi się przydadzą. Mam niewielkie mieszkanie, a więc muszą być nie tylko piękne, ale również funkcjonalne. Przyznam, że urządzenie balkonu było dla mnie ogromnym wyzwaniem, jednak udało mi się to zrobić przy niewielkim nakładzie finansowym, z czego jestem niezwykle dumna.
Zobacz także:
Szukałam ławeczki na balkon, która nie będzie zbyt duża. Przeglądałam ofertę Jysk i Ikei, jednak dopiero w Castoramie trafiłam na mebel, który spełnił moje wszystkie oczekiwania. Ławka Kadax pomieści dwie osoby, a zajmuje niewiele miejsca. Mogę teraz zapraszać moich gości na kawę na balkonie. Mebel został wykonany z naturalnego drewna sosnowego i jest ponadczasowy, a więc mogę z powodzeniem zmieniać aranżacje balkonu i zawsze całość będzie się dobrze prezentować.
fot. castorama.pl
W pojemnym schowku mieszczę nie tylko poduchy. To praktyczne rozwiązanie
Moja nowa ławka na balkon jest nie tylko piękna, ale również bardzo praktyczna. W siedzisku znajduje się pojemna skrzynia, do której można schować, np. akcesoria ogrodowe. Ja trzymam tam poduszki oraz inne gadżety, takie jak koce, a nawet książki. Dużym atutem jest również fakt, że ławka jest odporna na zmienne warunki atmosferyczne, a więc liczę na to, że posłuży mi przez długie lata. Na balkonie mam też sporo kwiatów i dekoracji. W szczególności do gustu przypadły mi ażurowe pochodnie, które znalazłam w Dino. W takiej cenie nie było sensu się zastanawiać.
Ławka ma 119 cm szerokości i zaledwie 45 cm głębokości. Moja mama kupiła ją na swoją działkę. Mówi, że dawno nie miała praktyczniejszego mebla. Miała stare poduchy, który obszyła i umieściła na siedzisku. Zrobiła sobie aranżację w stylu boho, a koleżanki nie mogą się napatrzeć. Uważają, że koronki przy poduszkach doskonale komponują się z naturalnym drewnem. Rzeczywiście mnie to też urzekło. A ławka kosztowała nieco ponad 350 zł, więc nie była droga. Szczerze mówiąc, to kiedyś rozglądałam się za fotelami na balkon i były znacznie droższe, a przecież mogą pomieścić tylko jedną osobę.

Obserwuj nas na Google







